Zamach na portfele kierowców

Dodano:
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych, które mają być budowane głownie z opłat od paliw lub gazu.
"Opłata paliwowa bezpośrednio przełoży się na cenę benzyny w  detalu, gdyż żaden z producentów nie weźmie tej opłaty na siebie. W zależności od rodzaju benzyny może ona wzrosnąć o 8-10 groszy za  litr" - uważa Urszula Cieślak, analityczka biura Reflex, monitorującego rynek paliw w Polsce.

Jej zdaniem, ewentualnym czynnikiem, łagodzącym skutki wprowadzenia nowej opłaty, mogłaby być poprawa sytuacji na rynku międzynarodowym. Gdyby ceny paliw na świecie spadły, to wprowadzenie opłaty paliwowej spowodowałoby, że w Polsce ceny pozostałyby na niezmienionym poziomie.

Rząd zaakceptował we wtorek projekt nowelizacji ustawy o  autostradach płatnych, który zakłada, że głównym źródłem zasilania Krajowego Funduszu Autostradowego, gromadzącego środki na budowę autostrad, będzie opłata od paliw lub gazu w wysokości 95 zł za  tonę.

Opłata na rzecz funduszu będzie pobierana od producentów, importerów oraz sprzedawców paliw silnikowych i gazu, wykorzystywanych do napędu pojazdów samochodowych, a płatnikiem będzie pierwszy podmiot, który wprowadza paliwa na rynek.

Mimo to Cieślak uważa, że jeśli te pieniądze zostaną rzeczywiście przekazane na drogi i autostrady, to kierowcy powinni jakoś przełknąć tę podwyżkę. "Bardzo ważne jest pełne kontrolowanie pozyskanych z opłaty środków."

Rząd planuje, że w przypadku przyjęcia ustawy przez Sejm, w latach 2002-2005 zostanie oddanych do eksploatacji około 500 km autostrad i 200 km dróg ekspresowych, a także ponad 40 nowych obwodnic miast.

Opłata paliwowa będzie kolejnym - obok akcyzy - parapodatkiem, nałożony na paliwo. Środki z tej drugiej tylko w niewielkim stopniu wykorzystywane są na naprawę dróg.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...