Jej zdaniem, ewentualnym czynnikiem, łagodzącym skutki wprowadzenia nowej opłaty, mogłaby być poprawa sytuacji na rynku międzynarodowym. Gdyby ceny paliw na świecie spadły, to wprowadzenie opłaty paliwowej spowodowałoby, że w Polsce ceny pozostałyby na niezmienionym poziomie.
Rząd zaakceptował we wtorek projekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych, który zakłada, że głównym źródłem zasilania Krajowego Funduszu Autostradowego, gromadzącego środki na budowę autostrad, będzie opłata od paliw lub gazu w wysokości 95 zł za tonę.
Opłata na rzecz funduszu będzie pobierana od producentów, importerów oraz sprzedawców paliw silnikowych i gazu, wykorzystywanych do napędu pojazdów samochodowych, a płatnikiem będzie pierwszy podmiot, który wprowadza paliwa na rynek.
Mimo to Cieślak uważa, że jeśli te pieniądze zostaną rzeczywiście przekazane na drogi i autostrady, to kierowcy powinni jakoś przełknąć tę podwyżkę. "Bardzo ważne jest pełne kontrolowanie pozyskanych z opłaty środków."
Rząd planuje, że w przypadku przyjęcia ustawy przez Sejm, w latach 2002-2005 zostanie oddanych do eksploatacji około 500 km autostrad i 200 km dróg ekspresowych, a także ponad 40 nowych obwodnic miast.
Opłata paliwowa będzie kolejnym - obok akcyzy - parapodatkiem, nałożony na paliwo. Środki z tej drugiej tylko w niewielkim stopniu wykorzystywane są na naprawę dróg.
em, pap