Liberia: krwawy dyktator ustąpił

Dodano:
Oskarżany o zbrodnie wojenne, prezydent Liberii Charles Taylor ustąpił ze stanowiska. Według nieoficjalnych informacji, zaoferowano mu azyl w Nigerii.
W przemówieniu do przywódców religijnych Taylor powiedział, że  zgadza się ustąpić, ale chce, by najpierw do Liberii przybyły siły pokojowe. "Nie mogę zrozumieć, dlaczego USA chcą, żebym ustąpił zanim one przybędą" - oświadczył.

Anonimowy przedstawiciel władz nigeryjskich ujawnił, że  Taylor przyjął propozycję azylu w tym kraju. "Poprosił, by dać mu 40 dni, ale Nigeria odparła, że to musi być w tym miesiącu" -  powiedział.

Taylor, którego do zrzeczenia się władzy wzywał prezydent USA, jest oskarżony o zbrodnie wojenne w sąsiednim Sierra Leone i ma stanąć przed Specjalnym Trybunałem Międzynarodowym do ścigania zbrodni wojennych popełnionych w tym kraju.

Oskarżenie dotyczy współpracy Taylora z rebeliantami w Sierra Leone. W czasie wojny domowej w tym kraju w 1990 r. zginęło 200.000 ludzi.

Rebelianci z ruchu Liberyjczycy Zjednoczeni na rzecz Pojednania i  Demokracji (LURD), którzy dążą do obalenia Taylora, oblegają stolicę Liberii, Monrowię.

W piątek zostały wznowione w Akrze, stolicy Ghany, rozmowy na  temat ewentualnego utworzenia w Nigerii rządu przejściowego. Rebelianci domagają się, by nie było w nim Taylora.

Choć w czasie pierwszej rundy rozmów 4 czerwca Taylor deklarował, że ustąpi, jeśli miałoby to przyczynić się do przywrócenia pokoju w Liberii, później zmienił zdanie. Pod koniec czerwca, po  ogłoszeniu przez rebeliantów zawieszenia broni, oświadczył, że  pozostanie na urzędzie do końca kadencji.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...