Lub czasopisma!

Dodano:
Do końca roku przedłużono śledztwo w sprawie zniknięcia słów "lub czasopisma" z projektu ustawy o rtv. Prowadzący sprawę wciąż zapoznaje się z zebranymi dotąd dowodami.
"Przedłużenie śledztwa do końca roku nie oznacza, że tak długo musimy je prowadzić. Jeśli będą podstawy do podejmowania decyzji wcześniej, to niewątpliwie to uczynimy" - powiedział zastępca szefa Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Henryk Żochowski.

Poinformował, że prowadzący sprawę prokurator zapoznaje się z  dowodami w tej sprawie. Gdy to zrobi, rozważy czy są podstawy do  przeprowadzenia dodatkowych czynności, np. przesłuchania świadków.

"A jeśli już będą podstawy do przedstawienia zarzutów, to takie zarzuty zostaną przedstawione" - dodał Żochowski. Podkreślił, że  na razie nie jest to przesądzone.

Prowadzone od lipca 2003 roku śledztwo dotyczy "przerobienia w marcu 2002 roku dokumentu w postaci rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji poprzez usunięcie z treści art. 36 ust. 3 pkt 1 wyrazów +lub czasopisma+". Brak tych słów oznaczał, że wydawcy czasopism mogli kupić ogólnopolską telewizję, a wydawcy dzienników - nie.

Na wniosek sejmowej komisji śledczej, która zajmowała się aferą Rywina, sprawę badała najpierw Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. Umorzyła ją 22 lipca tego roku z powodu niewykrycia sprawców.

Prokuratura Krajowa uchyliła jednak to postanowienie i sprawę przekazała do Białegostoku. Białostoccy prokuratorzy mówili w ubiegłym tygodniu, że w piśmie przekazującym sprawę jest "zalecenie realizacji wytycznych Prokuratury Krajowej, kierowanych wcześniej do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie".

W tych wytycznych jest ocena prawna Prokuratury Krajowej mówiąca o tym, że materiał dowodowy zebrany w sprawie uzasadnia postawienie zarzutów trzem konkretnym osobom.

Media ujawniły, że chodzi o: Janinę Sokołowską i Iwonę Galińską z  Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Tomasza Łopackiego z  Ministerstwa Kultury, którzy pracowali nad projektem ustawy o rtv.

sg, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...