Najstarszy człowiek świata nie żyje

Dodano:
Zmarł Amerykanin Fred Hale, najstarszy udokumentowany człowiek na świecie. Odszedł w wieku 113 lat, w The Nottingham na przedmieściu Syracuse.
Hale pożegnał się z życiem we śnie. Ostatnio chorował na  zapalenie płuc.

50 lat temu Hale przeszedł na emeryturę. Pracował na poczcie na  kolei.

Amerykański matuzalem miał wiele hobby, m.in. uprawiał ogródek, wekował owoce i warzywa, lubił przygotowywać domowy mus jabłkowy.

Mając 95 lat, Fred Hale poleciał do Japonii, by odwiedzić wnuka pełniącego służbę w marynarce.

W wieku 103 lat staruszek ciągle mieszkał sam i nawet własnoręcznie odśnieżał dach domu.

Hale przyszedł na świat w New Sharon, w stanie Maine. W 1910 roku ożenił się z Florą Mooers.

W marcu tego roku uznano go za najstarszego, żyjącego człowieka świata, po śmierci Joana Riudavetsa Molla z Hiszpanii. Hiszpan miał 114 lat.

Fred Hale dzierżył jeszcze jeden rekord. W wieku 108 lat nadal prowadził on samochód, choć raczej się nie rozpędzał.

Przeżył żonę, a także trójkę z pięciorga dzieci. Miał 9 wnucząt, 9 prawnucząt oraz 11 praprawnucząt.

Teraz, gdy go zabrakło, palmę pierwszeństwa w kategorii męskich seniorów rodu ludzkiego dzierży Niemiec Hermann Dornemann. Ma 111 lat.

ss, pap

Czytaj też: Przedłuż swoje życie o 20 lat
Eliksir życia
Skok do wieczności
Czy człowiek może zmartwychwstać?
Gen matuzalema
Stąd do wieczności
Polscy matuzalemowie
Potęga umiaru

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...