Liberalna sztampa

Dodano:
Jak wygląda Boże Narodzenie w epoce politycznej poprawności? Prawdopodobnie tak jak w "Rodzinnym domu wariatów".
Oglądając ten film można odnieść wrażenie, że jego scenarzyści inspirowali się "Tangiem" Sławomira Mrożka. Seniorzy rodziny Stone'ów, głównych bohaterów filmu (grają ich Diane Keaton i Craig Nelson) to weterani młodzieńczej rewolty 1968 roku. Żyją w sposób liberalny, tolerują wszelkie zachowania i w takim duchu wychowywali własne dzieci. Problem w tym, że ich najstarszy syn Everett (Dermont Mulroney) jest konserwatystą, chodzi non stop w garniturze i krawacie - atrybutach, które w domu Stone'ów wyraźnie wyklęto. I gdy znajduje podobną do siebie narzeczoną Meredith (Sarah Jessica Parker), z którą przyjeżdża do rodzinnego domu na święta, konflikt jest gotowy.

Reżyser Thomas Bezucha umieszczając w centrum uwagi filmu ekscentryczną rodzinę Stone'ów mógł wrzucić do niego właściwie wszystko, co jeszcze do niedawno uchodziło za temat tabu, a ostatnio coraz częściej wychodzi na światło dzienne dzięki regułom politycznej poprawności. Mamy więc w "Rodzinnym domu wariatów" czarnych przyjaźniących się z białymi, homoseksualistów, okularników, łysych, chorych na raka, niepełnosprawnych. Aż dziw, że w licznej rodzinie Stone'ów nikt nie cierpi na chorobliwą otyłość - choć być może dlatego, że to plaga narodowa Amerykanów w XXI wieku i przestała być objęta programem politycznej poprawności.

Oczywiście, intencje Bezuchy są piękne, nigdy zbyt dużo apeli o traktowanie wszystkich tak samo - nawet jeśli różnią się od "średniej krajowej". Problem w tym, że nasycając film treściami ideowymi reżyser najwyraźniej zapomniał o naczelnym zadaniu każdego filmowca - obowiązku nakręcenia dzieła, które będzie się od początku do końca oglądało z przyjemnością. "Rodzinny dom wariatów" to obraz sztampowy, wtórny, powielający zużyte grepsy. W porównaniu z nim "Kevin sam w domu" to perełka oryginalności wśród komedii bożonarodzeniowych. A nawet najdalej posunięta polityczna poprawność nie zdoła przesłonić miernych dowcipów.

Agaton Koziński

"Rodzinny dom wariatów" ("The Family Stone"), reż. Thomas Bezucha, USA, 2005

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...