Wypijmy za błędy

Dodano:
Za miejsce na końcu peletonu goniącego bogate kraje UE możemy podziękować polskim politykom.
Pod względem zamożności przegoniły nasz już wszystkie kraje dawnego bloku wschodniego z wyjątkiem Łotwy. Prześcignięcie naszego kraju przez Łotwę to także tylko kwestia czasu ponieważ kraj ten rozwija się w tempie 7-8 proc. rocznie podczas gdy Polska nie więcej jak 3-4 proc. rocznie. Skąd te różnice?

Otóż w ostatnich latach kraje nadbałtyckie, Słowacja i Węgry albo wprowadziły u siebie podatek liniowy, albo znacznie obniżyły podatki, pozostawiając więcej pieniędzy w portfelach obywateli. W tym czasie kolejne polskie rządy zafundowały obywatelom de facto podwyżkę podatków: zlikwidowano większość ulg podatkowych (w tym dającą najwięcej korzyści ulgę remontową) i nie waloryzowano progów podatkowych tak, że coraz więcej obywateli płaci podatki według drugiej i trzeciej stawki podatkowej. Zabrane w ten sposób środki nie zostały zainwestowane w infrastrukturę (na przykład nowe drogi), które przyciągnęłyby zagranicznych inwestorów. Zamiast tego sfinansują becikowe i wcześniejsze emerytury dla górników.

Dopóki nie zaczniemy przy urnie wyborczej wystawiać politykom rachunku za ich decyzje, dopóty zawsze będziemy maruderem wyścigu do bogatych krajów EU.

Aleksander Piński

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...