Adwokaci nie chcą połączenia z radcami prawnymi

Adwokaci nie chcą połączenia z radcami prawnymi

Adwokatura uważa, że nie ma konieczności połączenia ich samorządu zawodowego z samorządem radców prawnych. Obawiamy się fragmentarycznych zmian, chcemy systemowych - mówiła prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanna Agacka-Indecka.

Rada zareagowała w ten sposób na niedawną wypowiedź prasową wiceministra sprawiedliwości Jacka Czai, że resort przygotowuje się do prac nad połączeniem obu korporacji.

"Nikt z nami nie rozmawiał o takiej reformie, nie przedstawił też danych świadczących, że spadną ceny usług, czy wzrośnie konkurencyjność" - powiedziała prezes NRA.

Palestra podkreśla najistotniejsze cechy, które wyróżniają adwokatów spośród zawodów prawniczych, a które powinny zostać zachowane wobec osób wykonujących zawód adwokata, a które różnią ich od innych zawodów prawniczych.

Mec. Jerzy Naumann, prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego adwokatury podkreślał wagę sprawy niezależności adwokata, czyli zakazu pracowania na etat np. w instytucjach państwowych (dopuszczalnego u radców). "Niezależność jest po to, by każdy obywatel miał zagwarantowaną pełnię praw przed państwowymi organami, a umowa o pracę, mianowanie, czy służba, to emanacja zależności i podległości wobec tego kto mianuje lub zatrudnia" - przekonywał.

Inny element to adwokacka tajemnica zawodowa. "Ona jest dla klientów, by móc zapewnić im konstytucyjne prawo do obrony. Tak jak u lekarza, również u adwokata, obywatel musi być pewien, że wszystko co mu powie, pozostanie między nimi. Inną rzeczą jest, co adwokat wykorzysta do obrony" - mówił mec. Naumann.

Przekonywał też, że adwokackie zasady etyczne i odpowiedzialność dyscyplinarna oraz piecza samorządu nad wykonywaniem zawodu to nie tylko puste słowa. "Sądownictwo dyscyplinarne nie jest pozorowane. Tym się różnimy od innych zawodów prawniczych, że możemy podać przykłady wielu spraw dyscyplinarnych, liczne przykłady ukarania i nawet wydalenia z zawodów" - powiedział szef sądu dyscyplinarnego. Mec. Agacka-Indecka dodała, że w zakończonej pod koniec zeszłego roku 3-letniej kadencji władz palestry - wydalono z niej 27 adwokatów.

"Adwokatura jest otwarta dla innych zawodów, także dla radców prawnych, ale praktyka pokazuje, że nieliczne są przypadki gdy radcowie chcą przejść do naszej korporacji" - powiedziała mec. Agacka-Indecka, według której zaledwie kilku radców rocznie zmienia zawód na adwokacki. Jej zdaniem może to wynikać z faktu, że nie wszystkim jest na rękę dostosowanie się do adwokackich standardów związanych z zakazem pracy na etat, kwestiami etycznymi oraz obowiązującym w adwokaturze zakazem reklamy i obciążeniem sprawami z urzędu, z których radcowie są wyłączeni.

Mec. Agacka-Indecka podkreśliła, że nikt nie przedstawił żadnych danych, z których naprawdę wynikałoby, że po połączeniu zawodów wzrośnie konkurencyjność, czy spadną ceny. Jej zdaniem, raczej mogłoby być odwrotnie.

"Nie można zmusić ludzi, którzy w obu korporacjach są od lat, by teraz - na mocy administracyjnej decyzji - nakazać im wykonywanie innego zawodu. My nie jesteśmy szafami, które można dowolnie przestawiać" - mówił mec. Naumann. Jego zdaniem temat pojawił się, bo "gremia polityczne uznały, że jest on nośny medialnie i może przysporzyć punktów w sondażach", choć przyznał, że lepiej, gdy pojawia się on w wywiadzie prasowym, niżby miał przybrać postać pilnego projektu rządowej ustawy.

"Jeśli celem ma być połączenie zawodów, to czy chodzi o to, by inny zawód mógł się posługiwać tytułem adwokata, czy też naprawdę go wykonywać?" - pytała prezes NRA. Zasugerowała, że lepsza mogłaby się okazać rzeczywista konkurencja zawodów prawniczych, ale z zachowaniem zasad, jakimi kieruje się adwokatura, bo tylko one mogą gwarantować rzeczywistą obronę w sprawach karnych.

ab, pap

Czytaj także

 2
  • Mateusz IP
    Ja bardzo kibicuję otwarciu zawodów prawniczych.
    Za sprawą mafijno korporacyjnych układów wciąż żyjemy w głębokim PRL-u. Jest to ciąg dalszy zniewolenia. To przymus z korzystania z usług wąskiej grupki naciągaczy.
    Proponuję zapoznać się z tekstem na stronie:
    http://galba.blox.pl/2006/04/Trybunal-broni-interesow-prawniczej-sitwy.html

    Tytuł bardzo interesującego tekstu to:
    \"Trybunał broni interesów prawniczej sitwy.\"
    Gorąco polecam.
    • Janusz IP
      Byłoby cudownie gdyby zawody prawnicze zostały całkowicie otwarte. Notariusze, adwokaci, komornicy wciąż bronią dostępu do swoich profesji z ogromną szkodą dla obywateli i kraju. Niech prawnicy konkurują ze sobą. Ja nie mogłem znaleźć firmy prawniczej do sprawy. Większość zasłaniała się konfliktem interesów. Wyznaczono jednego adwokata z urzędu. Na procesie stał jak kołek. Wyrecytował kilka paragrafów, które sobie zapisał podczas spotkania w kancelarii. Na żadne pytanie sędziny dotyczące sprawy nie był w stanie udzielić odpowiedzi. Nie udzielił mi wsparcia podczas przesłuchania. Nie interesuje go, że sędzina w uzasadnieniu wyroku oddalającego pozew zmyśla i twierdzi, że ja zeznałem coś na korzyść oskarżonych, co między innymi daje jej prawo do oddalenia pozwu. Ja nigdy przytoczonych przez sędzinę słów nie wypowiedziałem. Sędzina nie pozwoliła mi złożyć zeznań które bardzo obciążały oskarżonych. Na poparcie zeznań mam mocny dowód materialny. Sędziny to nie interesowało, a adwokat nie reagował. Niecierpliwie oczekiwał końca rozprawy. To była cała jego rola. Adwokacko sędziowska sitwa niszczy prawo w naszym kraju. Kto wreszcie położy temu kres?

      Czytaj także