BP zapłaci 20 mld $ za katastrofę w Zatoce Meksykańskiej

BP zapłaci 20 mld $ za katastrofę w Zatoce Meksykańskiej

Fot. Wikimedia Commons
Po spotkaniu z prezydentem Barackiem Obamą kierownictwo koncernu BP zgodziło się odłożyć ze swoich dochodów 20 miliardów dolarów na fundusz, z którego wypłacane będą rekompensaty za szkody, spowodowane katastrofą ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej.
Fundusz będzie zarządzany przez firmę powierniczą niezależną od BP. Odszkodowania mają dostawać przedsiębiorstwa i osoby indywidualne, które poniosły straty finansowe w rezultacie wycieku ropy.

Obama rozmawiał w środę przez 20 minut w Białym Domu z prezesem BP Carlem-Henrikiem Svanbergiem i dyrektorem naczelnym koncernu Tonym Haywardem. Było to pierwsze spotkanie prezydenta z szefami BP od katastrofy z 20 kwietnia, zawinionej przez tę firmę. Poza Obamą uczestniczył w nim wiceprezydent Joe Biden i prokurator generalny Eric Holden.

BP, który prowadził wiercenia naftowe w Zatoce, nie zadbał o odpowiednie zabezpieczenia przed awarią, co doprowadziło do eksplozji na dzierżawionej przez koncern platformie wiertniczej Deepwater Horizon i uszkodzenia szybu naftowego. Dążąc do oszczędności, koncern obciął wydatki na cementową obudowę szybu i inne elementy, mające znaczenie dla bezpieczeństwa.

W przeddzień spotkania z dyrekcją koncernu Obama wygłosił telewizyjne przemówienie do społeczeństwa, w którym zapowiedział, że będzie się domagał od BP utworzenia wspomnianego funduszu i zrekompensowania strat poszkodowanym.

Zdaniem prawników, BP nie był prawnie zobowiązany do utworzenia funduszu. Zadecydowała jednak presja prezydenta i opinii publicznej.

We wtorek podano nowe dane o skali wycieku ropy. Okazało się, że z uszkodzonego szybu wytryska jej dużo więcej, niż dotychczas szacowano. Trwa akcja wypompowywania ropy z uszkodzonego miejsca i ściągania jej z powierzchni zatoki.

Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej jest największym kataklizmem ekologicznym w dziejach USA.

pap, em

Czytaj także

 1
  • PISIOR IP
    Obama chcial byc lojalnym wobec zw. zawodowych i nie zgodzil sie na pomoc firm zagranicznych w walce o zatamowanie wyplywu ropy.