"Rząd prowadzi politykę alkoholika kradnącego miedź, żeby łatać budżet"

"Rząd prowadzi politykę alkoholika kradnącego miedź, żeby łatać budżet"

Przemysław Wipler, fot. mat. prasowe
– Donald Tusk to nie typ męża stanu, który myśli kilka kadencji do przodu. To człowiek, który obecnie prowadzi politykę alkoholika, który żył na kreskę, a teraz jest gotowy wyrywać miedź z kabli pod prądem, żeby łatać na bieżąco budżet i mieć na kolejną butelkę – mówi poseł PiS Przemysław Wipler, oskarżając rząd PO o powiększenie długu państwowego i próby łatania go podwyżkami, obciążającymi społeczeństwo.
Rząd dokonuje bardzo poważnych zmian według programu exposé, który nie był zakomunikowany Polakom w czasie kampanii wyborczej. Nie po to Polacy wybierali Platformę Obywatelską, Donalda Tuska i PSL na drugą kadencję, żeby prowadzili takie niezapowiedziane działania. – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości, na temat referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. – To jest trochę taki zamach stanu. Dlatego, żeby go zalegalizować i pokazać rządowi czy ma mandat społeczny czy nie, PiS popiera referendum w sprawie emerytur– twierdzi Wipler.

– Polacy są bardzo pracowitym narodem. – uważa polityk PiS. – Tylko że my nie mówimy o wydłużeniu okresu pracy, ale w przypadku wielu Polaków, o wydłużeniu okresu niemienia pracy i wydłużeniu okresu, w którym problemem jest brak zatrudnienia i prowadzenia aktywnego życia zawodowego – uważa poseł. Dodatkowo, zdaniem Wiplera, praca do 67-go roku życia może być problemem zwłaszcza dla mężczyzn, których średnia długość życia jest niewiele wyższa niż proponowany przez nową ustawę wiek emerytalny.

PiS uważa też, że nowelizacja oznaczać będzie, iż większość Polaków przynajmniej raz w życiu będzie musiała się przebranżowić, co wygeneruje dodatkowe problemy na rynku pracy. Zdaniem opozycji, źle rokuje też obowiązujący w Polsce system  ubezpieczeniowy. – Wiele osób płaci ogromne daniny publiczne na świadczenia, których nie będzie otrzymywać albo do których dojdzie, jak przez drogę krzyżową, po wielu latach bezrobocia. Rząd z jednej strony planuje wydłużenie okresu, w którym mamy pracować, z drugiej strony odbiera tą pracę, podnosząc składki i wypychając ogromne grupy Polaków na bezrobocie. – uważa polityk PiS.

Wipler jest zdania, że polski system, w którym nie można przeprowadzić referendum w sprawie podatków, wydatków i dochodów, jest złym systemem, który wskazuje na brak zaufania parlamentarzystów do Polaków – Demokracja polega na tym, że nie można przeprowadzić zmian na które się nie ma mandatu społecznego – uważa Wipler. Jego zdaniem, ograniczanie możliwości organizowania referendum w kwestiach podatkowych jest skandaliczne i niezgodne z konstytucją .

Prawo i Sprawiedliwość nie jest przeciwne wydłużaniu wieku emerytalnego w ogóle, ale uważa, że powinno się na to odpowiednio przygotować Polaków. Decyzje przeprowadzane wbrew wyborcom są natomiast decyzjami niedemokratycznymi, wskazującymi, że kampania wyborcza to tylko „baloniki, billboardy i spoty".

Radio Dla Ciebie, is

Czytaj także

Czytaj także