Pakt fiskalny? Opozycja podzielona

Pakt fiskalny? Opozycja podzielona

PO i PSL chwalą podpisanie paktu fiskalnego, opozycja podzielona (fot. wprost) / Źródło: Wprost
Pakt fiskalny pomoże uratować finanse strefy euro - tak podpisanie dokumentu oceniają politycy PO i PSL. Przeciwko ratyfikacji paktu zagłosują PiS i Solidarna Polska. Ruch Palikota uważa, że pakt jest potrzebny, a SLD jest "raczej za" jego ratyfikacją.

Politycy koalicji PO-PSL zgodnie przekonują, że podpisanie paktu fiskalnego to dobry krok. Poseł PO Sławomir Neumann zaznaczył, że choć "pakt nie spełnia naszych wszystkich marzeń", jest jednak bardzo pomocnym narzędziem przy rozwiązywaniu problemów strefy euro. - Przypilnowanie finansów publicznych w krajach euro, które mają duże kłopoty, jest w interesie Polski - podkreślił.

Nie będzie specjalnych ograniczeń

Neumann zaznaczył, że pakt nie nakłada na Polskę jakichś znaczących ograniczeń, nakłada natomiast takie ograniczenia na kraje euro, które miały "rozpasany" system finansów publicznych. To jest dobry krok, rynki finansowe powinny być zadowolone, ta decyzja uspokoi sytuację w  Europie - ocenił.

Według niego, pakt fiskalny nie dotyczy przekazania organom międzynarodowym ważnych kompetencji polskiego państwa - dlatego w  głosowaniu w Sejmie wystarczy zwykła większość głosów.

Również w ocenie Eugeniusza Kłopotka (PSL), pakt pomoże utrzymać stabilność strefy euro. To jest zażegnanie dużo niebezpieczniejszych sytuacji, które mogłyby się pojawić, gdyby tego paktu nie podpisano -  podkreślił. Inny poseł PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że o trybie i  sposobie ratyfikacji paktu fiskalnego w Polsce powinni decydować prawnicy, a nie politycy. - To konstytucjonaliści i prawnicy powinni dokładnie przeanalizować ten dokument i przedstawić jasną wykładnię, jak będziemy głosować - dodał.

"Działanie świadomie na szkodę polskiego państwa"

Opozycja w sprawie oceny paktu jest podzielona. - To działanie świadomie na szkodę polskiego państwa - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem, premier przyłożył rękę do tego, że  Unia w dotychczasowym kształcie się rozpada. Kaczyński zapowiedział, że  PiS będzie głosowało przeciwko ratyfikacji tego paktu. W ocenie prezesa PiS, aby ratyfikować pakt, trzeba go głosować w Sejmie większością 2/3 głosów. Zdaniem b. szefowej MSZ Anny Fotygi (PiS), takie polskie wejście do unii fiskalnej nie ma żadnych podstaw w konstytucji. Według lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, premier nie miał prawa podpisywać paktu fiskalnego. - Nasi posłowie nie poprą tego paktu, podpis premiera jest gołosłowny, niepoważny, nadweręża reputację Polski -  ten traktat w Polsce nie przejdzie - powiedział lider SP. W jego opinii, "jest oczywiste, że tego typu zobowiązania Polski do zrzeczenia się części suwerenności wymaga większości 2/3 w Sejmie". - To  jednoznaczna sytuacja - powiedział Ziobro.

Rzecznik rządu Paweł Graś pytany o zarzuty PiS dotyczące niekonstytucyjności paktu fiskalnego, powiedział: "PiS codziennie mówi różne rzeczy, takie jest prawo opozycji. My jesteśmy głęboko przekonani, że zarzut niekonstytucyjności paktu fiskalnego jest nieprawdziwy, ale  będzie okazja w Sejmie, przy ratyfikacji, debatować, rozmawiać na ten temat".

Nie ma zagrożenia

Szef SLD Leszek Miller pytany, jak jego partia zagłosuje w sprawie paktu fiskalnego, odparł, że Sojusz chciałby się najpierw dokładnie z  dokumentem zapoznać. - Ale jeżeli nie będzie w nim jakichś rzeczy nie do  przyjęcia, to raczej będziemy za ratyfikacją - zapowiedział. - Jesteśmy w pociągu, który jedzie w dobrym kierunku, ale siedzimy w  drugiej klasie, nie w pierwszej. W pierwszej będziemy wtedy, gdy będziemy mogli kupić bilet w euro. Ale lepiej być w drugiej klasie w  pociągu niż stać na peronie - ocenił Miller. Na pytanie, jakie zagrożenia niesie dla Polski pakt fiskalny, odparł, że - jego zdaniem -  "nie stanowi on żadnego zagrożenia".

Rzecznik klubu Ruchu Palikota Andrzej Rozenek powiedział, że pakt jest potrzebny, po to, żeby po raz kolejny nie doszło do takiej sytuacji, jaką od wielu miesięcy możemy obserwować w Grecji. - Istotne jest, żeby wszystkie kraje w UE wprowadziły jedną walutę, wspólny system finansowy i podatkowy - wtedy będziemy stanowić przeciwwagę dla takich potęgo jak np. Chiny - dodał.

Podpisany w Brukseli przez 25 przywódców krajów UE, w tym premiera Donalda Tuska, pakt fiskalny wymusza więcej dyscypliny w  finansach publicznych, zwłaszcza w państwach eurolandu, ustanawiając nowe, bardziej automatyczne sankcje. Premier powiedział w piątek, że Sejm będzie musiał rozstrzygnąć w  głosowaniu o trybie i sposobie ratyfikacji paktu fiskalnego. Uchwałę w  sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację podejmuje Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Metoda małej ratyfikacji

Tusk zapowiedział też, że jeśli prawnicy dopuszczą taką możliwość, rząd zaproponuje metodę tzw. małej ratyfikacji. Zgodnie z konstytucją, jeśli na podstawie umowy międzynarodowej Polska przekazuje organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej, ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację takiej umowy uchwalana jest przez Sejm i  Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Jeśli jednak umowa nie dotyczy przekazania organom międzynarodowym pewnych kompetencji polskiego państwa, wystarczy zwykła większość w  Sejmie. Arytmetyka sejmowa pokazuje, że w głosowaniu w Sejmie nad ratyfikacją paktu, koalicji rządowej najprawdopodobniej nie udałoby się zebrać większości 2/3 głosów.

Międzyrządowy traktat ma wejść w życie 1 stycznia 2013 r., jeśli do  tego czasu będzie ratyfikowany przez 12 z 17 państw strefy euro.

eb, pap

Czytaj także

 0