Rozpędza się karuzela personalna w spółkach Skarbu Państwa

Rozpędza się karuzela personalna w spółkach Skarbu Państwa

Dzisiaj odbędą się nadzwyczajne walne zgromadzenia, podczas których akcjonariusze dokonają zmian w składzie rad nadzorczych PGNiG oraz Orlenu Thinkstock
Końcówka zeszłego roku przyniosła pierwsze od czasu wyborów parlamentarnych odwołania z zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Dziś rozpoczyna się kolejna tura. Tym razem jednak będziemy mieli do czynienia także z pierwszymi powołaniami na stanowiska. W najbliższych dniach ma zostać ogłoszony konkurs na firmę headhunterską, która wybierze szefa PGNiG.
Pierwszym prezesem, który wypadł z rozpędzającej się karuzeli, był szef Polskiej Grupy Energetycznej Tomasz Zadroga. Kilka dni później rezygnację z kierowania Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem złożył Michał Szubski. Obie decyzje były zaskoczeniem dla rynków. Łączyło je coś jeszcze: obaj prezesi niedługo przed rezygnacją odwiedzili na zaproszenie ministra Mikołaja Budzanowskiego budynek Ministerstwa Skarbu Państwa.

W nieco innych okolicznościach z fotelem członka zarządu Orlenu pożegnał się Marek Serafin. W tym przypadku odwołanie przez radę nadzorczą miało związek z aresztowaniem menedżera i postawieniem mu zarzutów korupcyjnych.

Zwolnione stanowiska we władzach obu paliwowych spółek zostały tymczasowo uzupełnione: od 1 stycznia gazowniczą firmą kieruje jej dotychczasowy wiceprezes Marek Karabuła (nowy prezes PGNiG ma być wyłoniony w konkursie), a Serafina zastąpił oddelegowany na trzy miesiące z rady nadzorczej Piotr Woyciechowski. Właśnie od władz tych dwóch spółek zaczną się kolejne zmiany. Dzisiaj bowiem odbędą się nadzwyczajne walne zgromadzenia, podczas których akcjonariusze dokonają zmian w składzie rad nadzorczych PGNiG oraz Orlenu. Powszechne jest przeświadczenie, że będzie to pierwszy krok do mających nastąpić w dalszej kolejności roszad personalnych w zarządach spółek.

Dodajmy, że decydujący głos na obu NWZA będzie miał Skarb Państwa, największy (choć w przypadku Orlenu wcale nie większościowy) akcjonariusz koncernów.

NWZA koncernu gazowniczego zwołano już 13 grudnia. Tydzień temu z zasiadania w radzie nadzorczej PGNiG zrezygnował jej przewodniczący Stanisław Rychlicki, uprzedzając (to informacja nieoficjalna) ruch resortu skarbu. Funkcję tę pełnił przez blisko cztery lata. Dzisiejsze walne zgromadzenie PGNiG nie tylko uzupełni ten wakat, ale także dokona kolejnych zmian w nadzorze. Wskazuje na to umieszczenie w programie NWZA projektów uchwał w sprawie odwołania członków rady i powołania nowych. Według naszych informacji w radzie może pojawić się aż sześciu nowych członków.

Jak dowiedział się Businesstoday.pl, nowa rada zbierze się już w piątek, a jedną z jej pierwszych decyzji będzie rozpisanie konkursu na firmę headhunterską, która znajdzie następcę Michała Szubskiego. Być może trzeba będzie także wyłonić innych członków zarządu PGNiG. Możliwe bowiem, że rada odwoła ze stanowisk niektórych urzędujących obecnie menedżerów.

Kandydatem na szefa PGNiG miałby być wspomniany Marek Karabuła. Od dawna wiadomo, że ma duże ambicje i marzy mu się stanowisko prezesa dużej spółki (Karabuła był szefem Nafty Polskiej, zanim ją zlikwidowano). Jak pisała prasa, wcześniej przymierzał się już do fotela szefa Orlenu, a także Ciechu.

NWZA Orlenu zwołano 15 grudnia, czyli już po aresztowaniu Marka Serafina. W projektach uchwał ? podobnie jak w przypadku walnego zgromadzenia PGNiG ? znalazły się punkty dotyczące zarówno odwołania, jak i powołania nowych członków rady nadzorczej koncernu. Z naszych informacji wynika, że na pewno miejsce w radzie straci Krzysztof Kołach, wójt gminy Bedłno, a prywatnie znajomy Waldemara Pawlaka, oraz być może jeszcze jedna osoba.

Czy nowy nadzór zajmie się w pierwszej kolejności zmianami w zarządzie? Na rynku już spekuluje się, kto mógłby zastąpić obecnego prezesa Orlenu Jacka Krawca (aresztowany wiceprezes koncernu był jego wieloletnim współpracownikiem). Paweł Burzyński, analityk  Domu Maklerskiego BZ WBK, zaraz po odejściu Szubskiego mówił, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się serii zmian we władzach spółek Skarbu Państwa. ? Aż strach pomyśleć, kto będzie kolejny ? stwierdził natomiast Andrzej S. Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, instytucji, która dba o ład korporacyjny w spółkach publicznych.

Nowe światło na ewentualną obsadę najważniejszego fotela w płockiej firmie rzuca przedwczorajsza rezygnacja prezesa... Ruchu. Dlaczego? Był nim bowiem Wojciech Heydel, do września 2008 roku prezes Orlenu. To właśnie on zwyciężył w konkursie na szefa płockiej firmy, ale kilka miesięcy później sam ustąpił ze stanowiska (swoją decyzję tłumaczył dobrem spółki). Właśnie wtedy jego miejsce zajął Krawiec, wówczas wiceprezes płockiej firmy (który wcześniej wystartował w konkursie na jej prezesa, przegrał z Heydlem, ale we władzach Orlenu i tak się znalazł). Wszedł do zarządu desygnowany osobiście przez ministra skarbu, który zgodnie ze statutem może bezpośrednio wprowadzić do zarządu jedną osobę.

Fotel szefa Orlenu mógłby także ? jak się spekuluje ? przypaść w udziale Grażynie Piotrowskiej-Oliwie, obecnie członkini zarządu koncernu. Ona również weszła w zeszłym roku do władz spółki jako kandydatka bezpośrednio nominowana przez ministra skarbu. Tajemnicą poliszynela jest, że współpraca między Piotrowską-Oliwą a obecnym szefem Orlenu ? delikatnie rzecz ujmując ? nie układa się najlepiej. Niewykluczone także, że Krawiec jednak zachowa stanowisko.

Oprócz Orlenu w kontekście dalszych roszad w zarządach wymieniano także KGHM. To, czy Herbert Wirth, szef miedziowego koncernu, rozstanie się ze swoim stanowiskiem, pozostaje na razie pytaniem otwartym.

Czytaj także

 0

Czytaj także