Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego: Nerwowości na rynkach finansowych ciąg dalszy

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego: Nerwowości na rynkach finansowych ciąg dalszy

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego Archiwum
Środowa sesja na rynkach finansowych rozpoczęła się bardzo nerwowo. A wszystko oczywiście za sprawą Grecji. Obawy o przyszłość tego kraju pogłębiły się we wtorek, gdy stało się jasne, że po niedawnych wyborach parlamentarnych nie uda się wyłonić nowego rządu i konieczne są nowe wybory.
Niepewność co do tego, jaki będzie ich wynik, i pojawiające się głosy przedstawicieli różnych instytucji na świecie (np. z EBC, z IMF) wskazujące na możliwość wyjścia Grecji ze strefy euro spędzają inwestorom sen z powiek. Dodatkowo rosną obawy, że w Grecji dojdzie do wycofywania na masową skalę środków z tamtejszych banków, co spowoduje załamanie krajowego sektora bankowego. Powołując się na rozmowę z szefem greckiego banku centralnego Jeorjosem Prowopulosem, prezydent Grecji Karolos Papulias poinformował wczoraj, że tylko w poniedziałek Grecy wycofali z banków co najmniej 700 mln euro. Na fali rosnącej awersji do ryzyka kurs euro/dolar znalazł się wczoraj w godzinach porannych poniżej poziomu 1,27 i dopiero kilka godzin później nastąpiło odreagowanie (powrót w okolice 1,2740).

Na zamieszaniu greckim po raz kolejny mocno ucierpiał wczoraj polski złoty. Tuż po otwarciu sesji kurs euro/złoty w szybkim tempie dotarł w okolice 4,40, po czym następowało jego stopniowe schodzenie w dół. Na zakończeniu europejskich notowań euro/złoty handlowany był w okolicach 4,34. Złotemu pomogło z jednej strony uspokojenie nastrojów na świecie po burzliwym poranku, a z drugiej ? jak można sądzić ? Ministerstwo Finansów. Dyrektor Departamentu Długu w ministerstwie Piotr Marczak poinformował wczoraj, że resort wykorzystuje osłabienie złotego do sprzedaży walut. Kilka dni temu wiceminister Dominik Radziwiłł zapowiedział, że ministerstwo będzie w najbliższym czasie bardziej aktywne na rynku walutowym. Wydarzeniem wczorajszego dnia była aukcja 5-letnich obligacji PS0417. W bardzo niesprzyjających okolicznościach Ministerstwu Finansów udało się sprzedać papiery za ponad 4 mld zł (łącznie z aukcją dodatkową), gdzie popyt przekroczył w sumie 8 mld zł. Jak zaznaczył resort finansów, był to jeden z trudniejszych przetargów w ostatnich miesiącach. Jego wyniki potwierdziły jednak, że zarówno zaufanie do polskich papierów, jak i zainteresowanie nimi są coraz większe.

Zaniepokojenie sytuacją w Grecji szybko nie zniknie i należy spodziewać się, że także dzisiaj rynki finansowe będą na wszelkie informacje i wypowiedzi dotyczące tego kraju bardzo wyczulone. Testem będzie dziś aukcja w Hiszpanii, podczas której sprzedawane będą obligacje zapadające w 2015 i 2016 r. Z całą pewnością obawy o wyniki tego przetargu ? w świetle ostatnich gwałtownych wzrostów rentowności na hiszpańskiej krzywej ? będą uzasadnione. Wyniki aukcji, których publikacja nastąpi przed południem, prawdopodobnie będą decydujące dla nastrojów w dalszej części sesji. Jeśli chodzi o publikacje ważnych danych makroekonomicznych, będą one miały miejsce głównie w USA: cotygodniowa liczba nowych podań o zasiłek, majowy wskaźnik koniunktury Philadelphia Fed oraz kwietniowy wskaźnik wyprzedzający koniunktury. W Polsce dziś także opublikowane zostaną ważne dane ? dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Najprawdopodobniej potwierdzą one, że sytuacja na rynku pracy w Polsce nie jest różowa.

Czytaj także

 0