Brudziński: dość już inwektyw w polskiej polityce

Brudziński: dość już inwektyw w polskiej polityce

Joachim Brudziński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Ta debata rozpoczyna nową jakość dyskursu politycznego w Polsce. Chcemy słuchać i rozmawiać. Cieszymy się, że z 39 wybitnych przedstawicieli polskiej ekonomii 30 potwierdziło swoją obecność – stwierdził na antenie TVN24 poseł PiS Joachim Brudziński.
Brudziński podkreślił, że Leszek Balcerowicz, Grzegorz Kołodko, Ryszard Petru i Krzysztof Rybiński, którzy zapowiedzieli, że nie przyjdą na debatę, odbierają sobie prawo do merytorycznej krytyki programu gospodarczego PiS-u.  - Ubieranie się Balcerowicza w szaty pozapartyjnego eksperta jest na wyrost. Mało kto pamięta, że przez wiele lat był liderem Unii Wolności - przypomniał Brudziński.

Polityk PiS zaznaczył, że minister finansów Jacek Rostowski nie został zaproszony na debatę. - Dla nas opinia ministra Rostowskiego nie jest opinią, którą warto brać pod uwagę, dość już inwektyw w polskiej polityce - stwierdził poseł PiS.

Debata na temat programu gospodarczego PiS-u odbędzie się 24 września. Rozmowa, w której uczestniczyć będzie 30 ekspertów ma koncentrować się na trzech zagadnieniach: finansach publicznych i podatkach, rynku pracy oraz polityce prorodzinnej.

W programie gospodarczym PiS-u znalazły się między innymi takie pomysły jak: zmiany w systemie podatkowym, 10-letni plan walki w bezrobociem, wsparcie dla rodzin, przywrócenie możliwości przechodzenia na emeryturę w wieku 60 i 65 lat, podatek bankowy i podatek dla hipermarketów.

ja, TVN24

Czytaj także

 3
  • bob IP
    to tak jak by złodziej krzyczał - łapaj złodzieja
    • Zbyszek IP
      Ten co najwięcej pyszczył mówi dość pyszczenia. Brawo za samokrytykę.
      • [email protected] IP
        Głos każdego fachowca powinien być jednakowo cenny, więc Panie Brudziński, proszę nie mówić głupstw. Albo macie Państwo program, który należy dokładnie omówić albo go nie macie. Jeżeli Pani Gilowska jest wiarygodna(w co osobiście wątpię - jest minnnymi członkiem RPP i nie powinna zabierać głosu w debacie publicznej) to dlaczego niewiarygodnym stał się minister Rostowski - człowiek coprawda złośliwy, ale odpowiedzialny za przyszły budżet. Pozdrawiam