Wojna toczy się na kilku frontach. „Rosja doprowadziła do militaryzacji działań informacyjnych”
Wojna na Ukrainie trwa już ponad 130 dni. Rosjanie atakują zarówno cele militarne, ale także obiekty zamieszkałe przez ludność cywilną. W serii kłamstw Kreml agresję na sąsiedzki kraj określa mianem „operacji specjalnej”, a jako jej cel wskazuje „denazyfikację i demilitaryzację" Ukrainy. Te określenia nie mają nic wspólnego z prawdą, są jedynie próbą narzucenia fałszywej narracji.
„Rosja doprowadziła do militaryzacji działań informacyjnych”
Konflikt odgrywa się zatem również w sferze informacyjnej. Stanisław Żaryn opisał, do czego mają prowadzić działania podejmowane przez Rosję na tym, niemilitarnym froncie. „Od wielu lat Rosja rozwija możliwości prowadzenia działań dezinformacyjnych. Kreml infekuje kłamstwami media w Rosji, kłamstwami stara się również destabilizować opinię publiczną na Zachodzie" – napisał rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych.
„Ostatnie dane pokazują, że Moskwa przeznacza coraz więcej środków na propagandę i operacje dezinformacyjne. Tendencja ta uległa jeszcze wzmocnieniu od momentu rozpoczęcia inwazji przeciwko Ukrainie” – czytamy dalej. „Rosja doprowadziła do militaryzacji działań informacyjnych. Skoordynowane kampanie informacyjne, operacje dezinformacyjne są wykorzystywane przez Kreml do kontynuowania polityki agresywnej wobec innych państw” – ocenił Stanisław Żaryn.
Głośna wypowiedź Putina. „Wszystko zmierza w tym kierunku”
Przykładem agresywnej retoryki może być niedawna wypowiedź Władimira Putina. – Dziś słyszymy, że chcą nas pokonać na polu bitwy. Co tu mówić, niech spróbują. Wielokrotnie słyszeliśmy, że Zachód chce z nami walczyć do ostatniego Ukraińca. To tragedia dla narodu ukraińskiego, ale wydaje się, że wszystko zmierza w tym kierunku – powiedział prezydent Rosji. Władimir Putin ostrzegł Ukrainę i jej zachodnich sojuszników, że Moskwa nie rozpoczęła jeszcze „na poważnie” działań na Ukrainie.