Ważą się losy Ziobry. Obrońca posła PiS zabrał głos
W czwartek 15 stycznia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatruje wniosek Prokuratury Krajowej o aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Według śledczych były minister sprawiedliwości mógł popełnić nawet 26 przestępstw.
Główne zarzuty dotyczą wykorzystywania środków z Funduszu Sprawiedliwości na osobisty użytek polityków Suwerennej Polski. Nieprawidłowości mają dotyczyć nawet 150 mln złotych. Prokuratura tłumaczy wniosek o areszt m.in. obawami o możliwość utrudniania postępowania przez polityka PiS.
Zbigniew Ziobro trafi do aresztu?
Zaledwie kilka minut po rozpoczęciu rozprawy pełnomocnik Zbigniewa Ziobry przekazał, że została na przerwana z powodów formalnych. – Prokurator nam odmówił wglądu do części dokumentów, chociaż są tam jednoznacznie korzystne dowody dla naszego klienta. Mecenas Gomoła jako obrońca innej osoby, gdzie wątek jest w postępowaniu w sądzie, miał dostęp do tych materiałów i ma wiedzę na ten temat. Prokurator domaga się tymczasowego aresztowania, przedstawiając wyłącznie wybrany przez siebie materiał dowodowy. To jest naruszenie prawa do obrony – ocenił Bartosz Lewandowski.
Prawnik miał na myśli śledztwo przeciwko Michałowi Wosiowi, którego prokuratura oskarżyła również o nielegalne przekazanie pieniędzy na Pegasusa. I to mimo tego, że polityk miał mieć świadomość, że CBA nie spełniło wymaganych warunków.
Według adwokata aktualnie nie ma żadnych podstaw do tego, aby aresztować Zbigniewa Ziobrę. – Chciałbym, abyśmy nie sprowadzali tej kwestii na grunt azylu, lub innych historii. W tej sprawie nie są uprawdopodobnione zarzuty – komentował.
Areszt dla Ziobry a azyl na Węgrzech
Prokurator Piotr Woźniak, który prowadzi śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości dopytywany, czy decyzja o azylu na Węgrzech, może storpedować postępowanie odparł, że z formalnego punktu widzenia nie ma żadnego znaczenia dla rozpatrzenia przez sąd kwestii związanych z przesłankami tymczasowego aresztowania.
– Natomiast nie będę ukrywał, że jest to kolejny dowód na to, iż przesłanka obawy ukrycia materializuje się do tego stopnia, że już nie mówimy o obawie ukrycia się, tylko o ukryciu podejrzanego przed organami ścigania – dodawał.