Z ustaleń Prokuratury Krajowej wynika, że Zbigniew Ziobro mógł popełnić nawet 26 przestępstw. Główne zarzuty dotyczą wykorzystywania środków z Funduszu Sprawiedliwości na osobisty użytek polityków Suwerennej Polski. Nieprawidłowości mają dotyczyć nawet 150 mln złotych.
12 stycznia mecenas byłego ministra sprawiedliwości ujawnił, że zarówno polityk, jak i jego żona Patrycja Kotecka, uzyskali azyl na Węgrzech od Viktora Orbana. Zbigniew Ziobro tłumaczył, że w ten sposób „stawia opór postępującej dyktaturze, co czyni w imię zasad, którymi zawsze się kierował i z powodu których stał się celem osobistej zemsty Donalda Tuska oraz obiektem polowania i nagonki”.
Ziobro z azylem na Węgrzech. Wymowna reakcja Tuska
Postępowanie polityka PiS ostro skomentował Donald Tusk. - Nie ulega wątpliwości, że decyzja Zbigniewa Ziobry o ucieczce z Polski i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech, jest w sensie takim ludzkim i moralnym, takim nieformalnym, przyznaniem się do winy. Pan minister jak diabeł święconej wody boi się polskiego sądu – ocenił premier.
Podczas konferencji prasowej szef rządu tłumaczył, że „Zbigniew Ziobro zdecydował się na azyl polityczny, mimo że zgodnie ze wszystkimi zasadami, w tym jednoznaczną opinią UE w tej sprawie, Polska nie jest krajem, gdzie jest zagrożona praworządność”.
– Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje UE, jako tzw. kraj bezpieczny, a więc taki, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny. Jest tylko jeden kraj w UE, przeciwko któremu toczy się postępowanie związane z łamaniem praworządności i to są Węgry – przypomniał Donald Tusk.
Według premiera „azyl polityczny Zbigniewa Ziobry niczym się nie różni od azylu politycznego jego protegowanego Tomasza Szmydta na Białorusi”. – To jest dokładnie ten sam mechanizm i de facto te same powody – podsumował.
Czytaj też:
Zaskakujące obrazki w TVN24. Ziobro naprawdę to zrobiłCzytaj też:
Sąsiedzi szczerze o Ziobrze. Mówią o „nieprzyjemnościach”
