Wizyta Emmanuela Macrona w Gdańsku pokazała, że relacje polsko-francuskie wchodzą w nowy, znacznie bardziej zaawansowany etap – nie tylko polityczny, ale też militarny i strategiczny. Rozmowy dotyczyły szerokiego spektrum współpracy, od energetyki po bezpieczeństwo, choć – jak przyznał Donald Tusk – nie wszystkie wątki mogą być omawiane publicznie.
Tusk spotkał się z Macronem w Gdańsku. O czym rozmawiali?
— Siłą rzeczy rozmowa o współpracy nuklearnej w dziedzinie bezpieczeństwa to rozmowa dyskretna — zaznaczył szef rządu, podkreślając jednocześnie, że „rozmowy dotyczące bezpieczeństwa i współpracy militarnej mają bardzo szeroki zasięg”.
Premier nie krył, że efekty spotkania są obiecujące. — To bardzo obiecujące rozmowy, jeśli chodzi o współpracę w energetyce, o współpracę w kwestiach szeroko pojętego bezpieczeństwa, o współpracę militarną, o współpracę w kosmosie. Mamy podobny pogląd na sytuację geopolityczną. Podzielamy dokładnie te same obawy dotyczące dzisiejszej niestabilności geostrategicznej — mówił.
Wspólnym mianownikiem jest także podejście do bezpieczeństwa Europy i wsparcia Ukrainy. — Dokładnie tak samo odczytujemy potrzebę wzmocnienia suwerenności Europy, naszych państw. Chcemy konsekwentnie wspierać wszystkich, przede wszystkim Ukrainę, w oporze przeciwko agresji, dbając o relacje transatlantyckie — podkreślił Tusk.
Emmanuel Macron o relacjach polsko-francuskich
Prezydent Francji również wskazał, że współpraca obu krajów nabiera szczególnego znaczenia w obecnych realiach. Mówił o świecie, w którym „wojna powróciła na kontynent europejski”, a „globalna równowaga została zachwiana”. W tym kontekście zapowiedział dalsze działania, także w obszarze odstraszania nuklearnego.
— Wymieniamy się informacjami. Możliwe są różne rozwiązania. Zdecydowaliśmy wspólnie, że w najbliższych miesiącach będziemy działać w tym zakresie — zapowiedział Emmanuel Macron.
Wzruszające sceny podczas spotkania Tuska z Macronem
Spotkanie miało również bardziej osobisty wymiar. Premier zwrócił uwagę na entuzjastyczne przyjęcie Macrona w Gdańsku. — Zacznę od takiej bardzo osobistej uwagi. Jak zauważyłeś, jesteś tutaj bardzo kochany — mówił, wspominając tłumy witające prezydenta Francji. Szczególnie poruszyło ich spotkanie z młodą Ukrainką. — To, co nas chyba najbardziej wzruszyło, to ta dziewczyna, która powiedziała "diakuju" — relacjonował.
Całość wizyty wpisuje się w obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej i – jak podkreślali obaj przywódcy – ma prowadzić do jeszcze bliższej współpracy. — Obaj bardzo serio zaangażowaliśmy się w to, aby relacje polsko-francuskie wynieść na najwyższy możliwy poziom — mówił Tusk.
Macron nie miał wątpliwości co do znaczenia tego momentu. — To zaufanie będzie dalej wzmacniane i chcemy to zrobić z panem premierem, ponieważ jest ono w interesie naszych dwóch krajów, Europy, ponieważ pojawia się w momencie, w którym wojna powróciła na kontynent — zaznaczył.
— Przyjaciele, którzy mogą sobie zaufać i którzy mogą wspólnie coś zbudować, to coś, czego nie da się przecenić — dodał prezydent Francji.
Czytaj też:
Czarzasty ofiarą tarć w koalicji? „Mamy do tego większość”Czytaj też:
Macron nie spotka się z Nawrockim. „Tuskowi bardzo na tym zależało”
