Szczepkowska oceniła wystąpienie Tuska. Ten szczegół zwraca uwagę

Szczepkowska oceniła wystąpienie Tuska. Ten szczegół zwraca uwagę

Joanna Szczepkowska, Donald Tusk
Joanna Szczepkowska, Donald Tusk Źródło: PAP / Paweł Supernak
Joanna Szczepkowska nie kryła zachwytu nad wystąpieniem Donalda Tuska w Sejmie. Aktorka oceniła je jako jedno z najlepszych w historii.

Donald Tusk zabrał głos w trakcie debaty dotyczącej wniosku o wotum nieufności dla szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Premier odniósł się z sejmowej mównicy do ostatnich przypadków mowy nienawiści w polskiej debacie publicznej.

– Z pojedynczych wyzwisk i wyskoków robi się fala, która zagraża istocie Polsce. Polowanie, które trwa obecnie, widzieliśmy w Europie wielokrotnie i z reguły kończyło się katastrofą, taką jak chociażby II wojna światowa – podkreślił.

Sejm. Tusk ostro o mowie nienawiści

Szef rządu dodał, że ma na myśli m.in. słowa Przemysława Czarnka, który dopytywał, „jak człowiek o pochodzeniu ukraińskim może być ministrem w polskim rządzie”, mówił również o „pasożytach”. Te słowa padły w nawiązaniu do wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Andrzej Szeptycki komentując decyzję Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu „Bohaterów UPA”, stwierdził, że „UPA to trochę tacy ukraińscy żołnierze wyklęci”.

– Pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość – zaznaczył Donald Tusk. – Ja swoje też doświadczyłem w słynnej sprawie dziadka, ale wy też tego doświadczycie, bo ci którzy uważają, że pochodzenie i rasa, kolor skóry, jeśli to zacznie decydować, to sami padniecie ofiarą trendu, który sami napędzacie – ocenił premier.

Szczepkowska o wystąpieniu Tuska w Sejmie. Padły mocne słowa

Wystąpienie Donalda Tuska nie umknęło uwadze Joanny Szczepkowskiej. Według aktorki „przemówienie szefa rządu powinno przejść do historii, jako jedna z najlepszych mów, jakie kiedykolwiek zostały wygłoszone przez polskiego polityka”.

„To mowa, która wyniknęła z przejęcia, z powagi, oburzenia i obawy o kraj. Była o granicy do jakiej dochodzimy i jaką widać coraz częściej z sejmowej mównicy. Obnażył nie tylko niebezpieczeństwa jakie stoją za doszukiwaniem się »obcych korzeni«, ale głupotę historyczną tych, którzy głoszą ideę czystej, polskiej krwi” – tłumaczyła artystka.

facebook

We wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych Joanna Szczepkowska stwierdziła, że „największe wrażenie zrobił na niej ten fragment, kiedy premier tłumaczył, że ta fala, której nadają bieg prawicowi posłowie, prędzej czy później może obrócić się przeciwko nim”.

„Kiedy nakręcą machinę obłędu poszukiwania »obcych korzeni«, co zrobią tacy posłowie jak Schreiber, Mentzen, Wipler i inni prawicowcy z nazwiskami o «podejrzanym pochodzeniu«?” – dopytywała.

Czytaj też:
W Sejmie zawrzało po słowach wiceministra. Czarnek krzyczał o „skandalu”
Czytaj też:
W Sejmie iskrzy po ruchu Zełenskiego. „Napluł Polakom w twarz”, „To wymknęło się spod kontroli”