W Sejmie zawrzało po słowach wiceministra. Czarnek krzyczał o „skandalu”

W Sejmie zawrzało po słowach wiceministra. Czarnek krzyczał o „skandalu”

Dodano: 
Przemysław Czarnek, Janusz Kowalski
Przemysław Czarnek, Janusz Kowalski Źródło: PAP / Albert Zawada
W Sejmie wybuchła burza po słowach wiceministra Andrzeja Szeptyckiego o UPA. Przemysław Czarnek zaatakował rząd i domagał się przerwania obrad.

We wtorek 9 czerwca w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań wokół wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego. Andrzej Szeptycki na antenie TOK FM odpowiadając na pytanie dotyczące miejsca UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, zwrócił uwagę, że „formacja ta jest na Ukrainie postrzegana przede wszystkim przez pryzmat walki o niepodległość oraz oporu wobec Związku Radzieckiego”.

– To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni – komentował wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego z Polski 2050.

Czarnek nie wytrzymał. W Sejmie padły mocne słowa

Emocjonalne wystąpienie w Sejmie wygłosił Przemysław Czarnek, który zaatakował zarówno przedstawicieli koalicji rządzącej, jak i samego wiceministra. Polityk PiS nawiązał do wcześniejszego wystąpienia posła PSL Jarosława Rzepy, który krytykował zachowanie posła Dariusza Mateckiego.

– Panie pośle Rzepa, trzeba być wyjątkowym hipokrytą i nie patrzeć w lustro, żeby mówić o kimś, że jest pasożytem, a popierać rząd i utrzymywać przy życiu rząd, który twierdzi, że ludobójcy, ukraińscy nacjonaliści z OUN, UPA, to są tak jakby żołnierze niezłomni – oświadczył z sejmowej mównicy.

Chwilę później podniósł ton jeszcze bardziej. – Wy jesteście pasożytami, wy jesteście zdrajcami narodu polskiego i interesu narodu polskiego! – krzyczał poseł PiS.

Następnie były szef MEN zażądał przerwania obrad. – Wstyd, skandal! Żądam przerwy w obradach i zwołania Konwentu Seniorów celem wyjaśnienia tej sprawy: dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków – grzmiał Przemysław Czarnek.

Słowa o UPA wywołały burzę. Kowalski chce kontroli

W trakcie sejmowej dyskusji głos zabrał także były polityk PiS Janusz Kowalski, który zapowiedział kontrole poselskie w ministerstwach. – Złożyłem zapytanie dotyczące ukrainizacji w administracji publicznej. Wczoraj otrzymałem maila od pani Barbary Nowickiej. Tego maila wysłała mi chyba Ukrainka, bo nie ma polskiego nazwiska ani imienia. Ilu obcokrajowców pracuje u pani w ministerstwie? – pytał były poseł PiS.

Do uspokojenia nastrojów apelowała Anna Maria Żukowska. – Proszę, byśmy wszyscy, którzy zasiadamy w tej izbie, podchodzili do polityki historycznej w sposób odpowiedzialny i racjonalny. To, co zrobił prezydent Zełenski rzeczywiście jest godne potępienia. Ale to nie są wyścigi na to, kto komu pierwszy odbierze order – podkreśliła przewodnicząca klubu Lewicy.

Słowa części posłów opozycji skrytykował z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – To jest skandal, że szukacie w rządzie ludzi pochodzenia ukraińskiego, żydowskiego, a zaraz będziecie szukali gejów. To jest skandal. Potępiam to w sposób jednoznaczny – powiedział.

Czytaj też:
Nawrocki chce odebrać order Zełenskiemu. W Juracie zapadły ważne ustalenia
Czytaj też:
Popłoch w Kijowie. Dyplomaci Zełenskiego są gotowi na kompromis