Przebadali psy z Czarnobyla. Wyniki badań zaskoczyły naukowców

Przebadali psy z Czarnobyla. Wyniki badań zaskoczyły naukowców

Dodano: 
Zwierzęta w Czarnobylu, zdjęcie ilustracyjne
Zwierzęta w Czarnobylu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
40 lat temu doszło do Katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Od tamtej pory ludzie omijają region szerokim łukiem. Zaroiło się tam jednak od psów, które naukowcy postanowili poddać badaniom.

Ukraińskie miasta – takie jak Prypeć w obwodzie kijowskim – stoją niemal puste. Nie da się spotkać tam człowieka – szczególnie teraz, gdy trwa wojna, bowiem wcześniej różne lokalizacje odwiedzali fani tzw. urbexu (forma aktywności, która polega na eksploracji opuszczonych miejsc – szpitali, fabryk, szkół itd.). W okolicy, gdzie doszło do katastrofy atomowej, spotkać można jedynie zwierzęta – głównie psy.

Nie są to typowe Canis familiaris – naukowcy, którzy je obserwowali, zwrócili uwagę, że część z nich jest dzika, a pozostałe w ogóle nie boją się ludzi. Żyją w skupiskach – pozajmowały m.in. opuszczone budynki.

Naukowcy – m.in. Norman Kleiman, ekspert specjalizujący się w Naukach o Zdrowiu Środowiskowym na Columbia University (Mailman School of Public Health) w Nowym Jorku – przebadali zwierzęta, a wyniki swojej pracy przedstawili w czasopiśmie „PLOS One”.

Naukowcy spodziewali się mutacji genetycznych. Badanie dało zupełnie inny wynik

Eksperci porównali genom psów z Czarnobyla z genomami czworonogów z Rosji czy Polski. Okazało się, że informacja biologiczna tych, które pochodziły z Ukrainy, nie różni się znacząco od innych. Naukowcy spodziewali się natomiast, że znajdą mutacje genetyczne.

Do katastrofy doszło cztery dekady temu, a populacja psów liczy ok. 30 pokoleń. Można więc byłoby spodziewać się pewnych zmian w obrębie materiału biologicznego – organizmy ssaków, w reakcji na m.in. wysoki poziom promieniowania, powinny ulegać zmianie, ale analiza w laboratorium wcale tego nie wykazała.

Praca, która opublikowana została w „PLOS One”, nosi tytuł: „Is increased mutation driving genetic diversity in dogs within the Chornobyl exclusion zone?”.

Jak doszło do awarii? Nastąpiło przegrzanie się rdzenia reaktora, a następnie do wybuchu wodoru i pożaru. Do dnia dzisiejszego poziom promieniowania nie wrócił do normy.

Źródło: Onet / o2 / BGR