Kulisy decyzji ws. koncesji dla TV Republika. „Przecież to jest podłe”
W „Stanie Wyjątkowym” ujawniono kulisy niedawnego sporu o koncesję TV Republika z KRRiT. Andrzej Stankiewicz skomentował, że decyzja Marzeny Paczuskiej o tym, aby zmienić zdanie i zagłosować przeciwko było „podła”. Jacek Gądek dywagował, czy to nie było „ostrzeżenie nominatki ze strony obozy PiS”.
Dziennikarz kontynuował, że „Jarosław Kaczyński naprawdę szczerze nie cierpi Telewizji Republika i jej prezesa Tomasza Sakiewicza, bo uważa go za człowieka, który się panoszy, ma same żądania i jest bezczelny”. – Uważasz, że Paczuska jest takim sygnałem: wyskakuj z kasy, bo jak nie, to... – zastanawiał się Stankiewicz.
Sprawa koncesji dla TV Republika. „Sygnał z samej Nowogrodzkiej, że trzeba pogrozić Sakiewiczowi”
– Wydaje mi się to dość oczywiste, że to nie jest jakaś samodzielna decyzja pani Marzeny Paczuskiej, tylko sygnał musiał przyjść z samej Nowogrodzkiej, że trzeba pogrozić Sakiewiczowi – ocenił Gądek. Dziennikarz dodał, że lider Prawa i Sprawiedliwości mimo to ogląda stację. Kaczyńskiego ma „bardzo mierzić to, że TV Republika na przykład zaprasza ludzi z Konfederacji albo od Grzegorza Brauna i nie trzyma linii jednoznacznie PiS, a czasami wręcz promuje Konfederację”.
Stankiewicz zwrócił uwagę, że Telewizji Republika sporo miejsca poświęca się wewnętrznym konfliktom i podziałom w Prawie i Sprawiedliwości. Gądek przywołał z kolei anegdotę, kiedy Kaczyński wyszedł ze szpitala i oglądał flagowy program informacyjny stacji Sakiewicza. – Tam był długi materiał, w którym młody reporter wręcz pouczał prezesa. Mówił, że w PiS bardzo źle się dzieje. Jarosław Kaczyński to oglądał i po prostu się wściekł – relacjonował Gądek.
Jarosław Kaczyński uderzył w Telewizję Republika. Prezesowi PiS się „ulało”
Drugiego dnia po tej sytuacji lider Prawa i Sprawiedliwości zorganizował konferencję prasową, na której w zawoalowany sposób uderzył w TV Republika. – To była pretensja wylana na Republikę. Prezesowi po prostu się „ulało” – podsumował dziennikarz.