Sensacyjne wyniki referendum w Krakowie. Co z Aleksandrem Miszalskim?
Z sondażu late poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej i Stan360 dla Polsat News wynika, że za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta opowiedziało się 97,8 proc. głosujących, a 2,2 proc. było przeciwnych. Z kolei Radę Miasta odwołać zdecydowało się 96 proc. badanych, a 4 proc. było odmiennego zdania.
Referendum w Krakowie. Są wyniki sondażu late poll
W badaniu sprawdzono także, który temat w największym stopniu przekonał Krakowian do udziału w referendum. Ankietowani wskazywali następujące odpowiedzi:
- wprowadzenie Strefy Czystego Transportu (28,3 proc.),
- poziom zadłużenia miasta (22 proc.),
- sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm (14,3 proc.),
- rosnące koszty życia w mieście (10,5 proc.),
- ogólna ocena kierunku rozwoju miasta (9,7 proc.),
- podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej (8,9 proc.),
- niespełnione obietnice wyborcze (2,5 proc.),
- coraz trudniejsza sytuacja na rynku pracy (2,1 proc.),
- rozczarowanie tempem zmian w Krakowie (1,7 proc.).
Co z Aleksandrem Miszalskim i Radą Miasta? Mamy dane o frekwencji
Sondażowa frekwencja w głosowaniu wyniosła 31,8 proc., a to oznacza, że zarówno referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, jak i Rady Miasta – jeśli wyniki badania zostaną oficjalnie potwierdzone po przeliczeniu oddanych głosów – byłyby ważne. Margines błędu w badaniu typu exit poll wynosi ok. 2 punkty procentowe.
Przypomnijmy – aby referendum było wiążące, w głosowaniu dotyczącym losów Aleksandra Miszalskiego musiało wziąć udział co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa (26,98 proc. uprawnionych), czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku Rady Miasta minimalna wymagana liczba głosujących wynosiła 179 792 (30,59 proc.).