Szkoły opustoszały, pojawił się nowy-stary problem. „Zmiana w relacjach”
Wraz ze startem wakacji rodzice mierzą się z wyzwaniem logistycznym, aby zorganizować w atrakcyjny sposób czas swoim dzieciom, kiedy oni są w pracy. Wielu liczy w tym kontekście na pomoc dziadków, ale seniorzy nie zawsze są na to gotowi.
Dziadkowie nie chcą opiekować się wnukami w wakacje? Ekspertka o powodach
– W ostatnich latach wyraźnie obserwujemy zmianę w relacjach międzypokoleniowych, szczególnie na linii dziadkowie-rodzice-wnuki. Coraz częściej dziadkowie nie chcą lub nie są gotowi angażować się w pomoc przy wychowywaniu dzieci. To zjawisko ma wiele przyczyn i nie da się go sprowadzić wyłącznie do braku empatii czy „wygodnictwa” – analizuje w rozmowie z portalem edziecko.pl Anna Marciniak, psycholog i pedagog.
Ekspertka zaznacza także, że dla wielu seniorów czas na emeryturze to pierwszy etap życia, kiedy naprawdę mogą żyć na własnych warunkach. – Wielu z nich całe życie funkcjonowało w trybie obowiązku, bez własnego wyboru. Emerytura bywa postrzegana jako pierwszy moment autonomii. W tym sensie odmowa pomocy przy wnukach jest próbą ochrony własnych granic, zdrowia i energii – dodaje.
Marciniak podkreśla, że w grę mogą wchodzić również kwestie zdrowotne. – Opieka nad małym dzieckiem to ogromny wysiłek fizyczny i emocjonalny. Problemy z kręgosłupem, przewlekłe choroby czy zwykłe zmęczenie często są bagatelizowane przez młodsze pokolenie, które pamięta swoich rodziców jako tych, którzy „zawsze dają radę” – kończy psycholog.
Termin wakacji zostanie zmieniony? Stanowczy komunikat MEN
Na nauczycielskich forach pojawiła się propozycja, żeby zmienić termin wakacji – tak, aby zaczynały się w połowie czerwca i kończyły w połowie sierpnia. Wszystko po to, aby uniknąć ekstremalnych upałów, które wpływają na sposób funkcjonowania placówek edukacyjnych.
O komentarz w sprawie zapytaliśmy Katarzynę Lubnauer. – Nie planujemy żadnych zmian. Rok szkolny w Polsce nie jest długi, bo przerw jest sporo. A na nie najczęściej nie mamy wpływu, bo wynikają ze świąt, które mają stałe daty, albo świąt kościelnych, które są ruchome – mówiła w niedawnym wywiadzie dla „Wprost” wiceszefowa MEN.
– Czasami nawet śmieszą nas pojawiające się pretensje pod tytułem: „Ministerstwo Edukacji Narodowej zorganizowało tak rok szkolny, że jest grubo ponad 100 dni wolnych od zajęć”. My na to nie mamy wpływu – podkreśliła Lubnauer.