Pałac Prezydencki reaguje na ruch Morawieckiego. „Nawrockiemu na tym zależy”
Mateusz Morawiecki oficjalnie ogłosił powstanie nowego klubu parlamentarnego „Rozwój Plus”. Były premier wraz z grupą 40 posłów i senatorów zdecydował się opuścić PiS i stworzyć własne zaplecze polityczne.
Morawiecki odchodzi od PiS i tworzy nową siłę
– W ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych, partyjnych gierek, które są zupełnie niepotrzebne. Prawdziwi rozłamowcy chcą doprowadzić do tego, żebyśmy się zajmowali życiem partyjnym, żebyśmy się zajmowali sami sobą, a my chcemy iść dalej, chcemy patrzeć w przyszłość. Dlatego wspólnie, 40 posłów i senator, postanowiliśmy założyć klub parlamentarny – ogłosił były premier.
Powstanie Rozwoju Plus oznacza największy od lat kryzys wewnątrz PiS. Do tej pory głos w sprawie rozłamu nie zabierał Karol Nawrocki, a jego otoczenie unikało komentowania sporu między dwoma środowiskami.
Morawiecki ogłosił nowy klub. Rzecznik prezydenta komentuje
Rzecznik prezydenta przekonuje, że dla głowy państwa najważniejsza jest jedność prawej strony sceny politycznej. – Prezydent stoi na stanowisku, że jedność środowisk konserwatywnych jest podstawą. Gdy była jedność, prawica wygrywała wybory. W naturalny sposób panu prezydentowi zależy na tych środowiskach, bo to głównie tam znajduje poparcie dla swoich inicjatyw – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Zapewnił, że „prezydent będzie utrzymywał kontakty zarówno z PiS, jak i nowym klubem Morawieckiego”. – To oczywiste, że Karol Nawrocki z nowo powstałym klubem parlamentarnym Rozwój Plus będzie utrzymywał normalne relacje polityczne, tak jak z wszystkimi innymi klubami czy kołami poselskimi – przekazał.
Zdaniem rzecznika „Karol Nawrocki nie zamierza angażować się w wewnętrzne spory partyjne, ale chce utrzymywać dialog ze wszystkimi środowiskami”. – Prezydentowi zależy, by na prawej stronie sceny politycznej panował spokój. Z każdym z tych środowisk będzie rozmawiać – podkreślił.
Morawiecki o koalicji z PiS i Konfederacją
Tymczasem Mateusz Morawiecki w rozmowie z „Super Expressem” pytany o ewentualną koalicję z PiS i Konfederacją stwierdził, że „najważniejsza jest zasada: każdy, byle nie Tusk”. – Polityka polega na budowaniu sojuszy, koalicji i w konsekwencji doprowadzeniu do rządzenia państwem. Tylko rząd sił patriotycznych, szerokiego namiotu jest w stanie wygrać – stwierdził polityk.
W opinii byłego premiera „Karol Nawrocki może odegrać ważną rolę w przyszłości prawej strony sceny politycznej”. – Jest osobą, która posiada wyjątkową zdolność integrowania różnych środowisk. W wielu gremiach działających przy Pałacu Prezydenckim współpracują osoby z różnych kręgów i frakcji, dlatego myślę, że to bardzo możliwe, iż pan prezydent odegra istotną rolę w tworzeniu takiego rządu. Natomiast do wyborów został jeszcze ponad rok, dlatego dzisiaj trzeba skupić się wyłącznie na pracy – podsumował.