Żurek uderza w Nawrockiego i składa obietnicę sędziom TK
Waldemar Żurek w dwóch wpisach na platformie X rozwinął wątki poruszone w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Minister sprawiedliwości odniósł się do sytuacji nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz zaatakował Karola Nawrockiego.
Żurek składa obietnicę sędziom TK
W pierwszym wpisie minister zapewnił, że docierają do niego apele sędziów TK, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania. „Widok wybitnych prawników koczujących w trybunalskiej bibliotece jest gorszący” – napisał.
Żurek przekonywał, że rząd o nich nie zapomniał. Przyznał, że napotyka silny opór, ale zapewnił, że przygotowany plan jest konsekwentnie realizowany. „Jeszcze w tym roku będą Państwo mogli orzekać i wykonywać swoje konstytucyjne obowiązki” – zapowiedział.
Minister nie wyjaśnił jednak we wpisie, jakie konkretne działania mają umożliwić sędziom rozpoczęcie pracy.
Żurek oskarża Nawrockiego o blokowanie rządu
W drugim wpisie Żurek zestawił pierwszy rok swojej pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości z pierwszym rokiem prezydentury Karola Nawrockiego.
Szef resortu stwierdził, że jego celem jest odbudowa praworządności. Prezydentowi przypisał natomiast „wkładanie kija w szprychy rządowi, hamowanie demokratycznych procesów”. „Karol Nawrocki i jego personel dwoją się i troją, by demolować konstytucyjny ustrój Polski, ale nie odpuszczamy” – napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Za przykłady przełamania oporu Żurek uznał to, co określił jako przywrócenie legalnej KRS, oraz wybór siedmiu nowych sędziów TK. „Na koniec demokracja zawsze wygrywa” – zakończył.
Skąd wypowiedź o „trybunalskiej bibliotece”?
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Żurek został zapytany, czy wybór sędziów można uznać za sukces, skoro pozostają oni w bibliotece TK, bez wynagrodzenia i możliwości orzekania. Minister odpowiedział, że sukcesem jest już wybór siedmiu prawników, a wkrótce ma dołączyć do nich ósmy. Żurek w tej rozmowie mówił też o Sądzie Najwyższym i Zbigniewie Kapińskim.
Bogucki odpowiada Żurkowi. „Wybrał bycie memem”
Na wypowiedzi ministra zareagował Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta. Odniósł się przede wszystkim do deklaracji Żurka z wywiadu dla „Rzeczpospolitej” o „ogrywaniu” prezydenta metodami zgodnymi z prawem.
„Nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się z tego kabotyństwa” – napisał. Bogucki nazwał też działalność ministra „tragifarsą” i podważył przedstawiane przez niego osiągnięcia dotyczące KRS oraz Trybunału Konstytucyjnego. „Za swój sukces uznaje wybór 7 sędziów TK, których rządzący mogli swobodnie wybierać kolejno od grudnia 2024 r., ale nie chcieli i z których czworo ślubowało wobec sejmowych kolumn i w związku z tym nie orzeka, próbuje startymi zębami niedołężnie kąsać nogawkę Prezydenta, popieranego przez 56% Polaków” – napisał Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta zarzucił również Żurkowi, że atakuje polityka posiadającego mandat z wyborów powszechnych, chociaż sam nie został wybrany w wyborach.
„Można być najsłabszym w historii ministrem sprawiedliwości, nawet ministrem niesprawiedliwości, ale jednak ministrem, i można być memem. Pan Żurek wybrał to ostatnie” – stwierdził Bogucki.