Grenlandia chce zarobić na zmianach klimatu. Będzie sprzedawać wodę z topniejących lodowców

Grenlandia chce zarobić na zmianach klimatu. Będzie sprzedawać wodę z topniejących lodowców

Kulusuk na Grenlandii
Kulusuk na Grenlandii / Źródło: Shutterstock / Jonas Tufvesson
Władze Grenlandii wpadły na pomysł, jak pogodzić konsekwencje zmian klimatu z brakiem dostępu do wody pitnej w niektórych częściach świata.

Grenlandia chce wyłapywać słodką wodę z topniejących lodowców. Władze najbardziej wysuniętego na północ kraju, który od 1978 jest autonomicznym państwem zależnym od Danii, wpadły na pomysł, aby połączyć dwa problemy współczesnego świata. Jak zapowiedział berlińskim dziennikowi „Tagesspiegel” minister ds. przemysłu i energii Jess Svane, kraj zastanawia się nad przyznaniem szesnastu firmom licencji na odzyskiwanie słodkiej wody powstającej na skutek topnienia lodowców. Ma to pomóc w rozwoju gospodarki, a przy okazji odpowiedzieć na problem braków wody pitnej w niektórych częściach świata.

Licencje na pozyskiwanie wody

Obecnie rząd Grenlandii wydał tego typu licencje dziewięciu przedsiębiorstwom, ale planuje znacznie poszerzyć tę grupę. Jak wynika z badań, które opublikowano w grudniu 2019 roku w magazynie „Nature”, od 1992 roku na Grenlandii roztopiło się ponad 3,8 bilionów ton lodu. Jak przekłada się to na problemy globalne? Otóż według analizy naukowców, którzy prowadzili badania, taki ubytek czapy lodowej wpłynął na globalne podwyższenie stanu mórz i oceanów o ponad jeden centymetr. Brzmi niegroźnie? Naukowcy dodają, że kolejne podniesienie tego poziomu o centymetr zagrozi zalaniem wybrzeży, na których mieszka blisko sześć milionów ludzi.

Czytaj także:
Najbogatszy człowiek świata wpłacił 10 mld dolarów na walkę z kryzysem klimatycznym. Internauci są bezlitośni

Opracował:
Źródło: Deutsche Welle / next.gazeta.pl

Czytaj także

 0