Najbogatszy Irlandczyk bankrutem

Najbogatszy Irlandczyk bankrutem

Archiwum
Sean Quinn to żywy dowód na to, że możliwa jest kariera od pucybuta do milionera. I na odwrót. Irlandzki sąd w sobotę orzekł bankructwo człowieka, który jeszcze niedawno był uznawany za najbogatszego człowieka obu części Irlandii.

W szczytowym okresie imperium najbogatszego Irlandczyka obejmowało m.in. firmy przemysłowe, ubezpieczeniowe i nieruchomościowe zatrudniające ok. 5,5 tys. pracowników. Było wyceniane na 4,72 miliardy euro.

64-letni dziś Sean Quinn, ojciec piątki dzieci, pochodzi z hrabstwa Fermanagh w Irlandii Północnej, gdzie spędził całe swoje dotychczasowe życie. Zakończył edukację w wieku 14 lat. Karierę w biznesie rozpoczął w 1973 r., kiedy wziął pożyczkę w wysokości 100 funtów (obecnie ok. 500 zł) na wydobycie żwiru. Potem zajął się produkcją cementu, zaczął inwestować w nieruchomości, wszedł w ubezpieczenia i hotelarstwo.

Mający 63 lata przedsiębiorca stał się niewypłacalny wskutek manipulacyjnych operacji finansowych prowadzonych na akcjach Anglo-Irish Bank. Zamiast spodziewanych zysków przyniosły mu one 2,9 mld euro długu.

Orzeczenie sądu w Belfaście to finalny akord w tej historii (już w kwietniu firmy Quinna zostały zajęte na poczet długów biznesmena), ale niekoniecznie koniec kariery przedsiębiorcy. Jak podaje internetowy serwis gazety 'The Guardian', zgodnie z prawem za 12 miesięcy Quinn może wrócić do zajmowania się biznesem.

Czytaj także

 0

Czytaj także