BP zapłaci prawie 8 mld dol. poszkodowanym z powodu wycieku ropy

BP zapłaci prawie 8 mld dol. poszkodowanym z powodu wycieku ropy

To jednak nie koniec. BP musi bowiem stawić czoła żądaniom federalnego rządu USA, który straty poniesione wskutek skażenia środowiska naturalnego wycenia na 17,6 mld dol. U.S. Coast Guard
Koncern naftowy BP poszedł na ugodę z poszkodowanymi, którzy ucierpieli wskutek katastrofy platformy wydobywczej Deepwater Horizon w 2010 r. w Zatoce Meksykańskiej. Odszkodowania wyniosą łącznie 7,8 mld dol. Jednak to dopiero początek. Rekompensaty domagają się bowiem również rząd USA i władze kilku stanów.
Wybuch na platformie wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej  20 kwietnia 2010 r. zabił 11 osób i spowodował wyciek ropy szacowany na 200 mln galonów (ok. 4 mln baryłek), który  udało się zatrzymać dopiero po trzech miesiącach od wypadku. Skażenie środowiska na niespotykaną dotąd skalę wyłączyło znaczną część wybrzeża i Zatoki z ruchu turystycznego i z połowów ryb. Do sądów wpłynęły setki tysięcy skarg osób prywatnych i firm o odszkodowania za poniesione w związku z tym straty.

Proces ruszył 27 lutego w Nowym Orleanie, a już w piątek doszło do ugody z ponad 100 tys. poszkodowanych. Mimo ogromnej kwoty rekompensaty ? wynegocjowanej na prawie 8 mld dol. ? analitycy prognozują, że akcje BP mogą w tym tygodniu wzrosnąć nawet o 5 proc. Dotychczas bowiem liczono się z wypłatą poszkodowanym kwoty nawet 14 mld dol., a brytyjski koncern znacznie wcześniej zarezerwował na ten cel aż 20 mld dol. Do firmy wróci więc z tego funduszu więcej, niż można było się spodziewać.    

To jednak nie koniec. BP musi bowiem stawić czoła żądaniom federalnego rządu USA, który straty poniesione wskutek skażenia środowiska naturalnego wycenia na 17,6 mld dol. Dla porównania ? po głośnej katastrofie tankowca Exxon Valdez w 1989 r. firma Exxon ostatecznie wynegocjowała z rządem amerykańskim odszkodowanie w wysokości 1 mld dol. Władze BP mają nadzieję, że łączne koszty odszkodowań związanych z wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej nie przekroczą 37,2 mld dol.

Cytowany przez agencję AP Fadel Gheit, analityk Oppenheimer & Co., uważa, że BP jest skłonne do negocjacji i gotowe płacić, aby rozpędzić czarne chmury wiszące nad firmą. Od czasu katastrofy w Zatoce wartość koncernu na giełdzie spadła o 45 mld dol. Stuart Joyner, analityk Investec Securities, szacuje, że gdyby nie katastrofa, akcje BP byłyby dziś warte o 25 proc. więcej.

Czytaj także

 0

Czytaj także