Jeden z najsurowszych wyroków w kraju. Szef światowego giganta skazany

Jeden z najsurowszych wyroków w kraju. Szef światowego giganta skazany

Samsung
Samsung / Źródło: Wikipedia / Bjoertvedt/cc by 3.0
49-letni południowokoreański miliarder i faktyczny szef koncertu Samsung Li Dze Jong w piątek skazany został na pięć lat więzienia za łapówkarstwo. Skandal doprowadził m.in. do dymisji prezydent Korei Płd. Park Geun-Hye.

Formalnie Li Dze Jong jest wiceprezesem Samsung Electronics, jednak w praktyce kieruje koncernem od czasu, kiedy jego ojciec Lu Kun Hi w 2014 roku trafił do szpitala po zawale serca.

Sąd w Seulu uznał, że Li Dze Jong płacił łapówki, aby zyskać przychylność prezydent Park Geun-Hye. Ponadto miliarder oskarżony został o ukrywanie aktywów za granicą, defraudację oraz krzywoprzysięstwo. Szef koncernu Samsung zapowiedział już odwołanie. Twierdzi, że jest niewinny.

48-letni spadkobierca koncernu Samsunga, zatrzymany został po tym, jak w styczniu sąd w Seulu odrzucił pierwszy wniosek prokuratora o zatrzymanie Li Dze Jong. Wówczas prokurator oskarżał Li o milionowe datki na rzecz dwóch fundacji Choi Soon-sil - przyjaciółki byłej prezydent. W zamian za to kobieta miała zapewnić przychylne decyzje urzędowe w sprawie kontrowersyjnej fuzji Sansung C&T oraz Cheil Industries Inc. W sumie wiceprezes Samsunga miał przekazać Choi Soon-sil 25 mln dolarów darowizny.

Przypomnijmy, Park Geun Hie miała konsultować każdą decyzję z „szamanką” i córką założyciela sekty. Ową „szamanką” ma być właśnie Choi Sun-sil, uważana za bliską przyjaciółkę prezydent Korei Południowej i nazywana „prezydentem działającym w cieniu”. Media donoszą, że kobieta miała dostęp do dokumentów rządowych i wykorzystywała znajomość z Park Geun Hie w celu pozyskania funduszy na swoją fundację. Choi Soon-sil to była żona doradcy prezydent Park. „New York Times” pisze, że przeszukano też posiadłości należące do Choi Sun-sil. Zdaniem śledczych kontakty z prezydent pomogły „szamance” uzyskać 69 mln dolarów dotacji dla jej fundacji.

Czytaj także

 1
  • Można tam ,można i u nas,choćby z nasza Hanecką co nic nie wie i nic nie wiedziała i za nic nie odpowiadała,ona tylko brała wypłatę bo dawali.

    Czytaj także