Rekordowy spadek na Wall Street

Rekordowy spadek na Wall Street

Giełda w Nowym Jorku gwałtownie zadołowała w reakcji na bessę na rynkach w Azji i Europie oraz sygnały, że gospodarka nadal zwalnia tempo mimo uchwalenia w USA rządowego planu ratowania systemu finansowego kosztem 700 miliardów dolarów.

Natychmiast po rozpoczęciu transakcji na Wall Street wskaźnik Dow Jones (indeks cen akcji 30 największych korporacji amerykańskich, tzw. Blue Chips) spadł o ponad 300 punktów - poniżej 10 000 punktów, po raz pierwszy od 2004 r. W  ponad godzinę po otwarciu giełdy spadł przez chwilę o ponad 500 punktów, czyli o  ok. 5 procent.

Dołowały też pozostałe indeksy: Nasdaq, Standard & Poor 500, Russell 2000.

Rynku finansowego nie uspokoiła nawet wiadomość, że Zarząd Rezerwy Federalnej ogłosił w poniedziałek, że rozszerzy program pożyczek dla banków będących w  trudnej sytuacji.

Nie ufając akcjom, Amerykanie kupują teraz masowo obligacje skarbowe jako dużo bezpieczniejszą lokatę swych oszczędności. Zadowalają się nawet rekordowo niskimi - wskutek dużego popytu - zyskami z tej inwestycji: zwrot z  trzymiesięcznej obligacji spadł do 0,38 procent.

Środowiska finansowe mają nadzieję, że w obliczu krytycznej sytuacji Fed obniży stopę procentową wraz z bankami centralnymi innych krajów. Oczekuje się sygnału w tej sprawie we wtorek - tego dnia głos zabierze szef Fed, Ben Bernanke.

Nadzieje na obcięcie stopy opierają się na tym, że spowolnienie gospodarki oznacza także zmniejszenie groźby inflacji. Cena ropy naftowej spadła poniżej 90 dolarów za baryłkę.

Na recesję w USA wskazuje spadek sprzedaży niemal wszystkich towarów i usług.

ND, PAP

Czytaj także

 0