Polska kaszanka szkodzi Irlandczykom

Polska kaszanka szkodzi Irlandczykom

Wszystkie partie dwóch odmian kaszanki z firmy Sokołów SA zostały wycofane ze sklepów w Republice Irlandii na mocy decyzji agencji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo żywności - poinformowała telewizja RTE. W uzasadnieniu FSAI wskazała na wysoki poziom bakterii listerii monocytogenes. Osobom, które zakupiły którąś z dwóch odmian kaszanki polecono, by oddały je tam, gdzie je kupiły. Dwóch irlandzkich hurtowników, którym dostarczono produkt wycofuje go ze sprzedaży. Według RTE polskie władze prowadzą dochodzenie w celu ustalenia źródła skażenia.
Listeria monocytogenes zwana bakterią lodówkową rozmnaża się w niskich temperaturach. Zjedzenie zbyt dużej dawki tej bakterii może spowodować listeriozę. Infekcja ma objawy przypominające nieco grypę. Objawia się gorączką, bólami mięśni, niekiedy mdłościami, bólem głowy i zaburzeniami równowagi. Choroba jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży i osób z osłabioną odpornością: chorych, starszych i małych dzieci. Listeria może też oddziaływać na centralny system nerwowy i serce.

Wcześniej, pod koniec października kaszankę sokołowską wycofano ze sprzedaży w Doncaster, ponieważ wykryto w nich poziom drobnoustrojów przewyższający prawnie dopuszczalny limit ponad 600 razy. Kaszanka importowana z Polski sprzedawana była lokalnie w Doncaster i dostarczana odbiorcom w innych miastach. Przypadków zatrucia nie odnotowano.

Sokołów SA zapewnia na swym portalu, że wszystkie zakłady wchodzące w skład grupy są pod stały nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej i posiadają wdrożony system jakości ISO9001 oraz certyfikaty potwierdzające standardy sanitarne i jakość produkcji, między innymi: BRC i IFS.

PAP, arb

Czytaj także

 0