Rosja zakręci Ukrainie kurek z gazem?

Rosja zakręci Ukrainie kurek z gazem?

Ukraina płaci obecnie Rosji za gaz ok. 400 dolarów za 1000 metrów sześciennych (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Kijów będzie kupował od Moskwy o połowę mniej gazu niż dotychczas. Zamiast przewidzianych w kontraktach 52 mld m sześc. surowca rocznie Ukraina przyjmie tylko 27 mld - oświadczył minister ds. energetyki Jurij Bojko. Rosja wyraziła zaniepokojenie tym faktem.

Bojko odpowiadając na pytanie, czy zmniejszenie ilości kupowanego od Rosji gazu jest zgodne z obecnym kontraktem z  Rosją odpowiedział, że Ukraina "będzie kupować tyle gazu, ile potrzebuje nasza gospodarka". - Jeśli nasi partnerzy będą mieli wątpliwości, mogą je  rozwiązać w cywilizowany sposób - dodał. Kijów ma nadzieję na osiągnięcie porozumienia z Moskwą w kwestii zmniejszenia ilości kupowanego u Rosji gazu w 2012 roku. Bojko zaznaczył, że rozmowy będą prowadzone tak długo, aż uda się osiągnąć kompromis. - Rozmowy będą trwały tyle, ile będzie niezbędne do osiągnięcia akceptowalnych dla naszej gospodarki warunków kontraktu - przekonywał minister.

"Gaz nie musi płynąć przez Ukrainę"

Z kolei prezydent Dmitrij Miedwiediew dał do zrozumienia, że jego kraj - w związku z decyzją ukraińskiego rządu - może zrezygnować z przesyłania błękitnego paliwa przez ukraińskie rurociągi. - Nasi partnerzy powinni zrozumieć, że Gazprom posiada różnorakie możliwości dostarczania gazu do Europy zachodniej - podkreślił Miedwiediew, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Słowa te padły podczas jego spotkania z szefem Gazpromu Alieksiejem Millerem. - Gazprom jest zaniepokojony oświadczeniami, że Ukraina ma zamiar odbierać znacznie mniej gazu, niż przewidziano umowami - przyznał Miller.

"Nawet Niemcy nie płacą za gaz tyle co Ukraina"

Ukraińskie władze wielokrotnie zapewniały własną opinię publiczną, że doprowadzą do obniżki cen gazu z Rosji, jednak dotychczas nie osiągnęły swego celu. W połowie grudnia szef ukraińskiego rządu Mykoła Azarow oświadczył, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z Moskwą, Kijów gotów jest nadal płacić 400 dolarów za 1000 metrów sześciennych błękitnego paliwa.

Zgodnie z dwustronną umową z 19 stycznia 2009 roku, cena gazu dla Ukrainy określana jest co kwartał według specjalnej formuły uwzględniającej ceny mazutu i oleju opałowego na rynkach światowych. Jako cenę bazową w porozumieniu tym zapisano 450 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Ukrainie przysługuje jednak rabat w wysokości 100 dol. za 1000 metrów sześciennych, jeśli cena surowca przekracza 330 dolarów, lub 30 procent, jeżeli jest ona niższa od tej kwoty. W I kwartale 2011 roku strona ukraińska płaciła 264 dolary, a w II - 296 dolarów. W III kwartale cena wzrosła do 350 dolarów, a w IV wynosiła już ok. 400 dolarów.

Warunki kontraktu gazowego z Rosją zawartego w czasie, gdy na czele ukraińskiego rządu stała Julia Tymoszenko, Kijów uważa za niekorzystne. Zdaniem strony ukraińskiej, cena rosyjskiego surowca nie powinna być wyższa niż 300 dol. za 1000 metrów sześciennych. Ukraina zwraca uwagę, że płaci za  rosyjski gaz drożej niż Niemcy i Słowacja, choć jest położona bliżej granic Rosji. Tymoszenko podpisanie kontraktu z Rosją przypłaciła karą siedmiu lat więzienia - wyrok w tej sprawie zapadł w październiku. Sąd uznał, iż przy zawieraniu umów gazowych z Rosją była premier dopuściła się nadużyć.

PAP, arb

Czytaj także

 2
  • raz tak,raz nie IP
    Europa slusznie zabezpieczyla sie dostawa gazu poprzez rurociag polnocy.Polacy byli tacy przeciwni,a teraz okaze sie jak gaz poprzez Ukraine dotrze do Polski.Aha ,jeszcze przez Bialorus,tylko jak dlugo.
    • dziadek IP
      ukraina nauczyla sie od polskich gazownikow jak cudownie rozmnazac gaz bo u nas liczniki domowe kreca sie tak samo w tym roku przy 5 na plusie jak w zeszlym roku przy - 20 poprostu raz jest plomien pomaranczowy a raz niebieski i to caly patent polskich gazownikow