3,5 miliardów dolarów podatku

3,5 miliardów dolarów podatku

Rosyjski koncern naftowy Jukos ma zwrócić skarbowi państwa 3,5 mld dolarów z tytułu niezapłaconych podatków za 2000 rok - zadecydował moskiewski sąd.
Sąd oddalił kolejno wnioski Jukosu o zamknięcie śledztwa i ogłoszenie w nim przerwy. Wyrok nie jest prawomocny, podlega zaskarżeniu w sądzie wyższej instancji. Adwokat Jukosu Siergiej Piepielajew zapowiedział, że zaproponuje swoim klientom zgłoszenie apelacji.

Pierwszą reakcją na wyrok był spadek akcji Jukosu na giełdzie MMWB. Jedna akcja Jukosu na giełdzie MMWB, za którą o 18:01 czasu moskiewskiego (16:01 warszawskiego), w momencie pojawienia się informacji o wyroku, płacono 274 ruble, kosztowała kilka minut po ogłoszeniu decyzji sądu 262,9 rubla - o 4,1 proc. mniej. Sesja na innej giełdzie - RTS - została zamknięta na minutę przed podaniem informacji o wyroku sądu.

Pretensje rosyjskiego Ministerstwa ds. Służb Podatkowych (MNS) wobec Jukosu pojawiły się w grudniu ub.r. Resort poinformował wówczas, że koncernowi wręczono dokument kontroli podatkowej, w którym wymieniono zaległości płatnika wobec Skarbu Państwa z uwzględnieniem naliczonych kar.

Ministerstwo wyjaśniło, że Jukos unikał zapłacenia należności poprzez tworzenie afiliowanych organizacji, które występowały o nieprzysługujące im ulgi podatkowe.

Wokół Jukosu od lipca ubiegłego roku trwa kryzys, rozpoczęty aresztowaniem głównego bankiera koncernu Płatona Lebiediewa. W ślad za nim 25 października do aresztu trafił ówczesny prezes Jukosu i najbogatszy oligarcha Rosji Michaił Chodorkowski.

W piątek Chodorkowski stanie przed sądem. Tego samego dnia zostanie wznowiony także proces Lebiediewa. Akcjonariuszom Jukosu zarzuca się przede wszystkim przestępstwo prywatyzacyjne z  roku 1994. Obaj są dodatkowo oskarżeni o przestępstwa podatkowe. Nie przyznają się do winy i twierdzą, że cała sprawa ma podtekst polityczny.

sg, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także