IPN: Ofiary reżimów totalitarnych odzyskują tożsamość

IPN: Ofiary reżimów totalitarnych odzyskują tożsamość

Siedziba IPN
Siedziba IPN / Źródło: Wikipedia / Adrian Grycuk, Creative Commone
1 lutego w Pałacu Prezydenckim wręczono noty identyfikacyjne rodzinom 22 ofiar totalitaryzmów. – Do samego końca byli wierni złożonej przysiędze, walczyli o wolną i suwerenną Polskę – mówił o żołnierzach polskiego podziemia niepodległościowego prezydent Andrzej Duda.

Jak podkreślił prezydent, odnalezienie szczątków bohaterów naszej walki o niepodległość to nadrabianie zaległości, które umożliwi oddanie im należytych honorów po latach zaniedbań. – Przez akt pochówku nie przywracamy im (zidentyfikowanym – red.) godności – bo oni ją zawsze mieli – ale przywracamy godność Polsce. Wreszcie ich odnajdujemy, choć prawie 30 lat minęło, odkąd zrzuciliśmy okowy ustroju, który ich zamordował – zaznaczył Andrzej Duda. – Jakie mamy wobec nich zobowiązanie? Każdego dnia starać się budować taką Polskę, o jakiej oni marzyli: silną, suwerenną, niezależną, dumną – dodał prezydent.

Uroczystość przekazania not identyfikacyjnych rodzinom ofiar totalitaryzmów ma znaczenie symboliczne ze względu na obchodzone w 2018 r. 100-lecie powrotu Polski na mapę świata. O tę niepodległość – zwrócił uwagę prezydent – walczyli przed dekadami żołnierze polskiego podziemia. Dziękując prof. Szwagrzykowi i jego współpracownikom za „wielkie dzieło przywracania Polsce bohaterów”, prezydent wyraził nadzieję, że prace poszukiwawczo-ekshumacyjne ruszą wkrótce także na Białorusi i Ukrainie.

Nie byłoby jednak takich efektów prac, gdyby nie zasługująca na słowa uznania postawa wolontariuszy – osób w różnym wieku, które bezinteresownie pomagają przy poszukiwaniu ofiar reżimów. – Jestem pewien, ze oni (bohaterowie – red.) byliby szczęśliwi, że udało się tak wychować młode pokolenie – podsumował prezydent.

– W tych twarzach, w losach tych osób, zawarta jest dramatyczna historia Polski w połowie XX wieku – powiedział prezes IPN dr Jarosław Szarek, odwołując się do przedstawianych w czasie uroczystości sylwetek zidentyfikowanych członków podziemia. Jak przypomniał, niemiecka okupacja – „czas terroru i biologicznej likwidacji narodu polskiego” – nie sprawiła, że Polacy przestali marzyć o suwerennej Ojczyźnie. Gdy okazało się, że także rok 1945 nie przyniesie upragnionej wolności, wielu z nich postanowiło walczyć z sowietyzacją kraju. – Ci młodzi ludzie, którzy pięć lat walczyli, ryzykowali każdego dnia. W 1945 r. nie było dla nich defilady, pół kraju było stracone, niepodległość utracona. Ich powojenne losy były dramatyczne – byli wierni przysiędze, umierali w piwnicach, wrzucani do dołów śmierci – przypomniał powojenne dramaty wielu polskich patriotów prezes IPN.

Taki tragiczny los spotkał m.in. żołnierzy NSZ z oddziału kpt. Henryka Flamego „Bartka”, którzy próbując przedostać się na Zachód, pomimo obietnic komunistów, zginęli zdradziecko zamordowani w czasie snu w okolicach Starego Grodkowa na Opolszczyźnie. – Dzisiejsze święto jest zwycięstwem naszej pamięci. Nie możemy nie pamiętać, tu w tym miejscu Europy, w tej stolicy, gdzie tyle jest miejsc naznaczonych krwią naszych przodków – i to nie jest przenośnia – podkreślił prezes Instytutu.

/ Źródło: Centrum Prasowe PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także