„Odwołany, odwołany”. Loty przywrócone, ale ruchu na Lotnisku Chopina prawie nie ma

„Odwołany, odwołany”. Loty przywrócone, ale ruchu na Lotnisku Chopina prawie nie ma

Lotnisko Chopina w Warszawie
Lotnisko Chopina w Warszawie / Źródło: Lotnisko Chopina w Warszawie
Sytuacja na Okęciu, największym lotnisku w Polsce, jest paradoksalna. Samoloty mogą wylatywać, ale nie wylatują. Większość zostaje odwołana.

Od wtorku 16 czerwca ponownie mogą być realizowane międzynarodowe połączenia lotnicze z Polski. To decyzja rządu, o której poinformował w środę 10 czerwca premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu ogłosił decyzję o otwarciu polskich granic na obywateli państw Unii Europejskiej, a jednocześnie poinformował o powrocie lotów zagranicznych. Mieszkańcy państw UE mogli przekroczyć granicę z Polską bez kontroli już w nocy z 12 na 13 czerwca. Od wtorku 16 czerwca zaczynają być realizowane międzynarodowe połączenia lotnicze.

Trzeba przywrócić ruch

– Ograniczamy decyzję dotycząca granic na razie do państw UE. Potrzebne są jak najszybciej kontakty z krajami Unii Europejskiej – żeby powróciły do poprzedniego stanu – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki w Łochowie. – Od 16 czerwca będą możliwe loty międzynarodowe, choć przewoźnicy do tych decyzji muszą się dostosować i będą potrzebowali pewnie tydzień, dwa, czy trzy na przygotowanie siatki połączeń – powiedział szef rządu. – Już teraz jesteśmy z kontakcie z LOT-em, aby odpowiednio zaplanował sobie świadczenie usług – dodał.

„Odwołany, odwołany”

Postanowiliśmy sprawdzić, jak sytuacja na Okęciu, w Porcie Lotniczym im. Fryderyka Chopina. Okazuje się, że – jak mówił premier – większość samolotów nie wylatuje.

16 czerwca odwołano loty na Wyspy Kanaryjskie, do Amsterdamu, do Turcji, Grecji i Monachium. Odbyły się loty krajowe, do Gdańska. Lotnisko pozostaje niemal puste, a kolejne loty w siatce są odwoływane sukcesywnie.

Także spoglądając na monitoring połączeń na Flightradar24.com widzi się, że nie ma tłoku na Okęciu, ani wokół lotniska. Liczba samolotów to zaledwie kilka, w normalnych warunkach niebo byłoby pokryte maszynami.

Na prawdziwy ruch lotniczy musimy więc jeszcze poczekać.

Koronawirus zamknął granice

Przypomnijmy, ze granice Polski w związku z pandemią koronawirusa zostały zamknięte 15 marca, początkowo na 10 dni, następnie zamknięcie granic wielokrotnie przedłużano. Na początku maja z obowiązkowej kwarantanny po przekroczeniu polskiej granicy zwolnieni zostali m.in. pracownicy delegowani i studenci. W związku z wprowadzeniem 15 marca stanu epidemii, zawieszone zostały także międzynarodowe połączenia lotnicze.

Źródło: Gov.pl, Lotnisko Chopina, Flightradar24.com
 0

Czytaj także