Nie żyje 32-letnia kobieta zakażona koronawirusem. Szpital w Łańcucie wydał oświadczenie

Nie żyje 32-letnia kobieta zakażona koronawirusem. Szpital w Łańcucie wydał oświadczenie

Szpital, zdj. ilustracyjne
Szpital, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / hxdbzxy
Ministerstwo Zdrowia przed godziną 9.00 poinformowało o nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Resort przekazał także infomacje o śmierci czterech kolejnych osób, dwoje pacjentów zmarło w szpitalu w Łańcucie. Placówka wydała oświadczenie.

Szpital w Łańcucie poinformował, że 80-letni pacjent zmarł w niedzielę 29 marca po godzinie 23.00, a zgon 32-letniej kobiety zakażonej stwierdzono w poniedziałek 30 marca w godzinach porannych.

32-latka zakażona koronawirusem nie żyje – jaka była przyczyna śmierci?

Przyczyną śmierci kobiety byłozakażenie COVID-19 z ciężkim zapaleniem płuc, niewydolnością oddechową oraz niewydolnością wielonarządową”. „Pacjentka obciążona chorobami towarzyszącymi (otyłość olbrzymia, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, zespół depresyjny). Ze względu na olbrzymią otyłość chora zdyskwalifikowana z terapii ECMO” – poinformował szpital.

Jak podaje placówka w oświadczeniu, 80-letni mężczyzna zmarł w krótkim czasie po przyjęciu do szpitala. Przyczyną zgonu było „zakażenie COVID-19 z ciężkim zapaleniem płuc”. Dodatkowo pacjent obciążony chorobami przewlekłymi (przewlekła choroba niedokrwienna serca, stenoza aortalna (zabieg planowany na wrzesień 2020), nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu 2, stan po koronaplastyce w 09.2019 r.)” – czytamy w krótkim komunikacie.

Czytaj także:
WHO rozpoczyna testy czterech sposobów leczenia COVID-19. „Jeden wspólny wróg”

Źródło: cm-lancut.pl

Czytaj także

 4
  • Od 27 lutego wiadomo co przyczynia się do śmierci – wówczas WHO ogłosiło dane z Chin. „Choroby współistniejące”, które są podawane przy doniesieniach o kolejnych zmarłych są obok wieku głównym czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo zgonu. Z danych z Chin wynika, że obok podeszłego wieku (zwłaszcza 80+ i 70–79) przyczyniają się do zgonów: choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca, przewlekłe choroby układu oddechowego, nadciśnienie, rak. Większość z tego jest następstwem nadwagi i otyłości. Zmarła dzisiaj 32-latka miała „otyłość olbrzymią”. Ze Stanów, Anglii i Holandii napływają wiadomości, że 70–80% leczonych ma nadwagę lub otyłość.
    • W końcu udało sie dowiedzieć co kryje sie pod enigmatycznym okreśeniem "choroby wspóistniejące: biegunka, nadwrażliwośc na gluten i laktozę, a może rak?
      Swoją drogą szkoda tak młodej ofiary, ale skoro miała hiperotyłość, to albo hormony albo zla dieta i brak ruchu.Tyle że... zmiany hormonalne poza podłozem genetycznym też silnie uzaleznione są od tego, co sie je.Niestety, ciągle jeszcze zbyt wiele ludzi nie przywiązuje do tego znaczenia, a to kluczowe dla zdrowia.
      • W końcu udało sie dowiedzieć co kryje sie pod enigmatycznym okreśeniem "choroby wspóistniejące: biegunka, nadwrażliwośc na gluten i laktozę, a może rak?
        Swoją drogą szkoda tak młodej ofiary, ale skoro miała hiperotyłość, to albo hormony albo zla dieta i brak ruchu.Tyle że... zmiany hormonalne poza podłozem genetycznym też silnie uzaleznione są od tego, co sie je.Niestety, ciągle jeszcze zbyt wiele ludzi nie przywiązuje do tego znaczenia, a to kluczowe dla zdrowia.
        • No wreszcie naświetlili w przypadku tej pacjentki, czym jest ta enigmatyczna "choroba wspołistniejąca", bo jak dotychczas na prożno szukac takich informacji i nie wiadomo, czy to wydumana nadwrażliwość na gluten i laktozę czy np. nowotwór, a to chyba delikatna róznica.
          Szkoda tak młodej osoby, ale skoro miala taka hiperotyłość to albo sie nie szanowała albo po prostu podloże bylo hormonalne, co jest bardziej prawdopodobne. Nie zmienia to faktu, że większość ludzi je byle co i byle jak. Mam to na co dzień w swoim otoczeniu. A jak przywiązujesz do tego znaczenie, ludzie mylą to z próznością, egoizmem, wręcz samouwielbieniem. Czyżby przez zawiść?