Ekolodzy w szoku. Elektryki emitują więcej dwutlenku węgla niż diesle

Ekolodzy w szoku. Elektryki emitują więcej dwutlenku węgla niż diesle

Tesla Roadster Elona Muska gotowy do lotu na orbitę Marsa
Tesla Roadster Elona Muska gotowy do lotu na orbitę Marsa / Źródło: Instagram / elonmusk
Na każdym samochodzie elektrycznym jest napisane „Zero Emission”, co oznacza, że nie emituje od do środowiska fatalnego dla klimatu dwutlenku węgla. Tymczasem są tacy, którzy policzyli, że jest to nieprawda, a elektryki są mniej ekologiczne od nowoczesnych diesli.

Być może samochody elektryczne jako narzędzie ratowania świata to największa mistyfikacja naszych czasów. Jak donosi „The Brussel Times” nowe niemieckie badanie pokazują, że pojazdy elektryczne nie tylko nie zmniejszą emisji CO2 w Europie, ale nie będą tego robić w najbliższych latach. To dlatego, że wzrost popularności pojazdów elektrycznych w ogóle nie przekłada się na redukcję emisji CO2. Jak to możliwe?

Mowa o badaniach przeprowadzonych przez Christopha Buchala z Uniwersytetu w Kolonii, opublikowanych przez Instytut Ifo w Monachium w drugiej połowie kwietnia. Czytamy w ich podsumowaniu, że „pojazdy elektryczne mają znacznie wyższą emisję CO2niż samochody z silnikami diesla”. Wynika to ogromnej ilości energii wykorzystywanej do wydobywania i przetwarzania litu, kobaltu i manganu, kluczowych surowców potrzebnych do produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych.

Naukowcy wyliczyli, że zestaw akumulatorów do modelu Tesla Model 3 „emituje” do atmosfery od 11 do 15 ton CO2. Każda bateria ma żywotność około dziesięciu lat. Życiowy przebieg na tych akumulatorach to ok. 150 tys. km. – Oznacza to emisję od 73 do 98 gramów CO2na kilometr – powiedział Buchal. Jeśli doda się do tego CO2emitowane przez elektrownie produkujące prąd, to z badań naukowców wynika, że rzeczywista emisja Tesli Model 3 może wynosić od 156 do 180 gramów CO2na kilometr (249 i 289 gramów CO2 na milę).

Niemieccy badacze pod kierownictwem Buchala skrytykowali prawodawstwo UE, które uznaje elektryki za samochody o zerowej emisji. Nazwali to wprost oszustwem, ponieważ samochody elektryczne, kiedy weźmie się pod uwagę wszystkie czynniki, emitują więcej CO2niż diesle (do badań wykorzystano Mercedesa C 220d, który emituje między 101, a 119 g/km CO2w zależności od wersji). Dalej naukowcy napisali, że norma UE, określona na 59 gramów CO2na kilometr do 2030 r. jest „technicznie nierealistyczna”.

Do wspomnianych problemów dochodzi także prąd z „brudnych” elektrowni. Tylko prąd wytwarzany w elektrowniach atomowych jest rzeczywiście czysty. Naukowcy stwierdzili, że do redukcji emisji CO2jest chodzi o motoryzację przyczynić się może przejście na samochody napędzane wodorem lub metanem.

Źródło: Uniwersytet w Kolonii, The Brussel Times, Ifo Institute

Czytaj także

 0