Lewis Hamilton wozi sparaliżowanego sir Franka Williamsa. Wzruszający film

Lewis Hamilton wozi sparaliżowanego sir Franka Williamsa. Wzruszający film

Sir Frank Williams i Lewis Hamilton
Sir Frank Williams i Lewis Hamilton / Źródło: ROKiT Williams Racing
W świecie Formuły 1 być może panuje wielka i mordercza konkurencja, ale nie oznacza to, że konkurenci na co dzień nie potrafią być dla siebie wzruszająco dobrzy.

Lewis Hamilton to 5-krotny mistrz świata Formuły 1, jeden z najlepszych sportowców na świecie. Od lat pracuje dla teamu Mercedesa, dla którego wygrywa kolejne Grand Prix F1.

Z kolei sir Frank Williams to legenda królowej motorsportu. Jest twórcą i szefem zespołu ROKiT Williams Racing, w którego barwach ściga się w tym sezonie Robert Kubica.

Sir Frank jest jednym z najważniejszych ludzi w historii F1, swoją firmę, po karierze mechanika i kierowcy, założył w 1966 roku – nazwał ją Frank Williams Racing Cars. Przekształciła się w zespół F1. Po 20. latach od tego czasu sir Frank miał bardzo poważny wypadek we Francji. Jechał z toru Paul Ricard wypożyczonym Fordem Sierrą i stracił panowanie nad kierownicą. Nie miał zapiętych pasów, auto dachowało, a kierowca doznał urazu kręgosłupa. Od 1986 roku Frank Williams (który dostał tytuł szlachecki za wkład w rozwój motorsportu) jest sparaliżowany. Mimo niepełnosprawności nie oddał sterów w Williamsie i pełnił obowiązki szefa teamu aż do 2012 roku, kiedy na stanowisku zastąpiła go córka Claire.

W tym roku zespół Williamsa świętuje 50-lecie. Z tej okazji konkurent – mistrz świata Lewis Hamilton – postanowił dostarczyć legendzie emocji i przewieźć go po torze. „Hot lap” odbyło się w Mercedesie, a sir Frank nie krył wzruszenia.

Film z tego wydarzenia został udostępniony przez zespół Williamsa, który w tym sezonie – jak wiemy – nie radzi sobie najlepiej. Jednak z ostatnich wieści wynika, że jego główny sponsor (ROKiT), nie zamierza się z tego powodu wycofać, co pozostawiłoby team założony przez sir Franka w fatalnej sytuacji.

A oto wspomniany film. Mogą być potrzebne chusteczki.

Czytaj także:
Prezes Orlenu: Wsparcie Roberta Kubicy było bardzo dobrą inwestycją

Czytaj także

 0