Dawid Ogrodnik odpowiada na oskarżenia. „Poczułem bezradność i bezsilność”

Dawid Ogrodnik odpowiada na oskarżenia. „Poczułem bezradność i bezsilność”

Dawid Ogrodnik
Dawid Ogrodnik / Źródło: Newspix.pl / WENN
Powiedział o mobbingu i przemocy, która miała miejsce w krakowskiej szkole teatralnej. Chwilę później sam został oskarżony o stosowanie takich metod względem studentów. Teraz Dawid Ogrodnik odpowiada na oskarżenia.

Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu, gdy Anna Paliga we wpisie na Facebooku oskarżyła wykładowców łódzkiej filmówki o mobbing i stosowanie przemocy. Po jej wyznaniu, otworzyli się również inni aktorzy, z większości szkół artystycznych w Polsce, którzy opowiedzieli o traumach, jakie przeżyli podczas studiów. Wśród nich byli miedzy innymi: Michał Żebrowski, Weronika Rosati czy Tamara Arciuch. Swoimi przykrymi doświadczeniami podzielił się także Dawid Ogrodnik, lecz już chwilę później inny student zarzucił mu podobne zachowania. Aktor postanowił odpowiedzieć na zarzuty.

Mobbing w łódzkiej filmówce

„Koniec z mobbingiem, chamami pod przykrywką artyzmu! Mnie i moich kolegów tak traktowała pani Beata Fudalej! Znam ten strach i znam ten wstyd, znam to upokorzenie i poczucie bezwartościowości”– napisał na portalu społecznościowym Ogrodnik. Zapytany przez „Newsweek” o swoje słowa wyznał, że Fudalej obrażała, poniżała, a nawet zastraszała studentów, mówiąc im, że nigdzie nie znajdą pracy. Nie brakowało brutalnych wyzwisk i okrutnych słów jak „dobrze by było, jakby ci ktoś umarł, może wtedy coś poczujesz”. Na wyznanie Ogrodnika zareagował Aleksander Kurzak, który stwierdził, że sam Ogrodnik nie był lepszy od profesorów.

Ogrodnik gnębił studentów?

„Pamiętam jak mi przerwałeś moją etiudę krzycząc: »co to ku*** ma być, ja pie*****, co ty ku*** w cyrku jesteś?«. Byłeś wtedy bardzo agresywny. Właściwie zostałem zdeptany w ziemię. W tym momencie pokazałeś mi, że jestem gó****, że jestem nikim i tak też się czułem. Zaraz po tym wydarzeniu kazałeś grać następną etiudę. Wyszedłem na środek sceny, siedziałem na krześle cały spięty, zdenerwowany zaistniałą sytuacją i wtedy dopiero stwierdziłeś: »Widzicie? To jest aktorstwo«”– napisał na  Kurzak.

Ogrodnik: Czułem bezradność i bezsilność

Okazało się, że Ogrodnik pamięta tę sytuację. Miała ona miejsce, gdy był asystentem w Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. – Pamiętam, że poczułem bezradność i bezsilność, kiedy obserwowałem wykonanie zadania aktorskiego. Przypominało pantomimę i zestaw min. Bezsilność, bezradność i złość wyraziłem poprzez krzyk. Nie oceniałem studenta jako człowieka, tylko to, co robi – skomentował sytuację Ogrodnik w rozmowie z „Newsweekiem”, zapewniając, że zadzwoni do Kurzaka i wszystko wyjaśni.

Czytaj też:
Sonia Bohosiewicz podzieliła się trudnym wspomnieniem. „Należało ściągnąć majtki”

Źródło: WPROST.pl / Newsweek, Facebook
+
 1

Czytaj także