Kapitan Marcysia

Kapitan Marcysia

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Kapitan Marcysia Została okrzyknięta zdrajcą, kolaborantem, a wreszcie ubecką k… Taki los spotkał jedną z najpiękniejszych i najbardziej zasłużonych postaci Polskiego Państwa Podziemnego. Kapitan Emilia Malessa „Marcysia” była szefową legendarnej „Zagrody”, komórki łączności zagranicznej Komendy Głównej Armii Krajowej.

Po wojnie żołnierze z Kedywu na jej widok pluli na chodnik i przechodzili na drugą stronę ulicy. Byli i tacy, którzy pluli jej w twarz, a także tacy, którzy nie cofnęli się przed publicznym spoliczkowaniem kobiety. Wszyscy wiedzieli, że to ona zdradziła, że to ona pod koniec 1945 roku ujawniła – bez tortur i nacisków ze strony UB – dziesiątki akowców. To ona była winna masowym aresztowaniom, wyrokom śmierci, prześladowaniom i tragedii podziemia po wojnie. Nikt nie powiedział choćby jednego słowa w jej obronie.

Nikt nie zadał sobie pytania, jak to możliwe, by taki człowiek jak „Marcysia", o tak wielkich zasługach dla ojczyzny, dla walki i podziemia, o żelaznym charakterze, mógł się nagle okazać własnym przeciwieństwem. Ci, którzy ją znali, wiedzieli, że to niemożliwe, by „Marcysia” się załamała, by zakochała się w ubeku, by kiedykolwiek kogokolwiek zdradziła. Lecz uroda wojennej konspiracji polegała m.in. na tym, że znali ją tylko nieliczni. Reszta wiedziała wyłącznie, że istnieje. Że żelazną ręką prowadziła swoją „Zagrodę”, w której pracowali tylko najlepsi z najlepszych. Że ta jej łączność zagraniczna była w istocie znakomita i bezbłędna. Że wszędzie, w najmniej spodziewanych miejscach „Marcysia” miała swoje bazy i swoich ludzi. Że pracowali dla niej najbardziej nieoczekiwani agenci w niemieckich, włoskich czy francuskich mundurach. Że polscy kurierzy od „Marcysi” potrafili wywieść w pole wszystkie kontrwywiady niemieckiej Europy.

„Marcysia" już w latach wojny była legendą. W jej „Zagrodzie”, którą utworzyła w październiku 1939 roku, aż do marca 1944 roku nie było ani jednej wsypy. Nie było aresztowań i strat. Ci, którzy ją znali, twierdzili, że „ona miała jakiś niezwykły instynkt ostrzegający przed nieszczęściem”.

Prawdziwa historia „Zagrody" to w istocie historia polskiego wojennego geniuszu. Nie wygraliśmy wojny na polach bitewnych, to nie polskie dywizje i brygady, bez względu na to, jak były bohaterskie, rzuciły Hitlera na kolana. To nie pod Kockiem, nie na Monte Cassino i nawet nie pod Lenino decydowało się zwycięstwo. Nasz rzeczywisty udział w pokonaniu III Rzeszy to wkład naszej myśli konspiracyjnej i „broni intelektualnej”. To m.in. historia polskich kryptologów, którzy złamali kody niemieckiej Enigmy, maszyny szyfrującej, i całą metodykę swojego odkrycia nieodpłatnie przekazali Francuzom i Anglikom. To historia polskiego podziemnego wywiadu, którego meldunki wszyscy wojenni sprzymierzeńcy ukrywają do dzisiaj, tak aby z ich chlubnych wojennych odznaczeń nie trzeba było jutro odrywać liści laurowych. To wreszcie sukcesy Polskiego Państwa Podziemnego, znakomicie dowodzonego, znakomicie walczącego i połączonego poprzez „Zagrodę” z całą walczącą Europą.

„Marcysia" była wszędzie. Witała pierwszych cichociemnych. Tak pod koniec 1941 roku poznała i zakochała się w por. Janie Piwniku, legendarnym „Ponurym”. Była dwa lata później, w październiku 1943 roku, już jako żona w jego partyzanckim zgrupowaniu w Górach Świętokrzyskich i razem z nim wymykała się z liczącej 4 tys. żołnierzy niemieckiej obławy. Była w oddziałach likwidacyjnych KG AK. Była żołnierzem legendarnego „Nila” – gen. Emila Fieldorfa. Była w powstaniu warszawskim, w oddziałach Chrobry II, była w organizacji „Nie” gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”. Prowadziła łączność zagraniczną Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, a już po wojnie łączność zagraniczną i sekretariat Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość płk. Jana Rzepeckiego.

Czy znajdzie się drugi równie bogaty i zaszczytny żołnierski życiorys? Zresztą życiorys nadal niepełny. Z relacji wynika bowiem, że już przed wojną „Marcysia", jeszcze jako Emilia Izdebska, była oficerem Referatu Wschód w Oddziale II i podlegała rotmistrzowi Janowi Januszowi Radwańskiemu „Łosiowi”. Z relacji wynika dalej, że dowodząc „Zagrodą”, sama kilkakrotnie podejmowała się zadań kurierskich i przy okazji dokonywała inspekcji baz i placówek łączności w całej Europie. I potem, po wojnie, taki człowiek miałby zdradzić?

„Marcysię" Urząd Bezpieczeństwa aresztował 31 października 1945 roku. W jej lokalu w alei 3 Maja 5/56. Była już właściwie poza konspiracją. Po sześciu latach służby i sześciu latach nieustannej walki poprosiła o prawo odejścia. Była zmęczona, na granicy wyczerpania fizycznego i psychicznego. „Ponury” zginął w walce w Jewłaszach na Nowogródczyźnie w czerwcu 1944 roku. Zamawiała msze w jego intencji na przemian u franciszkanów i w św. Krzyżu, nie zdejmowała żałoby. Przyjaciele, którzy jej towarzyszyli, po raz pierwszy w życiu widzieli ją nieuczesaną, zaniedbaną, w poplamionym płaszczu. „Gdybyśmy choćby mieli z Jankiem dziecko, może umiałabym pogodzić się z jego śmiercią – tłumaczyła. – A dzisiaj jak żyć?”. Jej cały świat zdawał się walić w gruzy. Nie widziała sensu dalszej walki i dalszych ofiar. Jak wynika z relacji jej ostatniej łączniczki, „Kropki”, zamierzała wyjechać z Polski. Była chora, w najgłębszej depresji. Nikt nie potrafił jej pomóc, bo wszyscy myśleli tak samo i czuli to samo co ona. Przegrali swoją wojnę i przegrywali swoje życie.

Kilka dni po aresztowaniu „Marcysi" aresztowani zostali dowódcy WiN, płk Jan Rzepecki, płk Antoni Sanojca i płk Jan Szczurek-Cergowski. O te aresztowania oskarżono „Marcysię”. „W śledztwie – jak po latach napisał także wówczas aresztowany płk Józef Rybicki „Maciej” – przekonana, że jest to jedyne wyjście dla podziemia, które nie ma dalszych perspektyw skutecznej walki, ujawniła strukturę, obsadę i współpracowników, wreszcie ujawniła całą centralę WiN. Za Rybickim to fałszywe przekonanie przyjęto powszechnie. I trwa ono do dziś, mimo że już wiadomo, iż płk Rzepecki został aresztowany w Łodzi podczas spotkania z kurierem, który już od polskiej granicy był prowadzony przez Urząd Bezpieczeństwa. Mimo że nie ulega wątpliwości, iż „Marcysia”o miejscu i terminie tego spotkania nie miała najmniejszego pojęcia. Rzecz w tym, że – jak wszystko na to wskazuje – płk Rzepecki, podobnie jak płk Jan Mazurkiewicz „Radosław”, w dniach aresztowania „Marcysi” sami już od ponad dwóch miesięcy pozostawali w kontakcie z Urzędem Bezpieczeństwa i współpracowali z nim w sprawie likwidacji powojennego podziemia.

Z dokumentów wynika, że to płk Jan Rzepecki, przewieziony z Łodzi do Warszawy jeszcze 4 listopada 1945 roku, skonfrontowany z „Marcysią" wydał jej jednoznaczny i kategoryczny rozkaz ujawnienia oficerom UB wszystkich winowskich struktur, nazwisk i pseudonimów. Nie wiadomo, jaki przebieg miała ta dramatyczna konfrontacja. Można się jedynie domyślać, że to wobec niezgody „Marcysi” na jakąkolwiek współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa ówczesny mjr UB Jacek Różański musiał dać „Marcysi” uroczyste słowo honoru „polskiego oficera”, że nikt z ujawnionych nie zostanie aresztowany, skazany czy stracony. Po latach Różański ujawnił swoją rozmowę na ten temat z sowieckim doradcą UB płk. Nikołaszkinem, który wyjaśnił mu: „Co to znaczy, że dałeś słowo honoru? Jeśli dałeś, to znaczy ono było twoje, a jak było twoje, to przecież możesz je odebrać!”. I, jak wiadomo, Różański słowo honoru „odebrał”, więc żadnych zobowiązań wobec „Marcysi” nawet nie próbował dotrzymywać.

Być może nie dowiedzielibyśmy się, jak było naprawdę, gdyby nie pewien dokument sporządzony w Nowym Jorku 8 września 1989 roku. Płk Marian Gołębiewski „Irka", jeden z dowódców I Komendy WiN, posadzony na ławie oskarżonych obok m.in Rzepeckiego, Sanojcy, Rybickiego i „Marcysi” Malessy, stwierdził w nim: „Po aresztowaniu mnie (kontakt alarmowy zdradził Maciej – Józef Rybicki) w dniu 21 stycznia 1946 roku Różański z Humerem zaaranżowali spotkanie w sali na Mokotowie z Rzepeckim, Sanojcą, Rybickim, którzy zachęcali mnie… do akcji ujawniania Okręgu Lubelskiego, rzekomo, by nie infiltrował nas wywiad angielski, dla którego nie chciał Rzepecki pracować. Ujawnienia jednak nie przeprowadziłem, tak samo nikogo nie wydałem”.

Marian Gołębiewski, cichociemny, dowódca lubelskiego i zamojskiego Kedywu AK, jest w tej historii osobą szczególnie wiarygodną. Skazany w procesie Rzepeckiego na karę śmierci (zamienioną potem na dożywotnie więzienie), został wtrącony do celi, mając otwartą gruźlicę. Ciężko chory, cudemprzeżył. Nie miał wątpliwości co do tego, że podobnie jak jego, tak i „Marcysię" dowództwo byłej AK, a następnie WiN – Jan Rzepecki, Antoni Sanojca, Józef Rybicki – próbowało skłonić, a nawet zmusić rozkazem do współpracy z UB. Oni sami mieli pozostać w cieniu.

Na widoku publicznym pozostała tylko „Marcysia". Oszukana przez własnych dowódców i oszukana przez „polskich oficerów” z UB. Zwolniona z więzienia, przez kolejne dwa lata toczyła w osamotnieniu, otoczona pogardą i niesławą, swoją wojnę z komuną. Kilkakrotnie podejmowała wyniszczające głodówki. Widziano ją, jak w 1947 roku całymi tygodniami skulona siedziała pod murem więzienia na Mokotowie, domagając się wypuszczenia swoich żołnierzy. Ludzie przechodzili i pluli. Pisała listy do Bieruta, do Różańskiego, do kierownictwa UB. Pisała też pełne wyrzutów i rozpaczy listy do płk. Rzepeckiego, żądając z jego strony pomocy w walce o wolność aresztowanych. Pisała też do tych swoich żołnierzy, których udało się jej już wydobyć z więzienia, i do rodzin tych, o których nadal walczyła. Wiele z tych listów ocalało, wiele zapewne gdzieś istnieje. Może kiedyś ktoś zbierze je w jedną całość, by zapisać najprawdziwszą opowieść o końcu Armii Krajowej. Opowieść o oszukanympokoleniu, bohaterskiej, wspaniałej kobiecie i przegranej wojnie. I o fałszywych dowódcach, ludziach pozbawionych honoru i odwagi, do dzisiaj jeszcze ukrywających się za tragedią „Marcysi”. 5 czerwca 1949 roku, po ponad dwóch latach walki o honor i wolność swoich żołnierzy, kapitan Emilia Malessa „Marysia” odebrała sobie życie.

We wrześniu 2009 roku, w 100. rocznicę urodzin kpt. Emilii Malessy i w 60. rocznicę jej śmierci, nieliczna grupa jej byłych żołnierzy i setki, by nie powiedzieć tysiące ludzi przejętych jej historią podjęło próbę umieszczenia na murze klasztoru w Wąchocku tablicy poświęconej jej tragicznej pamięci. Marzyli, że w tym niezwykłym panteonie świętokrzyskim obok nazwiska jej męża, majora Jana Piwnika „Ponurego", obok nazwisk bohaterów Kielecczyzny i Nowogródczyzny, obok największych bohaterów i dowódców Armii Krajowej znajdzie się choćby skrawek miejsca także dla „Marcysi”. Dla jej zasług i jej bohaterstwa. Ale się nie znalazł. Nie znalazł się, tak jak na uroczystościach poświęconych jej pamięci przez wszystkie te lata nie mogły się znaleźć ani sztandary Armii Krajowej, ani wielcy prezesi stowarzyszeń kombatanckich

Więcej możesz przeczytać w 45/2009 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 2

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2009 (1398)

  • Poczta 1 lis 2009, 19:00 Litwo, ojczyzno cudza Jestem wdzięczny redakcji oraz Panu Tomaszowi Terlikowskiemu za podjęcie tematu stosunku państwa polskiego do mniejszości polskiej w krajach b. ZSRR (artykuł „Litwo, ojczyzno cudza", nr 42). Jestem... 4
  • Na stronie - Ile jest Tuska w Tusku? 1 lis 2009, 19:00 Geniusz polityki, gigant trafiający się raz na kilkadziesiąt lat, niemal pomazaniec boży. To premier Donald Tusk w oczach swoich politycznych dworaków. A jeszcze dworacy medialni dodają do tego zachwyty nad skutecznością, wielką intuicją i charyzmą oraz umiejętnością... 5
  • Z życia koalicji 1 lis 2009, 19:00 Wyjaśniło się, czym – prócz promowania brata na głównego weterynarza kraju i trzęsienia się ze strachu przed żoną – zajmował się w kancelarii Tuska Rafał Grupiński. Otóż pisał on wiersze. Nowy tomik już wkrótce w... 6
  • Z życia opozycji 1 lis 2009, 19:00 Przemysław Edgar Gosiewski informuje ludzi o przyznaniu im orderu przez prezydenta. O tyle to dziwne, że prezydencki Kaczor podobno nie znosi Gosia, a już dostaje szału, kiedy widzi go w telewizji. Skąd zatem Edgar wie, co robi Kaczyński?... 7
  • Scjentolodzy z Platformy kontra jehowici z PiS 1 lis 2009, 19:00 Niby od dwóch lat Polską rządzą liberałowie, ale gdyby guru liberałów Karl Popper żył, pukałby się w czoło na widok tego, co wyprawia Platforma Obywatelska i inne polskie partie. Na naszej scenie politycznej króluje sekciarski fundamentalizm. Donald Tusk i jego kościół... 8
  • Skaner 1 lis 2009, 19:00 14
  • Rosyjskie gry wojenne 1 lis 2009, 19:00 Odparcie ataku na Gazociąg Północny, desant na plażę imitującą polskie wybrzeże, użycie samolotów przenoszących broń jądrową – tak według informacji „Wprost” wyglądały niedawne rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zachód” i „Ładoga”. 14
  • Chimera dla „Wprost” 1 lis 2009, 19:00 Okładki „Wprost" autorstwa szefa naszego studia graficznego Karola Kinala i ilustratora Dariusza Krupy zostały wyróżnione prestiżową Brązową Chimerą w Konkursie Projektowania Prasowego. Wśród najlepszych okładek polskiej... 14
  • Pożegnaliśmy Rybę 1 lis 2009, 19:00 W czwartek na warszawskich Powązkach pożegnaliśmy Macieja Rybińskiego – jednego z najwybitniejszych polskich felietonistów, który od lat zaszczycał swymi felietonami łamy „Wprost”. Ryba skrzywiłby się, gdyby to przeczytał – zaszczyty, fanfaronada i... 15
  • Nikt nie przyznaje się do Ryśka 1 lis 2009, 19:00 Rada miejska Wrocławia w czerwcu 2009 r. zajmowała się wnioskiem w sprawie lokalizacji salonu gier firmy Golden Play związanej z Ryszardem Sobiesiakiem (tym, z którym rozmowy utopiły Zbigniewa Chlebowskiego). Chodziło o lokal w ścisłym... 15
  • Puls gospodarki 1 lis 2009, 19:00 Atomowe zbawienie Biurokracja i polityczne spory mogą zatopić projekt elektrowni atomowej budowanej w obwodzie kaliningradzkim. A to oznacza energetyczny problem dla części Polski. Elektrownia, której budowa ma się rozpocząć w 2010 roku,... 22
  • Mogliśmy rozjechać Schetynę 1 lis 2009, 19:00 Rozmowa z Januszem Palikotem, wiceprzewodniczącym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. 24
  • Poczet lizusów polskich 1 lis 2009, 19:00 „Szczerze zazdroszczę Monice Lewinsky” – powiedział kiedyś Dmitrij Ajackow, były gubernator obwodu saratowskiego. Rosyjski samorządowiec w uwielbieniu dla Billa Clintona jest wprawdzie nie do pobicia, ale lizusów nie brakuje także w polskiej polityce. Jedni... 26
  • Bunt obywatelski 1 lis 2009, 19:00 Dajcie nam powód, a przekonacie się, jak łatwo dziś zorganizować bunt. Przeciw rządowi, międzynarodowej korporacji, związkowi sportowemu, a nawet wójtowi czy sołtysowi. Politycy dali nam prawo głosu raz na cztery lata. Firmy mówią do nas z reklam, ale najchętniej by nas nie... 28
  • Student na działce 1 lis 2009, 19:00 Wystarczy komputer z dostępem do internetu, by z każdego miejsca móc uczestniczyć w zajęciach. Student po zalogowaniu otrzymuje dostęp do materiału, który musi przyswoić. Potem w ustalonym terminie rozwiązuje kilka zadań. Żeby przejść do kolejnego etapu, musi zaliczyć... 30
  • Władza to nie "Taniec z gwiazdami" 1 lis 2009, 19:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu i wiceprzewodniczący SLD. 30
  • Plus ujemny - Logiczny absurd 1 lis 2009, 19:00 Jeżeli, obywatelu, wyłączysz emocje, rozum odmówi ci posłuszeństwa. To przestroga dla wszystkich, którzy szukają jakiejś logiki w wydarzeniach politycznych. Niegdyś jeżeli A równało się B, a C równało się A, to logicznie A, B i C były tym samym. Tak myślą dzisiaj już tylko... 31
  • Jaka będzie telewizja przyszłości 1 lis 2009, 19:00 Cyfryzacja, technologia trójwymiarowa oraz internet rewolucyjnie zmienią sposób, w jaki korzystamy z telewizji. Rola dyrektorów programowych wielkich stacji zostanie mocno ograniczona – to widzowie będą decydowali o tym, co i kiedy chcą oglądać, a nawet o tym, czy chcą... 32
  • Pan spokojna głowa 1 lis 2009, 19:00 Wyścig, konkurencja i niechęć tajnych służb jest stałym elementem krajobrazu politycznego każdego państwa. W tej permanentnej wojnie pokonanie konkurenta jest warte więcej niż ordery i stopnie generalskie. To dowód siły i przebiegłości. Zwycięzcą ostatniej takiej batalii jest... 40
  • Menedżerska ekstrak(l)asa 1 lis 2009, 19:00 Pomimo kryzysu polscy menedżerowie wcale nie muszą czuć się biedniejsi. Płace najlepszych z nich zmniejszyły się średnio zaledwie o 5 proc. A dodatkowe bonusy, które otrzymują, biją nowe rekordy. 44
  • Święty biznes 1 lis 2009, 19:00 Amerykański ksiądz w polskim ornacie, polska świeca na afrykańskiej misji i różaniec z Watykanu wyprodukowany pod Jasną Górą. Polska zdominowała globalny rynek dewocjonaliów. 47
  • Podatkowi lobbyści 1 lis 2009, 19:00 Afera hazardowa nie jest niczym wyjątkowym. Klasa polityczna już dawno porzuciła chęć tworzenia jakiejkolwiek konstruktywnej doktryny podatkowej, a powstałą pustkę wypełniły tzw. procedury tworzenia prawa. Są cztery takie procedury, a kryją się za nimi lobbyści wpływający na... 48
  • Głos z Ameryki - Ponury optymizm 1 lis 2009, 19:00 W połowie października nowojorski indeks Dow Jones po raz pierwszy od roku osiągnął wartość 10 tys. punktów. To z pewnością jakiś postęp i dowód przekonania inwestorów, że gospodarka się ożywia. Mimo to zbierają się nad nami czarne chmury. 50
  • Po przetargu zostało odpowiednie wrażenie 1 lis 2009, 19:00 Rozmowa z Jonathanem Toddem, rzecznikiem komisarza ds. konkurencji Neelie Kroes. 54
  • Muzyczny wariograf 1 lis 2009, 19:00 Powiedz, jakiej słuchasz muzyki, a powiem ci, kim jesteś. Peter Rentfrow, psycholog z University of Cambridge, ocenia nieznajomą osobę po wysłuchaniu dziesięciu jej ulubionych utworów. Jest przekonany, że kluczem do osobowości jest tempo i rytm najchętniej wybieranych piosenek. 55
  • Szczęśliwy jak Polak 1 lis 2009, 19:00 Szczęście ma kształt litery U. Najmniej szczęśliwe są osoby między 45. a 49. rokiem życia. Lepiej jest nam we wcześniejszym oraz późniejszym etapie życia. 59
  • Wstydliwy ból 1 lis 2009, 19:00 Najczęściej jest odczuwany w podbrzuszu, ale może wystąpić także w okolicach lędźwi, miednicy, a czasem nawet promieniuje do nóg. Zdarza się, że towarzyszą mu ból głowy, nudności i apatia. To ból menstruacyjny. Z jego powodu cierpi aż 40 proc. dorosłych kobiet. 63
  • Ciało na śniadanie 1 lis 2009, 19:00 Które części własnego ciała można zjeść, by przeżyć i nie umrzeć z głodu? Włosy, a może krew lub woskowinę z uszu? „New New Scientist” od 15 lat publikuje odpowiedzi czytelników na intrygujące ich pytania z różnych dziedzin nauki. Wiele w tym humoru, czasami... 65
  • Kłopoty z kochankami 1 lis 2009, 19:00 Oczekiwania mężczyzn wobec kochanek są proste: udany seks, przyjemne spędzenie czasu bez wymagań, zaspokojenie narcystycznych potrzeb. Kłopoty zaczynają się, gdy okazuje się, że kobieta cierpi na zaburzenia seksualne, takie jak ból utrudniający lub uniemożliwiający stosunek,... 66
  • Młotkowanie mózgu 1 lis 2009, 19:00 Kto dobrowolnie co sześć sekund wystawia swoją głowę na uderzenia dziewięciokilogramowego młota poruszającego się z prędkością 30 km/h? To Andrzej Gołota. Podczas trwającej 14 minut walki z Tomaszem Adamkiem był narażony właśnie na takie ciosy. 67
  • Podglądanie przez ściany 1 lis 2009, 19:00 Tajne służby będą potrafiły nie tylko podsłuchiwać nasze rozmowy, ale także nas podglądać. I to nie przez okna, ale przez ściany. Pierwszy krok został zrobiony – na lotniskach są instalowane urządzenia, które pokazują, co obserwowana osoba ukrywa pod ubraniem. 67
  • Koniec świata 2012 1 lis 2009, 19:00 „Dzieci nie szanują rodziców, brat walczy z bratem, gospodarz nie dba o gościa, ludzkość nie zna pojęcia dobra ani zła, a bogowie zapomnieli o ludziach”. Tak pisali starożytni Grecy, gdy zwiastowali koniec świata. Wizja apokalipsy towarzyszy ludzkości od zarania... 68
  • Rewolucja komórkowa 1 lis 2009, 19:00 Rozmowa z Young Ik Lee, prezesem LG Electronics Polska, oraz Ireneuszem Smagą, wiceprezesem LG Electronics Polska. 72
  • Blogi tygodnia 1 lis 2009, 19:00 Nie możesz wybrać się na cmentarz 1 listopada? Połącz się ze zmarłym na Facebooku – napisała Bogumiła Matuszewska na blogu Interaktywnie.com. Na fotoblogu Aleksandra Kalinowskiego zobaczymy unikatowe zdjęcia z październikowej... 74
  • Polsko-niemiecki dopalacz Europy 1 lis 2009, 19:00 Czy nowy rząd Merkel zainauguruje prawdziwe polsko-niemieckie partnerstwo? – Nasze stosunki z Polską powinny mieć taką samą jakość jak z Francją – mówi Guido Westerwelle, nowy szef dyplomacji RFN. Zdaje on sobie sprawę, że w istotnych dla Europy sprawach współpraca... 76
  • Co tam, panie, w Ameryce - Obsesja konkurencji 1 lis 2009, 19:00 Nie można zrozumieć mentalności narodu bez zrozumienia najważniejszego dlań sportu. Kto nie rozumie krykieta, nie rozumie Anglików, kto nie czuje piłki nożnej, nie powinien się wypowiadać o Włochach, a kto chce wiedzieć, jacy są Amerykanie, musi poznać bejsbol, w którym trwa... 79
  • Sztukmistrz z Szegedu 1 lis 2009, 19:00 Nicolas Sarkozy nie jest entuzjastą nowych państw Unii i nie szczędzi im zgryźliwych uwag. Tym bardziej dziwią więc gratulacje dla premiera Węgier – za „odwagę w radzeniu sobie z problemami w gospodarce”. Gordon Bajnai, od kwietnia 2009 r. szef rządu w... 80
  • Kapitan Marcysia 1 lis 2009, 19:00 Kapitan Marcysia Została okrzyknięta zdrajcą, kolaborantem, a wreszcie ubecką k… Taki los spotkał jedną z najpiękniejszych i najbardziej zasłużonych postaci Polskiego Państwa Podziemnego. Kapitan Emilia Malessa „Marcysia” była szefową legendarnej „Zagrody”, komórki łączności... 82
  • Cud nad Operą 1 lis 2009, 19:00 Prowincjonalna ostatnio Opera Narodowa znowu staje się teatrem światowym. Nowy sezon najbardziej prestiżowej, przynajmniej w intencji, polskiej sceny zapowiada się imponująco. Pierwsza tegoroczna premiera jest kawałkiem świetnego, nowoczesnego teatru, który porusza, przejmuje... 86
  • Recenzje 1 lis 2009, 19:00 TeatrZakochany kanibal„Lipiec" to popis aktorski Karoliny Gruszki. Artystka stanęła przed karkołomnym zadaniem. Iwan Wyrypajew, popularny rosyjski reżyser i dramaturg, dał jej mikrofon i kazał mówić tekst na pustej scenie.... 88
  • Głupie i głupsze 1 lis 2009, 19:00 Widzowie są coraz bardziej wybredni i znudzeni. Stacje telewizyjne muszą się więc wykazywać niespotykaną inwencją, by się wyróżnić wśród setek innych i zatrzymać przy sobie oglądających. Niestety, receptą na wzrost oglądalności stają się chamstwo, banał i głupota posunięte do... 89
  • Niedole Polaka na Wyspach 1 lis 2009, 19:00 „Żądam kultury nowej emigracji!” – tekst pod takim tytułem został opublikowany na jednym z portali dla brytyjskiej Polonii. Na razie apel nie odniósł skutku. Polacy w powieściach o emigrantach mieszkających na Wyspach Brytyjskich to nieudacznicy, naiwniacy i... 90
  • Gracz w kości 1 lis 2009, 19:00 Swoje prace nazywał „pojęciokształtami”, bo próbował w nich nadać frapującym go pojęciom odpowiedni kształt. A najbardziej interesowały go czas i przestrzeń. Pół roku po śmierci Stanisław Dróżdż, najwybitniejszy polski poeta konkretny, doczekał się pierwszej... 97
  • Szatańska Moskwa Bułhakowa 1 lis 2009, 19:00 Ławka, na której Woland opowiadał Berliozowi historię Piłata. Teatr Varietes, z którego widzowie wybiegali w samej bieliźnie. I słynna ulica Sadowa. Można pojechać do stolicy Rosji, żeby zobaczyć Kreml, plac Czerwony i Lenina, ale można też zobaczyć Moskwę oczami bohaterów... 101
  • Pokutnym szlakiem 1 lis 2009, 19:00 W średniowieczu za morderstwo karano ścięciem. Chyba że oskarżony i rodzina zabitego sporządziły traktat pokutny. Na jego podstawie skazany unikał śmierci, ale musiał opłacić sędziego, pokryć koszty pogrzebu, łożyć na dzieci ofiary i odbyć pielgrzymkę do miejsca świętego.... 104
  • Leon zawodowiec 1 lis 2009, 19:00 Hiszpanie uznali, że ich najbardziej sportowe auto jest zbyt wolne i wrzucili mu pod maskę dodatkowe 25 koni, a do nazwy dokleili literkę „R”. Najprawdopodobniej jest to skrót od słowa „radość”. 105
  • Skibą w mur - Padaka niuni 1 lis 2009, 19:00 Ukazał się właśnie „Słownik polszczyzny politycznej po roku 1989” wydany przez PWN. Językoznawcy analizują w nim ulubione słówka i słynne powiedzonka naszej klasy politycznej. W kręgach naukowych panuje opinia, że politycy źle się wyrażają. Całe szczęście, że... 107