Polski cud stoczniowy

Polski cud stoczniowy

Trawestując Marka Twaina – informacje o śmierci polskich stoczni okazały się mocno przesadzone. Branża jest w natarciu, zatrudnia już ponad 30 tys. osób.

Chciałbym stanowczo zaprotestować przeciw stwierdzeniu, że ten przemysł „odżywa”. Nie przestał istnieć, a teraz szybko się rozwija – mówi Jerzy Czuczman, dyrektor Biura Związku Pracodawców „Forum Okrętowe”, które skupia pięć stoczni i prawie 50 kooperujących firm. – Ktoś przedwcześnie nas uśmiercił – dorzuca Marek Siemaszko, prezes stoczni Safe z Gdańska. – A przecież upadły tylko przedsiębiorstwa państwowe. Te prywatne, które z nimi współpracowały, przerzuciły się na usługi dla stoczni zagranicznych i zaczęły produkować statki. Nie robimy wielkich masowców, ale lepszy mniejszy specjalistyczny statek niż dziesięć stalowych pudeł do przewozu ładunku. Nasz przemysł stoczniowy wraz z firmami kooperującymi miał w 2014 r. ponad 10 mld zł przychodów. Na Polskę przypada 12 proc. wartości remontów statków i 5 proc. budowy nowych jednostek w Europie. – Daje nam to drugie miejsce w Europie po Niemczech i piąte na świecie – przekonuje Przemysław Roth, członek zarządu Rolls-Royce Polska.

Spekuluje się, że Brytyjczycy wybudują w Gdańsku fabrykę silników okrętowych. Nasze zakłady produkują więcej niż – aż trudno w to uwierzyć – Francja czy Wielka Brytania (nie licząc produkcji dla marynarki wojennej). W 2009 r. w przemyśle stoczniowym zatrudnionych było 23 tys. ludzi, obecnie – 32 tys. Co ważne, stocznie produkują coraz więcej. W ubiegłym roku ich przychody wzrosły o ponad 10 proc. – W tym roku wzrost może być jeszcze szybszy – przekonuje Jerzy Czuczman.

Stocznia Remontowa Shipbuilding w Gdańsku ma wypełniony kalendarz do końca 2016 r. Na pochylni i przy nabrzeżu stoją kadłuby 18 budowanych statków. Niszczyciel min Kormoran 2 to pierwszy po 30 latach nowy okręt dla polskiej Marynarki Wojennej. Za nim widać m.in. fragmenty promów z napędem na LNG przeznaczonych dla Kanady i arktyczny kontenerowiec, jeden z pięciu zamówionych przez Duńczyków do obsługi portów na Grenlandii. Ma wzmocnioną konstrukcję kadłuba i może pływać wśród kry i przy temperaturze -35 st. C. W te rejony zapuszczać się raczej nie będzie długa na 100 m trzymasztowa fregata dla kadetów Wyższej Szkoły Morskiej Algierii. Czeka na planowane we wrześniu wodowanie. Zaprojektowany w Polsce żaglowiec, z załogą liczącą 222 osoby, ma być chlubą tego afrykańskiego kraju i pełnić funkcje reprezentacyjne. W stoczni robi się już tak ciasno, że trudno wcisnąć nowy kadłub.

NIE TYLKO REMONTOWA

W sąsiednim zakładzie zajmującym się remontami i przeróbkami tysiąc osób uwija się właśnie przy wielkiej brytyjskiej platformie wiertniczej, na której instalują rafinerię. Ropa ma być przerabiana już na morzu. Remontowa Holding, właściciel obu stoczni, to gigant z ponad 2 mld zł przychodów w 2014 r. Zatrudnia ponad 8 tys. osób. W rankingu 200 Największych Polskich Firm tygodnika „Wprost” koncern zajął pierwsze miejsce na liście 100 największych polskich eksporterów w kategorii „polscy ambasadorzy”. Brano pod uwagę m.in. wielkość przychodów oraz dynamikę ich wzrostu. – Za trzy lata planujemy osiągnięcie 3 mld zł przychodów i budowę pierwszej platformy wiertniczej – zapowiada Piotr Soyka, prezes koncernu. – W Europie wśród stoczni jesteśmy na pewno w pierwszej trójce.

To już teraz największy w Europie producent statków offshore, czyli przeznaczonych do obsługi platform wiertniczych i morskich farm wiatrowych – wynika z rankingu biura Clarkson Research. Jest też jednym z największych graczy na rynku statków zasilanych gazem LNG. Łącznie Remontowa buduje 10, a remontuje 300 statków rocznie. Na nabrzeżach kilkunastu polskich stoczni stoją kadłuby statków – od rybackich przez barki budowlano-remontowe, promy po jednostki serwisowe dla platform wiertniczych czy morskich farm wiatrowych. W mniejszych zakładach, które nie mają doków i pochylni, jednostki opuszczane są zwykle na ponton, zaś jeszcze mniejsze wodowane za pomocą dźwigu. Prawdziwego obrazu nie oddają stare ceglane hale, wciąż zardzewiałe i obdrapane. Zyski idą na realizację kolejnych zamówień i kupno nowych technologii.

Stocznia Remontowa Nauta już nie tylko remontuje. Buduje jednostki badawcze, m.in. statki dla uniwersytetów w Gdańsku i Göteborgu. Trwają też prace przy pięciu sejnerach, czyli specjalistycznych statkach do połowu tuńczyka, dla armatorów z Norwegii i Danii. Poltramp Yard ze Świnoujścia zbudował w ubiegłym roku jednostkę turystyczno-pogrzebową. Oprócz tradycyjnych wycieczek po morzu niemiecki właściciel jednostki organizuje ceremonie pogrzebowe. W ich trakcie prochy zmarłych są wysypywane do wody. Undine (ang. nimfa wodna) operuje z portu w Rostocku. – Widać, że coś się dzieje na rynku. Mamy coraz więcej zleceń, ale i coraz trudniej o podwykonawców – mówi Kazimierz Frukacz, prezes i właściciel stoczni. Firma ma solidne zyski, a jej przychody rosną po 30-40 proc. rocznie. W przyszłym roku ma to być nawet wzrost skokowy, bo skończy się budowa wielkiego pontonu do kładzenia kabli między farmami wiatrowymi a lądem. W ciągu roku liczba etatowych pracowników podwoiła się do 160. Do niedawna najwięcej było tu remontów i zleceń przebudowy jednostek. Frukacz zamierza teraz iść w kierunku budowy nowych i coraz większych jednostek. Firma zaczyna się przy tym specjalizować w aluminiowych kadłubach, trzykrotnie lżejszych od stalowych. W ubiegłym roku wybudowała swój pierwszy trimaran, statek o trzech kadłubach, co daje większą powierzchnię pokładu i umożliwia umieszczenie potężnego dźwigu. Poltramp Yard właśnie postawił nową halę. Robotnicy nie muszą już pracować pod namiotem czy pod gołym niebem. – To ważne wizerunkowo. Kontrahent widzi, że firma jest poważna – tłumaczy Frukacz.

MAŁE I ELASTYCZNE

W tej branży ważne jest, by decyzje zapadały szybko. Małe stocznie są elastyczne i mogą od razu reagować na rynkowe zmiany. Gdy było zapotrzebowanie na statki rybackie, to je robiły. Potem wzięły się do prac hydrotechnicznych, a gdy zamówienia siadły, do statków specjalistycznych. Teraz hitem są elementy instalacji wiatrowych i platform wiertniczych. Silną pozycję na europejskim rynku ma w tej dziedzinie kontrolowana przez ukraińskiego oligarchę Siergieja Tarutę Stocznia Gdańsk. – Mamy zamiar podwoić nasze moce produkcyjne z 14 do 28 wież wiatrowych miesięcznie. W tym roku zatrudnimy 100 nowych pracowników i 150 w 2016 – zapowiada Jarosław Łasiński, prezes stoczni. Firma ma szansę wyjść z kłopotów finansowych i rozwinąć skrzydła. Pozyskała pieniądze ze sprzedaży niepotrzebnych terenów i zakończyła konflikt z mniejszościowym udziałowcem Agencją Rozwoju Przemysłu.

Piotr Soyka, prezes Remontowa Holding, przewiduje: – Przyszłością branży może być obsługa wydobycia minerałów z dna morskiego. To rynek dla przemysłu stoczniowego, którego wielkość szacuje się na kilkadziesiąt miliardów euro rocznie. Gdy w 2009 r. pracownicy Crista zdjęli zardzewiałą kłódkę na bramie i weszli na teren upadłej Stoczni Gdynia, sprawiała ona przygnębiające wrażenie. Niemal wszystko zdekapitalizowane i rozkradzione. Po halach z wybitymi szybami hulał wiatr, a wznosząca się na 50 m suwnica była celem przechodzących przez dziurę w płocie miłośników wspaniałego widoku na Trójmiasto. Podobnie było na terenie Stoczni Szczecińskiej, gdzie ostatni wielki statek „Fesco Vladimir” zwodowano siedem lat temu. Wtedy na pożegnanie stoczni przyszły tysiące mieszkańców miasta. – Po likwidacji zakładu można tu było spotkać tylko mewy. Teraz uwija się tu 2,5 tys. pracowników z blisko 60 firm – mówi Grzegorz Huszcz, prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego, który przejął teren postoczniowy. Rewitalizuje właśnie dawną bocznicę kolejową. – Produkcja i obroty firm wzrosły w ciągu roku o ponad 30 proc. Widać to po zużyciu prądu i skali korzystania z usług dźwigowych i obróbki stali, które świadczymy – ocenia Huszcz. Rozmawia obecnie z trzema polskimi firmami stoczniowymi oraz jedną zagraniczną na temat uruchomienia tu produkcji. Ta ostatnia chce tu przenieść z Chin produkcję elementów stalowych. Na stoczniowej pochylni powstaje duży ponton do transportu towarów. Huszcz liczy, że już w przyszłym roku zacznie się tam budowa statku. – Z kominem i śrubą – uśmiecha się.

SKOMPLIKOWANE I DROGIE

Ale przemysł stoczniowy rozkręca się także dlatego, że skończył z podejściem, iż musi produkować tylko statki, i w dodatku te tradycyjne. Teraz mogą to być nawet elementy mostów. Pokazuje to przykład firmy Safe, w której 50-70 proc. ze 100 mln zł przychodów pochodzi z produkcji statków, zaś reszta z offshore i energetyki lądowej.

Przestano też konkurować ze stoczniami na Dalekim Wschodzie, które mają przewagę kosztową i produkują duże statki do masowego przewozu towarów i pasażerów. Nasze firmy postawiły na statki specjalistyczne, które są zbyt skomplikowane, by zlecać je w Chinach. Produkowane są jednostki coraz bardziej zaawansowane, niczym nieodbiegające od produktów stoczni niemieckich i holenderskich. Remontowa Shipbuilding przebudowała niedawno pierwszy na świecie prom „Stena Germanica” tak, by mógł być zasilany metanolem. – Zbudowaliśmy dwa holowniki elektryczne. Na świecie pływa może jeszcze takich kilka – chwali się Marek Siemaszko, prezes Safe. Statków produkuje się u nas znacznie mniej niż w latach 90. I zwykle mniejsze, ale za to dużo droższe i przynajmniej się na nich zarabia. – Polskie stocznie produkują statki w sumie o pięć razy mniejszej wyporności niż wówczas. Za to o prawie dwa razy większej łącznej wartości i przy podobnej liczbie zatrudnionych – przyznaje Czuczman.

Gdy pracował w latach 90. w Stoczni Gdynia, przekonywano go, że 1-2 proc. to bardzo dobra rentowność. Teraz sama tylko Remontowa miała w ubiegłym roku 300 mln zł zysku, czyli ponad 10 proc. rentowności. Niektóre mniejsze stocznie mają nawet wyższą. Weźmy budowany w Polsce 90-metrowy kablowiec wart 65 mln euro, podczas gdy 220-metrowy kontenerowiec to 25 mln euro. – Produkujemy morskie mercedesy. Kilogram takiego statku kosztuje ponad 20 euro, podczas gdy forda mondeo 13 euro – porównuje Jerzy Czuczman. Jego zdaniem trudno tu już mówić o produkcji statków. To przeważnie obiekty pływające, wyrafinowane maszyny pracujące na morzu, których częścią jest statek. Przekazane w latach 2012-2013 przez Crista niemieckiej firmie Hochtief Solutions specjalistyczne jednostki hydrotechniczne Vidar i Innovation stawiają siłownie wiatrowe na pełnym morzu. Cztery obracające się wokół własnej osi silniki ze śrubą (tzw. pędniki) pozwalają manewrować nimi we wszystkie strony. Pokładowy dźwig potrafi unieść ważącą nawet 1,5 tys. ton konstrukcję. Aby było to możliwe, taki „statek” podpiera się o dno na wypuszczanych hydraulicznie stalowych nogach. Podnosi się 10 m nad poziom morza, by umożliwić pod nim przepływ fal. Nic dziwnego, że każdy kosztował prawie 200 mln euro. By osiągnąć taki przychód, dawna Stocznia Gdynia musiała przed upadłością zbudować aż osiem masowców. Czuczman: – To jak z Roleksem. Pytają firmę: „Jaki macie udział w rynku zegarków?”. „Jakich zegarków? Produkujemy roleksy!”.

KOSZTY NIŻSZE NIŻ NA ZACHODZIE

– Aby wygrywać z konkurencją, potrzebna jest dogłębna znajomość i obserwacja rynku oraz przewidywanie potrzeb. Na przykład wiedząc o nowych przepisach ograniczających emisję siarki w paliwie okrętowym, już trzy lata przed ich wejściem w życie zaczęliśmy budować kompetencje w dziedzinie odsiarczania spalin. Dziś jesteśmy nr 1 w Europie w instalacjach takich systemów – mówi Piotr Soyka. Nasze stocznie mają niższe koszty niż te nieliczne, które przetrwały w zachodniej Europie. Część mniejszych firm ogranicza je, stawiając na zewnętrznych podwykonawców, zatrudniając głównie na umowy śmieciowe i ściągając pracowników z Indii czy Korei. Zdaniem Krzysztofa Kulczyckiego, jednego z dwóch założycieli Crista, który tak robi, firmy tworzą miejsca pracy, a nie posady. Ta branża wymaga elastyczności w zatrudnianiu. Raz są zamówienia, raz ich nie ma. Takie praktyki mocno krytykują związki zawodowe. „S” uważa, że to nieuczciwa konkurencja na rynku. Związek ma jednak związane ręce, bo przecież pracują teraz nie spawacze, tylko jednoosobowe firmy spawalnicze. Nie wszyscy idą w tym kierunku. – Zatrudniamy głównie na etatach, bo umowy śmieciowe na dłuższą metę są nieopłacalne. Żeby dobrze i na czas wykonywać projekty, trzeba mieć stabilną i dobrze wyszkoloną kadrę. Jest naszą bronią konkurencyjną – mówi Soyka.

KAPITANOWIE STOCZNI

O sukcesie stoczni w największym stopniu decydują ich szefowie i założyciele, dawni inżynierowie państwowych stoczni, którzy pieniądze na rozruch interesu zdobywają u schyłku PRL-u, zwykle za granicą. Tak było w przypadku twórców Crista Ireneusza Ćwirki i Krzysztofa Kulczyckiego. W latach 80. w ramach obsługi gwarancyjnej Ćwirko pływa na radzieckim statku do połowu tuńczyków. Lekko nie jest, gdyż dysponuje dużym zapasem spirytusu do konserwacji urządzeń. I zwykle już rano pod kajutą ustawia się kolejka zainteresowanych. Z kolei Kulczycki pracuje w Dubaju, gdzie ściąga Polaków do pracy, a potem jako projekt menedżer w stoczni w Kuwejcie. Aż 2 sierpnia 1990 r. widzi przez okno irackie czołgi.

Po powrocie do Polski inżynierowie zakładają Crista. Nazwa składa się z czytanych z angielska pierwszych liter imion Kulczyckiego i żony Ćwirki Krystyny. Na pierwszą wypłatę idą resztki odłożonych pieniędzy i pożyczki od rodziny. Piotr Soyka trafia do stoczni w 1972 r., idąc śladem ojca. Zostaje mistrzem na pochylni. Pod koniec lat 80. pracuje w Szwecji i Angoli. W 1989 r. wygrywa konkurs na dyrektora. Wraz z setką pracowników w 2001 r., za pieniądze z oszczędności i pożyczkę Kredyt Banku (łącznie 103 mln zł), przejmują zakład. Prywatyzacja udaje się, bo umie zjednywać sobie ludzi, także związki zawodowe (w jego firmie nie było dotąd ani jednego strajku). To charyzmatyczny i wymagający szef. Jednym z ulubionych jego powiedzeń jest: „Jeżeli coś cię nie zabije, to cię wzmocni”. Rzuca więc menedżerów od razu na głęboką wodę. Wcześniej rekrutuje ich na podstawie... testów IQ, bo to dla niego lepsza metoda wyłonienia ludzi z potencjałem niż kierowanie się świadectwami ukończenia uczelni.

TRUDNY BIZNES

Ekstremalne metody? Ale to wyjątkowo trudny biznes, podatny na wahania koniunktury. Armatorzy za każdy dzień zwłoki w realizacji kontraktu naliczają ogromne kary, w grę wchodzi ryzyko kursowe, część pieniędzy trzeba najpierw wyłożyć, zanim zwróci je armator itd. Załamanie złotego w 2009 r. o mały włos nie doprowadza do bankructwa zarówno wielkiej Remontowej, jak i małego Poltramp Yardu. Powód? Opcje walutowe. To z tego powodu Soyka oddał na kilka lat prezesurę. Skoro to tak trudny biznes, to po co w to wchodzicie? – pytam. – Mówi się, że morze to okno na świat, ale morze jest też narkotykiem – śmieje się Marek Siemaszko. Podkreśla, jak ważne są relacje z zagranicznymi odbiorcami: – Niektórzy od początku chcą wycisnąć partnera jak cytrynę. Mają sztab prawników. Mówimy o nich: „Jak zamówił sześć, to szósty za darmo”.

Z największym odbiorcą skonfliktował się Crist. Zbudował dwie imponujące jednostki dla Niemców, ale walczy z nimi w sądzie o zapłatę za dodatkowe prace. W dodatku firma, która kupiła po upadłej Stoczni Gdynia suchy dok za 150 mln zł, ma teraz problem z przetrawieniem tak wielkiej zdobyczy. W efekcie w akcjonariacie pojawił się rządowy fundusz MARS, który, jak mówią w branży, w praktyce ubezwłasnowolnił firmę i chciałby pokierować ją w stronę rządowych zamówień wojskowych.

Do stoczni coraz większą wagę przywiązują politycy. W trakcie kampanii wyborczej zarówno Andrzej Duda, jak i Beata Szydło z PiS mówili, że trzeba „odbudować nowoczesny przemysł stoczniowy”. – W tej branży potrzeba większej aktywności państwa. Tu można szybko wygenerować dużo nowych miejsc pracy. Dobrze byłoby, gdyby na bazie państwowych aktywów, jak stocznie Gryfia czy Nauta, powstał silny gracz, realizujący m.in. zlecenia dla marynarki wojennej – nie ukrywa Andrzej Jaworski, poseł PiS i były szef Stoczni Gdańskiej. Nie podziela zachwytów nad sytuacją branży i nazywa je rządową propagandą sukcesu. – Oczywiście zawsze lepiej, jak coś się dzieje niż nic, ale na razie w tej produkcji to widzę głównie spawanie. Jeśli wygramy wybory, przeprowadzimy audyt tego, co zrobiono przez ostatnie osiem lat, ile osób straciło pracę, ile pieniędzy publicznych zmarnowano. Trzeba sobie odpowiedzieć, o ile dalej bylibyśmy, gdyby państwowe stocznie nie upadły, a nie musiały – mówi. – Dobrze, że upadły – ripostuje Jerzy Czuczman. – Teraz branża może wreszcie działać na zdrowych podstawach. ■

S©� ©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 31/2015
Więcej możesz przeczytać w 31/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2015 (1690)

  • Wyczynowy socjalizm 26 lip 2015, 20:00 Krytyka kapitalizmu ma swoją intrygującą dynamikę. Im więcej interwencjonizmu państwa i zawłaszczania naszej wolności, tym więcej głosów, że kapitalizm nie działa. Prezes NBP Marek Belka od niedawna lansowany na gwiazdę lewicowej... 3
  • Skaner 26 lip 2015, 20:00 GOSPODARKA Miedź topi KGHM Czarna seria KGHM trwa i trwać będzie niezależnie od tego, jak bardzo premier Kopacz pochyli się nad jej losem. Spekulacje co do czasowego zawieszenia podatku od kopalin na chwilę poprawiły notowania lubińskiej... 5
  • Zdarzyło się jutro 26 lip 2015, 20:00 Sikorski w Sulejówku i ostatni żywy szogun, czyli nasze niezwykle (mało) prawdopodobne prognozy na przyszłość. 8
  • Kopacz na krawędzi 26 lip 2015, 20:00 W PO toczy się wojna o przywództwo w partii. Bronią są taśmy z afery podsłuchowej. To niejedyny kłopot Ewy Kopacz. Im bliżej wyborów, tym bardziej iskrzy między PO a PSL. Ludowcy nie kryją, że spór z Platformą ma im pomóc. 12
  • Pycha gubi PO 26 lip 2015, 20:00 Byliśmy z siebie zbyt zadowoleni. Nie było u nas widać autentycznej chęci wygrania wyborów prezydenckich. Donald Tusk słusznie ostrzegał nas, że sami stanowimy dla siebie zagrożenie – część wiarygodności straciliśmy na własne życzenie – przyznaje Rafał Trzaskowski,... 14
  • Wszyscy piszemy program PO 26 lip 2015, 20:00 Platforma ratuje się przed wizerunkiem partii oderwanej od spraw Polaków. Wysyła Ewę Kopacz w teren, a internautów zaprasza do pisania programu. Wynik? Pomysły tak egzotyczne, że posłowie złapali się za głowę. 17
  • Krwawica polityków 26 lip 2015, 20:00 W reszcie wakacje z dreszczykiem. Zwykle w lipcu strasznie się nudzę. Na szczęście w tym roku na nudę narzekać nie można za sprawą naszych polityków. Pani premier podróżuje koleją, a za nią samolotami, limuzynami i łodziami... 19
  • Obiecać nie grzech? 26 lip 2015, 20:00 Prawie 20 lat temu, w roku 1996, polski Sąd Najwyższy wydał precedensowe orzeczenie dotyczące obietnic wyborczych. Chodziło o pozew mieszkańca Kęt przeciwko byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie. W kampanii wyborczej w 1990 r. obiecał on... 19
  • Tajemnica zawodowa na podsłuchu 26 lip 2015, 20:00 Senat chce, by służby specjalne mogły podsłuchiwać objęte tajemnicą zawodową rozmowy dziennikarzy, adwokatów, radców prawnych, notariuszy czy lekarzy. – Mieli naprawić prawo, a stworzyli ustawę niezgodną z konstytucją – alarmują prawnicy. 20
  • Niepokojąca inwigilacja 26 lip 2015, 20:00 Według wielu niezależnych badań mamy opinię państwa, w którym służby specjalne w nadzwyczaj swobodny sposób korzystają z możliwości stosowania środków operacyjnych, w tym podsłuchów wobec obywateli. Według danych UKE tylko w 2014... 21
  • Oni tworzą Beatę Szydło 26 lip 2015, 20:00 Dla swojego sztabu jest w stanie nawet oddać krew. Kandydatka PiS na premiera bez wahania zgadza się na niemal wszystkie propozycje bliskich współpracowników. Ale myli się ten, kto myśli, że równie uważnie słucha wszystkich, którzy jej doradzają. 22
  • Laissez-faire! 26 lip 2015, 20:00 Jesteśmy roszczeniowi, nie doceniamy tego, że żyjemy na zielonej wyspie, którą z takim trudem od 25 lat budują nam politycy z pokolenia naszych rodziców. Jesteśmy gówniarzami, którym tak się już w głowach przewraca od dobrobytu, że z... 24
  • NIK pisze na Berdyczów 26 lip 2015, 20:00 Jest w Polsce instytucja, która wie wcześniej i zazwyczaj się nie myli. Sygnalizuje wątki, które stają się aferami, a jeśli nie, to na pewno wskazuje na niedomagania i ryzyka funkcjonowania państwa. Jej kompetencje profetyczne... 24
  • Zabiegana piastunka 26 lip 2015, 20:00 Rozpoczynamy cykl artykułów o zdrowiu Polaków, podstawowym kryterium szczęśliwego i pełnego życia. Na początek o kondycji Polek. Płeć piękna, coraz bardziej zadbana, wypielęgnowana, ale też zabiegana, zestresowana, zatroskana o wszystkich wokół i zapominająca o najważniejszych... 25
  • Choroby, o których musi wiedzieć każda kobieta i jej mężczyzna 26 lip 2015, 20:00 Polki są coraz aktywniejsze i coraz bardziej złożone są ich problemy zdrowotne. Tak jak skomplikowane staje się życie kobiet, tak też skomplikowana jest nauka o ich ciele i zdrowiu. 27
  • Choroby, o których musi wiedzieć każda kobieta i jej mężczyzna 26 lip 2015, 20:00 Polki są coraz aktywniejsze i coraz bardziej złożone są ich problemy zdrowotne. Tak jak skomplikowane staje się życie kobiet, tak też skomplikowana jest nauka o ich ciele i zdrowiu. 27
  • POPRAW SAMOPOCZUCIE I ODZYSKAJ KOBIECĄ MOC 26 lip 2015, 20:00 Radzi Agnieszka Przybysz, ekspert relacji, autorka książek oraz programu coachingowego dla kobiet „Kobieca moc”: 32
  • Jaki jest twój styl zdrowia 26 lip 2015, 20:00 Każda ma własny styl – bycia, ubierania się. Także w podejściu do zdrowia cechują nas zachowania, które składają się na nasz styl. Dieta, aktywność fizyczna, relacje z bliskimi – wszystko to wpływa na nasz organizm i nasze samopoczucie. 34
  • Punkty za pochodzenie 26 lip 2015, 20:00 Polacy coraz chętniej kupują polskie produkty. Z badań socjologicznych, do których dotarł „Wprost”, wynika, że w ostatnich latach nad Wisłą kwitnie patriotyzm konsumencki. 36
  • Kołtun to europejska norma 26 lip 2015, 20:00 Islamofobia, homofobia, ksenofobia. Choć Polska nie jest ideałem tolerancji, w innych krajach Europy nie jest wcale lepiej. Obok polskich zaściankowców mieszkają holenderscy rasiści, francuskie homofoby i niemieccy mordercy muzułmanów. 39
  • Rolnicy jednak bez PIT 26 lip 2015, 20:00 W obecnej kampanii wyborczej nie słychać nawoływań do wprowadzenia podatku dochodowego i składek ZUS na wsi. Jakimś cudem nikt teraz nie chce, żeby „rolnicy poczuli się jak obywatele”, a w ostateczności, by „odebrać im... 41
  • Kapitalizm amatorski, a nie wyczynowy 26 lip 2015, 20:00 Prezes NBP Marek Belka wygłosił ostatnio kilka tez na temat gospodarki światowej, greckiej i polskiej, które z radością podchwycili lewicowi publicyści wciąż mający nadzieję na przejęcie rządu dusz „wkurzonych” wyborców.... 41
  • Powrót do prawdziwego dzieciństwa 26 lip 2015, 20:00 Jeszcze niedawno rodzice wybierali kolonie głównie pod kątem doskonalenia umiejętności dziecka. Teraz wygrywają oferty stawiające na wypoczynek, przygodę i niecodzienne atrakcje. Często bez smartfonów i tabletów. 42
  • Polski cud stoczniowy 26 lip 2015, 20:00 Trawestując Marka Twaina – informacje o śmierci polskich stoczni okazały się mocno przesadzone. Branża jest w natarciu, zatrudnia już ponad 30 tys. osób. 44
  • Legislacyjny obłęd rządu 26 lip 2015, 20:00 Posłowie wpadli w przedwyborczą gorączkę. Rząd nagle chce pomagać wszystkim: frankowiczom, podatnikom, młodym, starym. Problem w tym, że ta pomoc nie ma ekonomicznego sensu. 47
  • Konserwatywny Inglot 26 lip 2015, 20:00 Przemyski potentat kosmetyczny nie zwalnia tempa rozwoju mimo śmierci założyciela firmy Wojciecha Inglota przed dwoma laty. Za pięć lat chce być największą polską marką globalną w segmencie konsumenckim. 49
  • Najszybciej rosnące gminy 26 lip 2015, 20:00 Polskie gminy coraz lepiej gospodarują majątkiem. Rosną ich dochody własne, sprawniej wykorzystują pieniądze z UE, mniej się zadłużają. Takie wyniki przynosi ranking najbardziej efektywnie zarządzanych gmin przygotowany przez „Wprost”. 50
  • HOSSA BESSA 26 lip 2015, 20:00 Japoński wstyd Honoru powinni się od niego uczyć niektórzy prezesi naszych państwowych spółek. 64-letni prezes Toshiby Hisao Tanaka zrezygnował ze swojej funkcji, po tym jak wyszło na jaw, że firma pod jego kierownictwem zawyżała swoje... 55
  • Kto się boi Czwartej Rzeszy 26 lip 2015, 20:00 Krytycy Angeli Merkel twierdzą, że Żelazna Kanclerz robi dziś z Europą to, co Wehrmacht 70 lat temu. Czy faktycznie mamy się bać niemieckiej dominacji w Europie? 56
  • Pax Merkel 26 lip 2015, 20:00 Co wspólnego może mieć ze sobą fiasko wprowadzenia drachmy w Grecji z sytuacją na Ukrainie. 58
  • Trzy razy „da” 26 lip 2015, 20:00 Rosyjska opozycja ma realne szanse na zdobycie od 10 do 15 proc. głosów w jesiennych wyborach samorządowych. Pytanie, czy Kreml na to pozwoli? 59
  • Nie oddamy Putinowi wyborów 26 lip 2015, 20:00 Zanim wyprowadzimy ludzi na ulice, musimy wypróbować wszystkie dostępne środki pokojowe – mówi Michaił Kasjanow, lider partii Parnas. 60
  • Perski pogromca islamistów 26 lip 2015, 20:00 W wojnie z Państwem Islamskim najbardziej wpływowym człowiekiem okazuje się irański generał o życiorysie nadającym się wprost na film sensacyjny. 62
  • Bezwstydne Hollywood 26 lip 2015, 20:00 Przed laty gwiazdy kina wydawały wielkie pieniądze, by ich rozmaite grzeszki z początków kariery nie ujrzały światła dziennego. Dziś już nie muszą. Dziś zarabiają na nich miliony. 64
  • Wstyd Windsorów 26 lip 2015, 20:00 W senny lipcowy ranek z szafy Windsorów wypadł trup i wylądował z hukiem na pierwszych stronach gazet. Brytyjczycy ujrzeli skrawek pilnie strzeżonych tajemnic swojej dynastii. 67
  • Silne chińskie kobiety 26 lip 2015, 20:00 Nowoczesnych Chin nie byłoby bez reform zapoczątkowanych przez cesarzową Cixi. Chinki wywarły także decydujący wpływ na XX-wieczną historię kraju, który dziś rządzony jest przez konserwatywnych mężczyzn – mówi Jung Chang, autorka słynnych „Dzikich łabędzi” i... 70
  • Starzy amanci nadal w akcji 26 lip 2015, 20:00 Kiedyś kochały się w nich kobiety na całym świecie. Dziś częściej słyszą: „Był pan idolem mojej babci”. Ale ciągle grają. Robert Redford, Richard Gere, Al Pacino wracają. 72
  • A na wydmach cisza 26 lip 2015, 20:00 Na polskim wybrzeżu wciąż jeszcze można znaleźć niemal dzikie plaże, a nieco dalej od morza czekają pełne uroku miejscowości kryjące prawdziwe skarby. 74
  • Morze, nasze morze 26 lip 2015, 20:00 Polskie wybrzeże, oprócz Kaszub i Trójmiasta, leży niemal w całości na „ziemiach wyzyskanych”, jak wdzięcznie określał je bohater filmu „Sami swoi”. Nie jest tu łatwo o solidne kulinarne tradycje, a odtworzenie... 78
  • Praga wcale nie złota 26 lip 2015, 20:00 Piwo jest tu tańsze niż woda, a turystów niemal nigdy nie ubywa. I choć Praga żyje rytmem wielkiego skansenu, wcale nie musi być tą znaną wszystkim z pocztówek Złotą Pragą. Tym razem zamiast Hradczan, kwieciście barokowych kościołów i secesyjnych kamienic zobaczymy śrubokręt,... 80
  • Z plastikiem na wakacje 26 lip 2015, 20:00 Wyjeżdżając na wakacje w kraju lub za granicę, zawsze warto wziąć ze sobą karty płatnicze. Aby jednak uniknąć przykrych niespodzianek lub zbędnych kosztów, należy przestrzegać kilku zasad. 83
  • Książki na lato 26 lip 2015, 20:00 Jak przechytrzyć konkurencję, być wizjonerem, który dokona rewolty i osiągnie sukces wbrew oczekiwaniom. Polecamy biznesowe książki na wakacje. 84
  • Kalejdoskop kulturalny 26 lip 2015, 20:00 MUZYKA Piotr Metz Zespół lata Przyznawana na początku roku nagroda BBC dla najlepiej zapowiadającego się nowego artysty to świetna trampolina do natychmiastowej sławy. Nie inaczej było z najgorętszym zespołem 2015 – Years &... 86
  • Imigranci – trzeba przyjmować „swoich” i specjalistów 26 lip 2015, 20:00 Polska ma przyjąć 2 tys. uchodźców z Afryki i Azji. Taką decyzję podjął nasz rząd. To doskonała okazja, by wreszcie poważnie pochylić się nad naszą polityką imigracyjną. A właściwie nad jej brakiem. Mądre narody biją się o... 90
  • Markizy do okien pionowych 26 lip 2015, 20:00 Wszyscy kochamy lato i upał – ale najbardziej wtedy, gdy jesteśmy nad morzem, jeziorem czy w lesie. We własnym mieszkaniu chcemy przebywać w optymalnej temperaturze, takiej, która zapewni nam komfort pracy i wypoczynku. Jak więc... 92
  • Prywatne apartamenty kreują nowe kurorty 26 lip 2015, 20:00 Wielu Polakom morze kojarzy się z Trójmiastem i Jastarnią, czasem z Międzyzdrojami czy Kołobrzegiem. To tam pojawiły się pierwsze inwestycje apartamentowe nad Bałtykiem. Od paru lat inwestorzy doceniają również środkowe Wybrzeże. 94
  • W poszukiwaniu luksusu 26 lip 2015, 20:00 Nieustannie powiększa się w Polsce grupa osób majętnych, dla których osiągnięcie wysokiego statusu społecznego wiąże się z potrzebą zmiany dotychczasowego stylu życia. Jednym z najważniejszych elementów takiej zmiany jest wybór odpowiedniego mieszkania – zapewniającego... 96
  • Krytycznym okiem Kancelarii Prawnej Skarbiec 26 lip 2015, 20:00 MEC. ROBERT NOGACKI – jeden z najlepszych ekspertów w zakresie bezprawia urzędniczego – ocenia wydarzenia przez pryzmat interesów klientów swojej kancelarii. 99
  • Okna na świat 26 lip 2015, 20:00 Na poddaszu odpowiedni dobór okien ma wielkie znaczenie. Warto wybrać okna wysokiej klasy, energooszczędne, a także przemyśleć miejsce i sposób montażu. 100
  • Ludzie wartością firmy 26 lip 2015, 20:00 To właśnie ludzie, ich potencjał i pomysły umacniają naszą organizację i krok po kroku budują przewagę rynkową Grupy Adamed – mówi Tomasz Krzak, dyrektor ds. zasobów ludzkich Grupy Adamed. 104
  • Czas HR 26 lip 2015, 20:00 Menedżerowie personalni stają się strategicznymi partnerami dla zarządów największych firm. 105
  • Zdrowie pełną parą 26 lip 2015, 20:00 Jeśli nie wiesz, od czego zacząć zmianę nawyków żywieniowych, gotowanie na parze będzie ku temu przyjemnym pierwszym krokiem. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany