Sanocki chciał, żeby do projektu dopisać koty. Terlecki: Niech się pan puknie w czoło!
Projekt ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz niektórych innych ustaw wpłynął do Sejmu pod koniec sierpnia. Zakłada on rozszerzenie zakresu oświadczeń majątkowych, jakie składają m.in. posłowie, senatorowie, Marszałek Sejmu i Senatu, premier, wicemarszałkowie, prezes NIK, ministrowie oraz prezesi Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.
Rozpatrywany projekt wywołał głośny protest opozycji. – Złożę poprawki poprawiające tę ustawę w tym zakresie. Nie można oczekiwać, że poseł, senator, wysoki urzędnik państwowy zawsze i wszędzie będzie wiedział, jaki jest stan majątkowy jego dorosłych dzieci, z którymi nie zawsze musi mieć przecież kontakt – zapowiedział poseł KO Jarosław Urbaniak, cytowany przez Polsat News.
Z kolei Janusz Sanocki z koła poselskiego Przywrócić Prawo stwierdził, że oznacza to, „iż polityką i funkcjami publicznymi mogą zajmować się ludzie, którzy nie mają żony, nie mają dziecka, mają kota tylko chyba, bo kot nie ma majątku”. – Dopiszmy kota! – mówił. Na to odpowiedział mu dosadnie wicemarszałek Ryszard Terlecki. – Panie pośle, niech się pan puknie w czoło i kończy! – stwierdził. – Panie marszałku, niech pan się puknie w czoło razem ze swoim kolegami (...). To jest przykład debilizmu prawnego! – nie pozostawał dłużny Sanocki.
Co zakłada projekt?
W uzasadnieniu projektu czytamy, że osoby pełniące wymienione funkcje będą obowiązane, oprócz złożenia o swoim majątku osobistym i majątku objętym małżeńską wspólnością majątkową, „przedstawić w składanym oświadczeniu informację o majątku osobistym małżonka oraz majątku osobistym i objętym małżeńską wspólnością majątkową dzieci własnych, dzieci małżonka, dzieci przysposobionych oraz osób pozostających we wspólnym pożyciu z osobą obowiązaną do złożenia oświadczenia”.
Projekt zakłada, że oświadczenia majątkowe posłów i senatorów wciąż będą jawne, natomiast dane osobowe i majątkowe ich bliskich, nie będą dostępne publicznie.
W uzasadnieniu projektu czytamy ponadto: „Zawarta w projekcie ustawy propozycja, aby oświadczenie o stanie majątkowym osób piastujących ww. funkcje publiczne obejmowało również informacje o stanie majątkowym osób im najbliższych, podyktowana jest potrzebą eliminacji ewentualnych, nieuzasadnionych podejrzeń kierowanych w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne i służyć ma potwierdzeniu również w wyniku badania oświadczeń o stanie majątkowym przez naczelników urzędów skarbowych iż źródła pochodzenia uzyskanego majątku nie budzą wątpliwości”. Ponadto zaznaczono, że regulacje przyczynią się do zwiększenia poziomu zaufania społeczeństwa do osób piastujących funkcje publiczne.