Szef policji o planie B po wecie Nawrockiego. „MSWiA i MON pracują”

Dodano:
Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Miliardy z programu SAFE popłynąć miały nie tylko do wojska, ale również służb podległych MSWiA. Plan pokrzyżowało weto prezydenta, jednak Komendant Główny Policji poinformował, że trwa opracowywanie planu B. – MSWiA i MON pracują, by włączyć nas do tego programu w jego alternatywnej formie – powiedział w rozmowie z PAP.

Gdy prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą program SAFE, MSWiA wydało komunikat, w którym stwierdziło, że weto to „podwójny cios dla Polski”. Jak informował resort, decyzja prezydenta sprawiła, że służby podległe MSWiA – Policja, Straż Graniczna oraz Służba Ochrony Państwa – straciły „wielką modernizacyjną szansę” na realizację 42 „strategicznych dla bezpieczeństwa i obronności projektów” o wartości przekraczającej 7 miliardów złotych.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową do sprawy odniósł się Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń.

– MSWiA i MON pracują, by włączyć nas do tego programu w jego alternatywnej formie – przyznał Boroń. – Pieniądze z SAFE miały być uzupełnieniem programu modernizacji na lata 2026-2029, z którego Policja ma 7 mld zł, jednak są to pieniądze głównie na inwestycje. SAFE dawał nam dodatkowe prawie 3,5 mld zł, czyli połowę programu modernizacji Policji – dodawał.

Szef policji podkreślał również, że środki miały zostać przeznaczone na niezbędne wyposażenie.

– Zależało mi na tym, żeby przygotować polską Policję na czas powojenny, bo musimy brać pod uwagę zagrożenia, które mogą się z tym wiązać. Środki, które mieliśmy dostać w ramach programu SAFE na najbliższe dwa lata, chcieliśmy wykorzystać na to, co najważniejsze, czyli: kamizelki kuloodporne, kamizelki taktyczne z wkładami balistycznymi, broń maszynową, hełmy, maski przeciwgazowe. To niezbędne, aby nasza formacja mogła profesjonalnie reagować i dbać o bezpieczeństwo – podkreślił.

Kłótnia o program SAFE

Unijny program SAFE wywołał w Polsce ogromną dyskusję. W jego ramach Polska miałaby otrzymać blisko 185 mld zł dofinansowania na obronność. Roczne oprocentowanie pożyczki miało wynosić 3,5 proc. a kredyt powinien zostać w całości spłacony do 2070 roku. Karol Nawrocki postanowił zawetować ustawę wdrażającą program tłumacząc, że jest to "ogromny kredyt zagranicznym zaciągany na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 mld zł”. Decyzja prezydenta sprowadziła na niego falę krytyki ze strony przedstawicieli rządu oraz służb.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...