Kraków bez prezydenta. Co dalej po referendum? Oficjalna procedura
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa okazało się ważne i rozstrzygające. Aleksander Miszalski straci stanowisko po zaledwie dwóch latach urzędowania. Inaczej wygląda sytuacja Rady Miasta Krakowa – tu frekwencja była zbyt niska, dlatego radni zachowają mandaty.
Aleksander Miszalski odwołany. Frekwencja w referendum przekroczyła wymagany próg
Aby referendum było ważne, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 mieszkańców. Ostatecznie frekwencja wyniosła 29,99 proc., co oznacza, że wynik jest wiążący. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko było jedynie 3631 mieszkańców.
Nie udało się natomiast odwołać Rady Miasta Krakowa. Choć większość głosujących była za rozwiązaniem rady, frekwencja wyniosła 29,97 proc., czyli poniżej wymaganego progu.
Co stanie się po odwołaniu prezydenta Krakowa?
Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym ogłoszenie wyników oznacza zakończenie działalności organu wykonawczego gminy. W praktyce oznacza to, że Aleksander Miszalski przestanie pełnić funkcję prezydenta miasta.
Teraz ruch należy do premiera. Prezes Rady Ministrów ma obowiązek wyznaczyć tzw. komisarza – osobę, która tymczasowo przejmie zarządzanie Krakowem do czasu wyboru nowego prezydenta.
Kraków czekają przedterminowe wybory
Kolejnym krokiem będzie zarządzenie przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Termin głosowania powinien zostać ogłoszony po formalnym potwierdzeniu ważności referendum i zakończeniu ewentualnych procedur protestacyjnych.
Do czasu wyboru nowego włodarza miasto będzie działało pod kierownictwem komisarza wyznaczonego przez rząd. Rada Miasta Krakowa nadal będzie jednak funkcjonować, ponieważ referendum w jej sprawie okazało się nieważne.