W niedzielę 24 maja mieszka Krakowianie decydowali w referendum o losie swojego prezydenta. Wyniki exit poll wskazywały, że Aleksander Miszalski nie dostał drugiej szansy i został odwołany.
Miszalski odwołany z Krakowa. PiS Triumfuje
Aby referendum było ważne, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 mieszkańców. Ostatecznie frekwencja wyniosła 29,99 proc., co oznacza, że wynik jest wiążący. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko było jedynie 3631 mieszkańców.
Łatwo domyślić się, jaki był ton komentarzy opozycji na X. Prezes PiS Jarosław Kaczyński gratulował Krakowianom, którzy w jego ocenie „nie dali się zastraszyć”. „Krakowskie referendum to dowód na to, że nie można i nie da się obywatelom zamknąć ust! Kwintesencją demokracji jest głos obywateli, którego należy słuchać i szanować. Ta władza niszczy i kwestionuje wszystko, co demokratyczne! Dlatego Krakowianie pokazali im czerwoną kartkę” – pisał.
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, podobnie jak wielu innych polityków tej partii, zwracał uwagę na osobę Donalda Tuska. „Głupia władza sprawowana dla pieniędzy i kolesi została przez mieszkańców Krakowa usunięta. Tak się kończy jak nie słucha się Polaków. Tusku, Ty będziesz następny” – zapowiadał.
Mentzen i Zandberg o przegranej prezydenta KO w Krakowie
Pesymistyczne wnioski dla Tuska wyciągali jednak nie tylko przedstawiciele PiS. „Dzisiaj Miszalski, za rok Tusk!” – zapowiadał Sławomir Mentzen, lider Konfederacji. „Zaczyna się” – komentował lider Razem Adrian Zandberg pod wpisem Aleksandry Owcy, obiecującym mieszkańcom Krakowa lepszy wybór. „Nie będziemy skazani na kolesiostwo KO albo Konfederację i jej sojuszników” – pisała radna miasta Krakowa.
„Jak Miszalski Krakowianom, tak Krakowianie Miszalskiemu” – podsumował były szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. „Wystartuję w wyborach na prezydenta Krakowa i przedstawię kandydatów do rady miasta. Stolica Małopolski zasługuje na normalność oraz uczciwe zarządzanie bez poleceń partyjnych baronów” – podkreślał skonfliktowany z PiS polityk.
Kraków. Jacek Majchrowski uważa wynik referendum za niesprawiedliwy
Poprzednik Miszalskiego, Jacek Majchrowski, krytykował otoczenie polityka. – Według mnie należało dać szansę Miszalskiemu, by dokończył kadencję. Niestety miał fatalnych współpracowników, zwłaszcza tych, którzy odpowiadali za jego wizerunek – oceniał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
– Uważam, że to fatalny wynik. Nie ma żadnych elementów, aby postawić zarzuty Panu Miszalskiemu. Nie zdarzyło się nic takiego, co by go dyskwalifikowało – dodawał w rozmowie z portalem LoveKraków.pl. Krytykował decyzję o wycofaniu się z podniesienia ceny biletów komunikacji miejskiej. – Jak się po kilku głosach z tego wycofuje, to znaczy, że się podjęło fatalną decyzję – stwierdzał.
Miszalski z czerwoną kartką. „Za przeciętność”
Waldemar Buda z PiS pisał o „nokaucie”, wskazując na wyniki exit poll. „Donald Tusk powinien dziś uważnie patrzeć na to, co wydarzyło się w tym mieście” – podkreślał Mariusz Błaszczak, piszący też o „czerwonej kartce” dla władzy, która „przestała słuchać ludzi”. Tego samego określenia użył były premier Mateusz Morawiecki.
„Mieszkańcy Krakowa pokazali, że czerwona kartka w polityce należy się nie tylko za czyste zło, ale też za przeciętność w dobie wielkich wyzwań, które przed nami stoją. Dziś Kraków, jutro cała Polska. Walczymy” – podsumował.
twitterCzytaj też:
Prezydent Krakowa przerwał milczenie po referendum. „Przyjmuję decyzję z szacunkiem”Czytaj też:
Zaskakujący ruch Dudy po referendum? „Po co miałby się narażać na niemal pewną porażkę”
