Aleksander Miszalski został odwołany z funkcji prezydenta Krakowa w wyniku referendum. Jako że polityka nie lubi próżni, od razu ruszyła giełda nazwisk potencjalnych kandydatów, którzy mogliby objąć wspomniane stanowisko.
Chęć startu w wyścigu o prezydenturę Krakowa zadeklarował Marian Banaś, były szef Najwyższej Izby Kontroli, a Konfederacja oficjalnie poinformowała, że z jej poparciem wystartuje Bartosz Bocheńczak. Swojego startu nie wykluczył również Łukasz Gibała, były poseł PO i Ruchu Palikota, który próbował swoich sił w wyborach prezydenckich w Krakowie już trzykrotnie, a w 2024 r. przegrał w drugiej turze właśnie z Aleksandrem Miszalskim.
W spekulacjach przewijają się również krakowski radny Michał Drewnicki, chargé d’affaires RP w Stanach Zjednoczonych Bogdan Klich (sam wielokrotnie dementował możliwość startu), ale także lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun czy... były prezydent Andrzej Duda.
Kto po Miszalskim? Polacy wskazali kandydata. Nowy sondaż dla „Wprost”
W najnowszym sondażu, który dla „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, zapytaliśmy Polki i Polaków, kogo widzą w roli potencjalnego następcy Aleksandra Miszalskiego. Aż 52,4 proc. respondentów nie ma zdania, co oznacza, że ponad połowa społeczeństwa nie jest wtajemniczona w lokalne sprawy Krakowa. W sondażu widać także, że im bardziej znane nazwisko, tym wyższe poparcie.
Najwięcej wskazań, bo 11,4 proc., uzyskał Andrzej Duda. Na drugim miejscu uplasował się Grzegorz Braun z wynikiem 8,4 proc., a podium zamyka Bogdan Klich, na którego głos oddało 4,8 proc. respondentów. Kolejne miejsca zajęli Marian Banaś (4,3 proc.), Łukasz Gibała (4,2 proc.), Bartosz Bocheńczak (2 proc.) i Michał Drewnicki (1,8 proc.). 10,7 proc. badanych uważa, że prezydentem Krakowa powinien zostać ktoś inny.
