Polska-Grecja - na trybunach 58 tysięcy, przed telewizorami - 150 milionów

Polska-Grecja - na trybunach 58 tysięcy, przed telewizorami - 150 milionów

Dodano:   /  Zmieniono: 
O 18 niemal cała Polska będzie trzymać kciuki za drużynę Smudy (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Punktualnie o godz. 18 na Stadionie Narodowym w Warszawie rozpocznie się mecz Polska - Grecja, inaugurujący piłkarskie mistrzostwa Europy. Będzie to największe sportowe wydarzenie w historii Polski i Ukrainy.
Piłkarskie mistrzostwa Europy uważa się za trzecią największą sportową imprezę, po igrzyskach olimpijskich i futbolowym mundialu. Według szacunków ceremonię oraz mecz otwarcia obejrzy na żywo ponad 150 milionów osób na całym świecie.

Uroczystość otwarcia Euro rozpocznie się 20 minut przed pierwszym gwizdkiem, a  wystąpi w niej ponad 800 tancerzy pochodzących z 63 krajów. Choreografię opracował Włoch Marco Balich, producent ceremonii otwarcia i zamknięcia zimowych igrzysk w Turynie w 2006 roku. Węgierski pianista Adam Gyorgy wykona Etiudę a-moll op. 25 nr 11 Fryderyka Chopina. Wystąpi również DJ Karmatronic, który zaprezentuje skomponowany wspólnie z pianistą utwór "The Game of the World". Przed meczem hymny Polski i Grecji zaśpiewa 75-osobowy Chór Akademicki Uniwersytetu Warszawskiego pod batutą Iriny Bogdanowicz.

Selekcjoner Franciszek Smuda jest optymistą, jeśli chodzi o wynik meczu z Grekami. - Ten zespół przekonał mnie pod każdym względem podczas 2,5-letniej pracy, że jest przyszłościowy i mogę liczyć na każdego zawodnika. Chciałbym, abyśmy byli czarnym koniem turnieju i osiągnęli założony cel, czyli wyszli z grupy - mówił na dzień przed meczem. Smuda nie chciał zdradzić w jakim zestawieniu zagrają Polacy, ale zapewne nie będzie on się różnił od tych z dwóch ostatnich potyczek towarzyskich ze Słowacją i  Andorą. Polacy najprawdopodobniej rozpoczną mecz w ustawieniu: Wojciech Szczęsny -  Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch -  Jakub Błaszczykowski, Rafał Murawski, Eugen Polanski, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus - Robert Lewandowski.

Składu na mecz z Polską nie ujawnił także trener Greków Portugalczyk Fernando Santos. - Gdybyśmy nie mieli planu jak wykorzystać słabe strony polskiego zespołu, zostalibyśmy w domu albo pojechali na wakacje. Szanuję wszystkich rywali, ale nie ma mowy o strachu. W mojej ojczyźnie mówi się, że jeśli ktoś odczuwa go, wówczas musi kupić kilka psów. A psy już mam. Moi zawodnicy wiedzą, jakich błędów nie powinni popełniać na  boisku. Jeśli ich nie zrobią, pojawia się szansa odniesienia zwycięstwa - zapowiedział Santos.

PAP, arb
+
 0

Czytaj także