Kupujesz w TK Maxxie? Możesz się zdziwić, skąd bierze ubrania

Kupujesz w TK Maxxie? Możesz się zdziwić, skąd bierze ubrania

sklep TK Maxx
sklep TK Maxx
Polujesz w TK Maxxie na perełki w przekonaniu, że firma handluje markowym towarem z poprzednich kolekcji, które nie sprzedały się w eleganckich domach towarowych? Nic bardziej błędnego.

Większość ubrań sprzedawanych w tej sieci wcale nie pochodzi ze starszych kolekcji, ale z bieżących, a firma, podobnie jak jej konkurenci, kupuje je bezpośrednio u producentów, a nawet fabryk odzieży.

Sklepy TK Maxx należą do amerykańskiego giganta TJX Company (w USA funkcjonują pod nazwą TJX Maxx) i działają w modelu „off-price”, czyli sprzedają produkty znanych marek i projektantów w cenach do 60 proc. niższych od cen regularnych. Jak to możliwe?

– Kupiec z TK Maxxa przyjeżdża do firmy, która ma własną, raczej droższą markę i wybiera interesujące go modele. Dla sprzedawcy to bardzo korzystne, bo zamiast utylizować nadwyżkę, sprzedaje ją. Wprawdzie za śmieszne pieniądze, ale w końcu sieć bierze na siebie ryzyko – mówi były kupiec polskiej marki premium, który prowadził negocjacje z TK Maxxem.

To jeden ze sposobów zdobywania towaru. Jest ich dużo więcej. Kupcy TJ i TK Maxxa wchodzą do gry, gdy np. jakiś dom towarowy anuluje zamówienie na towar z bieżącej kolekcji konkretnego producenta/marki. Albo sami producenci czy fabryki odzieży tworzą kolekcje oparte na bieżących trendach, które nie znalazły nabywców. W ciągu ostatniej dekady producenci zaczęli wręcz wytwarzać towary według specyfikacji sieci "off price", licząc na to, że kupcy TJ lub TK Maxxa je kupią.Część towarów firma produkuje w ramach marek własnych. Z kolei takie marki jak Ralph Lauren czy Calvin Klein – zdaniem amerykańskiej prasy mają podpisane umowy z siecią, dzięki czemu mogą dodatkowo sprzedawać ogromne ilości ubrań.

Okładka tygodnika WPROST: 12/2019
Całość dostępna jest w 12/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 8
  • Co za bzdury. Kto to wymysla i kto sie godzi na wyswietlanie tego w necie.... kupują stoki, błedne produkcje i resztki rozmiarówek za 10,20 % wartosci
    • Szkoda tylko że sklep wygląda jak lumpex a ciuchy jak używane...!
      •  
        Nie chodzę tam. Byłam tam lata temu- ten sklep wygląda jak śmietnik. Wszędzie na podłodze walają się ciuchy i niepoparowane buty, wszyscy po nich depczą, jeżeli już coś jest na wieszaku to i tak trzeba oglądać czy nie ma dziur i plam. Już Primark jest lepszy niż ten syf.
        •  
          Nie chodzę tam. Byłam tam lata temu- ten sklep wygląda jak śmietnik. Wszędzie na podłodze walają się ciuchy i niepoparowane buty, wszyscy po nich depczą, jeżeli już coś jest na wieszaku to i tak trzeba oglądać czy nie ma dziur i plam. Już Primark jest lepszy niż ten syf.
          •  
            Nie chodzę tam. Byłam tam lata temu- ten sklep wygląda jak śmietnik. Wszędzie na podłodze walają się ciuchy i niepoparowane buty, wszyscy po nich depczą, jeżeli już coś jest na wieszaku to i tak trzeba oglądać czy nie ma dziur i plam. Już Primark jest lepszy niż ten syf.