Legia znowu zawiodła! Porażka i głośne gwizdy na trybunach

Legia znowu zawiodła! Porażka i głośne gwizdy na trybunach

Kadr z meczu Legia Warszawa - Spartak Trnawa
Kadr z meczu Legia Warszawa - Spartak Trnawa / Źródło: Newspix.pl / Adam Starszynski / PressFocus
Legia Warszawa przegrała ze Spartakiem Trnawa 0:2 w meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Bramki dla słowackiej ekipy zdobyli Erik Grendel i Jan Vlasko. Mistrzowie Polski zagrali fatalnie i zostali pożegnani przez kibiców głośnymi gwizdami.

Legia po porażce z Zagłębiem Lubin na otwarcie sezonu Lotto Ekstraklasy, chciała postawić pewny krok do awansu w europejskich pucharach. Pierwsza połowa meczu ze Spartakiem Trnawa szybko pokazała, że mistrzowie Polski będą mieli ogromne problemy ze słowacką ekipą.

Od pierwszego gwizdka „Wojskowi” grali chaotycznie, a gracze Spartaka co chwilę sprawdzali czujność Arkadiusza Malarza. Bramkarz Legii był najpewniejszym punktem zespołu. Już w 7. minucie świetnie interweniował po strzale głową Marvina Egho i uratował swój zespół przed stratą gola. Chwilę później, groźnej kontuzji doznał Krzysztof Mączyński i konieczna była zmiana. Legionista opuścił boisko na noszach, a minutę później goście objęli prowadzenie. Erik Grendel miał mnóstwo czasu, spokojnie złożył się do strzału i pewnie wpakował piłkę do siatki. Malarz nie mógł za wiele zrobić w tej sytuacji.

Piłkarze Spartaka mieli w Warszawie solidne wsparcie, bowiem przyjechała za nimi spora grupa kibiców. Grali wysokim pressingiem i lepiej radzili sobie z wyprowadzaniem piłki. Legia miała swoje okazje w pierwszej połowie, jednak za każdym razem dobrze bronił Martin Chudy, albo gospodarzom brakowało precyzji w kluczowych momentach. Do końca tej części gry podopieczni Deana Klafuricia nie potrafili uporządkować gry i do szatni zeszli z myślą, że trzeba będzie odrabiać straty.

Bezradni po przerwie

Po zmianie stron mistrzowie Polski za wszelką cenę chcieli przejąć kontrolę nad meczem, jednak nie mieli pomysłu, jak zaskoczyć rywali. Spartak potrafił przewidzieć większość pomysłów, na jakie wpadli gracze Legii i nie dawał się zaskoczyć. Wydawało się, że wejście Miroslava Radovicia pozwoli gospodarzom złapać oddech w ofensywie, ale nadal oglądaliśmy głównie sporo walki w środkowej strefie.

W końcówce zawodnicy Spartaka mieli stuprocentową szansę, by przypieczętować zwycięstwo. Egho minął jednego z legionistów, bez trudu przedostał się obok Malarza i miał przed sobą pustą bramkę. Nie potrafił celnie uderzyć i zmarnował znakomitą okazję, a w tym samym czasie na trybunach słychać było głośne gwizdy. Kibice stołecznego klubu wyraźnie mieli dość tego, co „Wojskowi” pokazują na boisku. Aż 5 minut doliczył sędzia do drugiej połowy spotkania, jednak gracze Klafuricia nie zdążyli już choćby wyrównać wyniku. Spartak wykorzystał ten czas, by dobić gwóźdź do trumny. Jan Vlasko popisał się lobem, przy którym Malarz był bez szans.

Legia Warszawa przegrała ze Spartakiem Trnawa 0:2. Rewanżowe spotkanie odbędzie się 31 lipca o godz. 20:30.

Czytaj także:
Lewandowski znów wraca do tematu mundialu. „Było za dużo kombinacji”

Czytaj także

 2